"Ci, którzy mogą, robią to. Ci, którzy nie mogą i dość długo cierpią, że nie mogą, ci o tym piszą..."

William Faulkner

Posts tagged "Jan Štohanzl"

18. kolejka czeskiej ekstra(?)klasy: Lafata rozstrzyga derby, Kweuke rozstrzyga klasyk, czołówka bez zmian

Derby północnych Czech dla Jablonca, ligowy klasyk dla Sparty, lider z trudem ogrywa u siebie Hradec, Sigma z łatwością rozprawia się na wyjeździe z Ústí, a Slavia remisuje z Brnem w meczu drużyn zagrożonych spadkiem – oto najkrótsze podsumowanie pierwszej po zimowej przerwie kolejki najwyższej klasy rozgrywkowej w Czechach. W ośmiu meczach padło 21 bramek…...

Jan Štohanzl piłkarzem roku!

Rundę jesienną w wykonaniu Bohemki podsumowywałem już tydzień temu tutaj. Dodam tylko że podczas szóstego już „Bożego Narodzenia z kangurem” (Vánoce s Klokanem) wybrano piłkarza roku 2010 oraz rozdano wyróżnienia podsumowując ostatnie zielono-biało-zielone dziesięciolecie. I tak najlepszym zawodnikiem minionego roku kibice (słusznie mym zdaniem) wybrali kreatywnego (gole + asysty) Jana Štohanzla. Sympatyczny pomocnik wyprzedził w...

Ważne trzy punkty!

Niezwykle ważną wygraną wywalczyli w niedzielę w „azylu” w Edenie piłkarze Bohemians 1905. „Klokani” pokonali 1:0 1. FK Příbram, dzięki czemu odskoczyli nieznacznie od strefy spadkowej. Jedynego gola meczu zdobył  Jan Štohanzl. Można zatem powiedzieć, że krótkie – trzydniowe zgrupowanie we Vrchlabí przyniosło efekty. Kibice Bohemians drżeli jednak ze strachu przed wyrównaniem aż do ostatnich...

Bohemka: Wreszcie zaczęli wygrywać

Po słabym występie w „zimowej lidze”, a nastepnie remisie 1:1 w Teplicach (gol Hartiga) i porażce 0:2 w arktycznych warunkach z drugoligowym Hradcem Králové, Bohemka rozegrała kolejne trzy spotkania towarzyskie, tym razem podczas zgrupowania w Luhačovicach. Początek nie był wprawdzie najlepszy (mnóstwo zmarnowanych okazji i tylko remis ze Zlínem), ale potem w końcu przyszły zwycięstwa....

Vrrršoooviiiceee!!!

Na przełomie września i października Bohemkę czekały w lidze dwa spotkania derbowe. Najpierw w Ďolíčku podejmowała sąsiada zza miedzy, Mistrza Czech – Slavię Praga a tydzień później, na Strahovie, stadionie na którym Slavia kiedyś grała, spotkała się ze znienawidzonym Střížkovem. Każdy z tych pojedynków budził wielkie emocje. Dziś moja relacja z pierwszego z nich.

Z piekła do nieba

Z piekła do nieba, a właściwie od wielkiej tragedii do… mniejszej tragedii, dodatkowo ze szczęśliwym końcem. Taką drogę przebyli w zeszłym tygodniu piłkarze i kibice Bohemians 1905. Najpierw porażka 0:1 w Ďolíčku z Viktorią Plzeň po wyjątkowo słabej grze, potem niespodziewane i szczęśliwe zwycięstwo w takich samych rozmiarach w Mladé Boleslav.

93. minuta

Ten tekst miał się ukazać jako część tradycyjnego artykułu poświęconego dwóm ostatnim meczom Bohemki. Nie mogę jednak czekać do poniedziałku lub wtorku, kiedy wpis pojawi się na łamach bloga, bo już teraz chce podzielić się z Wami radością! Bohemka wczoraj wygrała pierwszy mecz w sezonie. Wygrała po przekozackim golu w ostatniej minucie!!!

Pierwsza porażka, pierwszy gol

Tydzień temu w Ďolíčku, w zeszłą sobotę na boisku Lokomotivy Vršovice a wczoraj w Ołomuńcu – wszędzie tam byłem z moją Bohemką. Najpierw jako świadek pierwszej w tym sezonie porażki, potem widziałem wysokie zwycięstwo naszych rezerw występujących w Divize A (IV. liga), natomiast wczoraj wreszcie doczekałem się premierowego gola!