I co to miało być?! Zespół, któremu marzą się europejskie puchary przegrywa u siebie z Eintrachtem Frankfurt, dając sobie wbić aż trzy bramki?! Ale czego się można spodziewać po drużynie, w której z czterech obrońców na poziomie gra tylko jeden (Mats Hummels), zdobywając zresztą bramkę (drugą dorzucił „The Man” Luca Barrios)?! Nawet powracający w glorii...