Przyjechała do mnie Polska, czyli 5 powodów, dla których pójdę na mecz z Czechami
Na ten dzień, na tę chwilę, na ten mecz czekałem od 25 listopada 2007 roku, kiedy to podczas odbywającego się w południowoafrykańskim Durbanie losowania eliminacji MŚ 2010, jednym z grupowych rywali polskiej reprezentacji los uczynił Czechy – mój drugi dom. 10.10.2009 – tę datę miałem w głowie przez dwa lata. Właśnie nadszedł „Dzień D”!
Jak nas widzą, tak nas piszą
Główną wiadomością piłkarskiej części najpopularniejszych czeskich internetowych portali sportowych były dziś przez większość dnia newsy o Leo Beenhakkerze, Grzegorzu Lato i… wódce. „Wypił kielicha więcej i mnie odwołał, skarżył się trener Polaków na szefa związku” – brzmiał tytuł jednego z nich. Jak nas widzą, tak nas piszą…





Najnowsze komentarze