30. września tego roku miałem przyjemność gościć na meczu Ligi Mistrzów pomiędzy monachijskim Bayernem a Juventusem Turyn. Pomimo, iż żadnemu z tych klubów nie kibicuję, Allianz-Arena – choć efektowna – jest niestety mekką  nowoczesnego, skażonego pieniędzmi futbolu,  a mecz zakończył się bezbramkowym remisem, wycieczkę do stolicy Bawarii uważam za w pełni udaną!