To nie jest kraj dla rudych (ludzi)
Nie żebym obrażał kogokolwiek o tym kolorze włosów! Chodzi o „rude” spartańskie serce i „rudą” spartańską duszę, o wczorajszą mini oprawę w Edenie. To tam odbyło się praskie derby pomiędzy Bohemką a Sraltą właśnie. To był mecz, na który postanowiłem jednorazowo zawiesić (nie mylić ze słowem „zakończyć”!) bojkot „McDonald’s Areny”...
Jeden mecz, jeden stadion, trzy młyny
To Sparta jest mistrzem kraju i reprezentuje Czechy w Europie, to bramkostrzelna Plzeň prowadzi w lidze, to Sigma prezentuje ofensywny „futbol na tak”… Ale te najciekawsze rzeczy i tak dzieją się ostatnimi czasy w praskiej dzielnicy Vršovice! To właśnie tam jutro, podczas jednego meczu, na trybunach stadionu zasiądą kibice trzech różnych zespołów…
One Game, One Love, One Passion, One Moment, One Photo… #8
„W końcu znowu w domu. Bohemians = Ďolíček” – głosił transparent na pierwszym w tym sezonie meczu rezerw Bohemians 1905 we Vršovickim Ďolíčku. Na trybunach zasiadło 1.200 tęskniących za swym jedynym „Domem” widzów, którzy przez całe 90 minut zagrzewali Bohemkę do walki, tworząc atmosferę jak na czeską IV. ligę unikatową!
Kinder-bojkot
O tym, że Slavia Praha ma Kinder-hooligans wiedziałem już od dawna. Wczoraj przekonałem się jednak, że ma także Kinder-ultras, którzy ze słomianym zapałem, ale za to pełną gębą buńczucznych zapowiedzi zorganizowali sobie Kinder-bojkot. Ultras SKS miało nie być na żadnym meczu w Edenie „przynajmniej do końca sezonu 2010/2011″. Głównym powodem było przeniesienie się na ten...
Bojkot!
Dłuuugo czekałem, by poruszyć ten temat. Dłużej już jednak czekać się nie da, bo już dziś przecież startuje nowy sezon czeskiej ekstraklasy. Rozpoczną go vršovické derby Bohemians 1905 – Slavia Praha. Mecz, który zawsze był wielkim świętem, dziś tej świątecznej atmosfery będzie pozbawiony. Na trybunach Edenu zabraknie obu grup ultras. Zabraknie tam i mnie…
Koźmiński – Master of Disaster
Zbigniew Koźmiński na antenie TVN24 nazwał polskich kibiców „oszołomami” a o pluciu na prezesunia powiedział: „- Oni lżą Grzesia Latę, człowieka, który zrobił dla polskiej piłki tyle dobrego. Ich ojcowie po nogach go całowali z trybun 30 lat temu, a teraz inwektywy z trybun płyną. Dlaczego i za co? Człowiek dopiero zaczął rządzić, nie zdążył jeszcze nic zrobić, a nie...
Przyjechała do mnie Polska, czyli 5 powodów, dla których pójdę na mecz z Czechami
Na ten dzień, na tę chwilę, na ten mecz czekałem od 25 listopada 2007 roku, kiedy to podczas odbywającego się w południowoafrykańskim Durbanie losowania eliminacji MŚ 2010, jednym z grupowych rywali polskiej reprezentacji los uczynił Czechy – mój drugi dom. 10.10.2009 – tę datę miałem w głowie przez dwa lata. Właśnie nadszedł „Dzień D”!





Najnowsze komentarze