"Ci, którzy mogą, robią to. Ci, którzy nie mogą i dość długo cierpią, że nie mogą, ci o tym piszą..."

William Faulkner

Posts tagged "plany"
Vršovická bombonierka

Vršovická bombonierka

Być może doczekam dnia, w którym dane mi będzie kupić bilet (a najlepiej od razu karnet!) na nowy stadion „moich” Bohemians. Jak mogłaby wyglądać nowoczesna „Klokan Arena”? Kto wie, może trochę jak stadion Cracovii, albo jak obiekt Arki, a może… jak  świątynia Boca Juniors? Nowy Ďolíček niczym słynna La Bombonera w Buenos Aires?! Czemu nie!...

Jeszcze jedenaście

Ukraina, Polska, Praga, Ukraina, Polska, Praga – tak zmieniały się moje plany co do tego weekendu. Ostatecznie zawitałem w swe rodzinne strony, ale z ambitnych odwiedzin 3-4 spotkań nic nie wyszło. Byłem tylko na jednym jedynym meczu, ale wizyta ta była bardzo symboliczna, bowiem potyczka Nysy Kłodzko z Gromem Witków (0:1) to mój pojedynek nr...

Jesienna ramówka MFW.com

Tak to już bywa w zwyczaju, ze większość telewizyjnych i radiowych kanałów zmienia – mniej lub bardziej diametralnie – swoje ramówki z przyjściem września/jesieni. Taka TVP np. co roku już od początku sierpnia trąbi, jakież to ekscytujące nowe programy (ble!) i równie ekscytujące seriale (bleeee!) będzie można na jej antenie zobaczyć po wakacjach… MyFootballWay.com w...

(L)ife Is Bruta(L)

„Trzecim przeciwnikiem Legionistów w ligowym sezonie 2010/2011 będzie Śląsk Wrocław. Spotkanie odbędzie się w piątek 20. sierpnia na stadionie przy ul.  Oporowskiej, początek o godzinie 20:00. W pierwszych dwóch meczach sezonu Śląsk zremisował 0:0 na własnym boisku z Jagiellonią Białystok i pokonał 3:2 na wyjeździe Cracovię Kraków.”

Nowy sezon, nowe podróże, nowe wyzwania

W zeszłym sezonie byłem naocznym świadkiem 87 piłkarskich spotkań, czyli nie dość, że wypełniłem swój plan, to jeszcze zobaczyłem siedem meczów więcej niż zakładałem. W sezonie 2010/2011 chciałbym dociągnąć do setki. Dociągnąć a najlepiej ją przekroczyć! Dwa pojedynki już zaliczyłem. W przeciągu siedmiu najbliższych dni czeka mnie siedem kolejnych meczów…

I mija życie, ucieka czas…

Równo rok temu – 1. lipca 2009, na MyFootballWay.com pojawił się pierwszy post. Miniblogowy tekst zatytułowany „Wielki Real?”, w ślad którego jeszcze tego samego dnia podążyły dwa kolejne, juz bardziej obszerniejsze wpisy: „Welcome, (Football) World!” oraz Mecze, których nigdy nie zapomnę: Argentyna – Kamerun (MŚ Italia 1990). Posty te zapoczątkowały me piłkarskie blogowanie…

Krzychu on tour: Podsumowanie 2009 roku

Za mną, nie licząc turnieju halowego, już dwa pierwsze spotkania w tym roku (tylko dwa, zważywszy na to, że mamy już połowę lutego). Zanim jednak na blogu pojawią się relacje z wyjazdów do Jeny i Fürth, chciałem raz jeszcze rzucić okiem na groundhoppingowy rok 2009. Ten był bowiem dla mnie wyjątkowo udany!

Ogłoszenia parafialne #5

Jak już z pewnością zauważyliście, pojawiło się ostatnio na blogu dodatkowe groundhoppingowe okienko. Możecie tam na bieżąco sprawdzać moje postępy w kolekcjonowaniu stadionów i plany kolejnych podróży, a także szybko dostać się do listy meczów odwiedzonych w tym sezonie. + + + + + Liczba losowo wyświetlanych cytatów w okienku „Złote usta” na prawym pasku...

Huuurrraaa do Drezna!

Wybieram się dziś do Drezna na mecz 3. ligi niemieckiej pomiędzy tantejszym kultowym SG Dynamo a SpVgg Unterhaching. W tym pięknym niemieckim mieście byłem już dwukrotnie, ale nigdy na piłce. Nie chodziło o brak czasu, chęci czy kasy. Problem polegał na tym, że stadion Dynama był w przebudowie i jego pojemność była przez dłuższy czas...

Dzieci do szkoły, Krzychu na stadiony

Dziś początek września. Dziś rozpoczął się rok szkolny, dziś też kolejna rocznica wybuchu II. wojny światowej. Dziś wreszcie wykreowały się moje groundhopperskie plany na najbliższe dwa tygodnie. Są raczej skromne, ale całkiem ciekawe. W pierwszej połowie września zamierzam odwiedzić cztery do pięciu spotkań: 2.9. - Viktoria Žižkov vs Baník Sokolov (Puchar ČMFS); 6.9. - Hutnik...

Švejk czy Nedvěd? Oto jest pytanie!

Wczoraj rozpoczął się kolejny rocznik Gambrinus Ligi. Jutro ja zainauguruję mój własny sezon. Sezon groundhopperski! Już na samym początku kalendarz spotkań postawił mnie przed ciężkim wyborem pomiędzy dwiema  symbolami, postaciami, które zawsze będą nierozłącznie kojarzyć się z Czechami. Jechać za Švejkiem do Czeskich Budziejowic, czy za Pavlem Nedvědem do (pod)praskiego Radotína?