Kibicowałem wczoraj Irlandczykom. Chciałem, by doszło do rzutów karnych, podczas których marzenia o Mundialu naszpikowanej gwiazdami, a mimo to grającej piach reprezentacji żabojadów rozbiłyby się o jednego z najlepszych bramkarzy angielskiej Premiership ostatniej dekady – Shay’a Givena. Niestety na boisku był złodziej! Perfidny oszust!