Tylko dwa z pięciu czeskich klubów awansowały do grupowej fazy Ligi Europy. Choć dla Czechów to mała tragedia, ja jestem zadowolony. Mnie jak najbardziej wystarczy, iż w nowych europejskich rozgrywkach wezmą udział jedynie oba praskie „S”. Oznacza to bowiem, że aby zobaczyć w akcji któryś ze znanych europejskich zespołów, wystarczy kilkunastominutowa podróż tramwajem…