Moje weekendowe wyjazdy najpierw na Słowację a potem do Austrii, na Węgry i… znowu na Słowację, a także ostry zapierdziel w pracy i wieczorne melanże sprawiły, że porobiły się na blogu zaległości. W pierwszej kolejności nadrabiam te z wynikami.
Rozgrywki wznowiły kluby występujące w czeskiej Divize, czyli odpowiedniku naszej III. ligi. Grające w tej klasie rozgrywkowej [...]
Jest niedziela, a ty wstajesz o piątej rano. Tłuczesz się kilkanaście godzin pociągiem. Marzniesz. Co chwilę policja ma jakiś problem. Psuje ci się aparat… Jeśli masz już tego dosć, to może oznaczać, że jesteś w tureckim więzieniu. Jeśli natomiast męczysz się tak i jeszcze za to płacisz, to oznacza, że albo jesteś sado-maso, albo… groundhopperem!
Czasami mam tak silną potrzebę obejrzenia piłkarskiego meczu na żywo, z trybun stadionu, że w jego poszukiwaniu jestem gotowy pokonać dziesiątki a nawet setki kilometrów! Taki futbolowy głód przytrafił mi się chociażby ostatniego dnia października, kiedy to w związku z brakiem ciekawego spotkania w Pradze wybrałem się do niemieckiego Drezna…
Wybieram się dziś do Drezna na mecz 3. ligi niemieckiej pomiędzy tantejszym kultowym SG Dynamo a SpVgg Unterhaching. W tym pięknym niemieckim mieście byłem już dwukrotnie, ale nigdy na piłce. Nie chodziło o brak czasu, chęci czy kasy. Problem polegał na tym, że stadion Dynama był w przebudowie i jego pojemność była przez dłuższy czas [...]
Najnowsze komentarze
mysza >>> "(L)ife Is Bruta(L)"
“(L)ife is czasem bruta(L)… panie i panowie… and full of zasadzkas.” and sometimes kopas w dupas. ;)
krzychu81 >>> "Scheiss Red Bull"
Oczywiście, że nie ma obowiązku kibicowania takim klubom. Gorzej jednak, jak ktoś np. przez 20 lat kibicował i regularnie chodził na...
rZeZniki >>> "Scheiss Red Bull"
cos sie jebia te komentarze, najpierw nie ma pozniej nagle sa dwa hehe
rZeZniki >>> "Scheiss Red Bull"
nie ma przeciez obowiazku kibicowania takim zespolom, a jak znajda sie tacy co beda i beda z tego powodu szczesliwi to chyba...
StartNamyslowpl >>> "Spotkanie w Knedlikostanie"
Groundhopping, to wyzwanie. W końcu ostro drenuje kieszeń i wątrobę ;-). Oczywiście gdybyś planował Krzysztof wypad w...