Koniec pewnej ery
Mam w rękach ostatni tegoroczny numer tygodnika „Piłka nożna”. To wydanie świąteczno-noworoczne (nr 51-52 z datą 20 grudnia 2011), więc tradycyjnie podwójne – 96 stron w kolorze na dobrej jakości papierze. Już jakiś czas temu podjąłem decyzję, że będzie to mój ostatni już egzemplarz tego pisma. Nadszedł koniec piętnastoletniej ery…
Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!
„Siniqwenelela Ikrisimesi EmnandI Nonyaka Omtsha Ozele Iintsikelelo Namathamsanqa!”, czyli w wolnym tłumaczeniu na polski z należącego do rodziny języków bantu języka xhosa: Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku! Wszystkim kibicom i kibolom, groundhopperom i groundspotterom, wszystkim blogerom i czytelnikom MyFootballWay.com…
MyFootballWay.com na Twitterze
MyFootballWay.com postanowił pójść z duchem czasu i będzie od dziś… „ćwierkać”, tj. „tweetować” (choć w mym przypadku to raczej „krakać” ;p). Skoro mogą tzw. celebryci, skoro mogą politycy, muzycy czy sportowcy (w tym i piłkarze), skoro mogą inni blogerzy, to mogę i ja! Twitter zastąpi tym samym nie istniejącego już na stronie Minibloga…
Veselé Vánoce
Jak to leciało? Zdrowych, spokojnych, ale wesołych, do tego rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, mnóstwa prezentów różnej maści pod choinką i potraw różnej maści na wigilijnym stole, życzy Wam – internauci, czytelnicy, kibice, groundhopperzy – cała jednoosobowa redakcja MyFootballWay.com! :) Na zdrowie! Smacznego! Stand Your Ground! Against Modern Święta!
Odszedł Roman Hurkowski
Nigdy dla Niego nie pisałem, choć zawsze chciałem. Nigdy Go nie spotkałem, choć zawsze chciałem. To jego teksty przyczyniły się do tego, że na początku lat 90-tych zacząłem regularnie kupować tygodnik „Piłka Nożna”. To była wówczas inna – lepsza niż dzisiaj gazeta. Zmarł wielki pasjonat piłki, człowiek-encyklopedia futbolu, wychowawca młodzieży, perfekcjonista, Pan Dziennikarz.
I mija życie, ucieka czas…
Równo rok temu – 1. lipca 2009, na MyFootballWay.com pojawił się pierwszy post. Miniblogowy tekst zatytułowany „Wielki Real?”, w ślad którego jeszcze tego samego dnia podążyły dwa kolejne, juz bardziej obszerniejsze wpisy: „Welcome, (Football) World!” oraz Mecze, których nigdy nie zapomnę: Argentyna – Kamerun (MŚ Italia 1990). Posty te zapoczątkowały me piłkarskie blogowanie…
MyFootballWay.com życzy Wesołych Świąt!
„Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy. Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory. Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich. Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski. Niebo ziemi, niebu ziemia – wszyscy wszystkim ślą życzenia.” Tak się składa, że ten dzień jest właśnie dzisiaj…
Krzychu ciągle on tour!
Wpis podobny do tego, który właśnie czytacie, ukazał się kilka dni temu na moim drugim blogu. Tak się bowiem składa, że obie moje strony w ostatnim czasie zaniedbałem. Praca, „spotkania towarzyskie”, ale na całe szczęście także futbol są w ostatnich tygodniach największymi złodziejami mojego wolnego czasu…
Bayern, Juventus i Lille, czyli moje plany na II. połowę września
Mamy już drugą połowę miesiąca, więc tradycyjnie zpoznam Was z moimi planami jeśli chodzi o turystykę stadionową. Tym razem bardziej niż na nowe obiekty stawiam na kluby, których jeszcze nie widziałem w akcji. Zacząłem znakomicie, bo wizytą na czwartkowym spotkaniu Ligi Europy Sparta Praga – PSV Eindhoven. Jutro w planie dwa mecze: rano druga liga...
Welcome, (Football) World!
Zawsze… no dobrze… prawie zawsze właśnie tak zatytułowana jest większość pierwszych postów/wpisów/artykułów (zwał jak zwał – niepotrzebne skreślić) na blogach, więc i ja nie będę wydziwiał i rozpocznę piłkarskie blogowanie w ten sam sposób. Przed Wami moje najnowsze dzieło. Moje najmłodsze dziecko. Moje oczko w głowie. My Football Way.





Najnowsze komentarze