Nie zdążyłem się jeszcze porządnie nacieszyć zwycięstwem nad Hoffenheim (nadal nie wiem, gdzie to leży), a mój ulubiony niemiecki klub już podarował mi kolejne powody do radości. Najpierw było super, bo Borussia Dortmund rozjechała 1. FC Nürnberg aż 4:0 (bramki: Großkreutz, Barrios, Zidan i Hummels), a potem było ekstra, bo chłopcy Kloppa pokonali na wyjeździe...