Nadchodzący weekend, dzięki uprzejmości i wielkoduszności towarzysza Rzeźnika (kartofliska.pl), ponownie spędzę na boiskach naszych zachodnich sąsiadów. Tym razem czeka nas wizyta na czterech meczach I. rundy Pucharu Niemiec. W piątek oglądniemy pojedynek drugoligowców – FC Ingolstadt 04 kontra Karlsruher SC na nowo wybudowanym stadionie gospodarzy, gdzie planujemy spotkać się też z naszym austriackim “kolegą po [...]
W zeszłym sezonie byłem naocznym świadkiem 87 piłkarskich spotkań, czyli nie dość, że wypełniłem swój plan, to jeszcze zobaczyłem siedem meczów więcej niż zakładałem. W sezonie 2010/2011 chciałbym dociągnąć do setki. Dociągnąć a najlepiej ją przekroczyć! Dwa pojedynki już zaliczyłem. W przeciągu siedmiu najbliższych dni czeka mnie siedem kolejnych meczów…
“Wie pan, najpierw to nie chciałam się zgodzić, bo to jednak Warszawa. Tyle się w telewizji słyszy, w radio o tych rozbojach w biały dzień na ulicy. Na murach jakieś świństwa wypisują. Strach wyjść z domu. A potem, wie pan, sobie pomyślałam, że to jednak stolica…
Panie i panowie, chłopcy i dziewczęta, bracia i siostry. Uwaga, uwaga, nadejszła wielkopomna chwila. W przyszły weekend, tj. w dniach 5-6 czerwca 2010 dojdzie w Warszawie (i okolicach) do pierwszego w historii (mini) zlotu polskich groundhopperów. Na prędce zaplanowana akcja jest wspólną inicjatywą serwisów Kartofliska.pl i MyFootballWay.com.
Za mną, nie licząc turnieju halowego, już dwa pierwsze spotkania w tym roku (tylko dwa, zważywszy na to, że mamy już połowę lutego). Zanim jednak na blogu pojawią się relacje z wyjazdów do Jeny i Fürth, chciałem raz jeszcze rzucić okiem na groundhoppingowy rok 2009. Ten był bowiem dla mnie wyjątkowo udany!
W czwartek 7. stycznia, na zawsze chętnie przeze mnie odwiedzanym Czadoblogu (blog o sporcie na Śląsku i nie tylko, autorstwa dziennikarza katowickiej Gazety Wyborczej Pawła Czado) pojawił się tekst pt. “Zwiedzanie stadionowe”. Jak łatwo można się domyśleć, tematem był groundhopping. Na samym początku znalazło się i miejsce dla mej skromnej osoby (jeden z polskich groundhopperów [...]
Tytuł niniejszego tekstu, to słowa piosenki śpiewanej przez kibiców tych niemieckich klubów, którym udało się awansować do finału DFB-Pokal. Decydujący mecz rozgrywek o Puchar Niemiec corocznie odbywa się bowiem na berlińskim Olympiastadion. Dziś wieczorem i ja zawitam na ten słynny obiekt. A jutro i pojutrze także na kilka innych…
Na stronie kartofliska.pl, prowadzonej przez znajomego Groundhoppera Radka, pojawił się wczoraj wpis ze zdjęciami z pięciu praskich stadionów, głównie tych położonych na Strahovie. Wszystkie fotki wykonane zostały podczas jego październikowej wizyty w stolicy Czech, w czasie której nadarzyła się okazja, by wypić kilka browarków i pogadać o futbolu. Zdjęcia te są mi bliskie m.in. z [...]
Tydzień temu na stronie internetowej turystykamalopolska.pl pojawił się artykuł pt. “Groundhopping w Małopolsce”. Jego autorka – Aneta Zadroga, pisząc o mało jeszcze w Polsce rozpowszechnionej turystyce stadionowej jeden akapit poświęciła mej skromnej osobie (napisała o mnie “młody Polak” i komplementu tego nigdy jej nie zapomnę ;p). Przytoczono też kilka moich zdań na temat fenomenu groundhoppingu. [...]
Najnowsze komentarze
mysza >>> "(L)ife Is Bruta(L)"
“(L)ife is czasem bruta(L)… panie i panowie… and full of zasadzkas.” and sometimes kopas w dupas. ;)
krzychu81 >>> "Scheiss Red Bull"
Oczywiście, że nie ma obowiązku kibicowania takim klubom. Gorzej jednak, jak ktoś np. przez 20 lat kibicował i regularnie chodził na...
rZeZniki >>> "Scheiss Red Bull"
cos sie jebia te komentarze, najpierw nie ma pozniej nagle sa dwa hehe
rZeZniki >>> "Scheiss Red Bull"
nie ma przeciez obowiazku kibicowania takim zespolom, a jak znajda sie tacy co beda i beda z tego powodu szczesliwi to chyba...
StartNamyslowpl >>> "Spotkanie w Knedlikostanie"
Groundhopping, to wyzwanie. W końcu ostro drenuje kieszeń i wątrobę ;-). Oczywiście gdybyś planował Krzysztof wypad w...