Przyjechała do mnie Polska, czyli 5 powodów, dla których pójdę na mecz z Czechami
Na ten dzień, na tę chwilę, na ten mecz czekałem od 25 listopada 2007 roku, kiedy to podczas odbywającego się w południowoafrykańskim Durbanie losowania eliminacji MŚ 2010, jednym z grupowych rywali polskiej reprezentacji los uczynił Czechy – mój drugi dom. 10.10.2009 – tę datę miałem w głowie przez dwa lata. Właśnie nadszedł „Dzień D”!
Mecze, których nigdy nie zapomnę: Argentyna – Kamerun (MŚ Italia 1990)
Mój pierwszy mundial, mój pierwszy mecz, jaki oglądnąłem od początku do końca (przynajmniej tak mi się wydaje), mój pierwszy zachwyt nad dyscypliną sportu zwaną futbolem. Miałem 9 lat i dopiero „uczyłem się piłki”. A bardziej niż zwycięski gol Kameruńczyków utkwiła mi w głowie ostra gra obu ekip, piękny stadion i krótka, ale barwna ceremonia otwarcia…...





Najnowsze komentarze