W czwartkowy wieczór byłem jednym z niemal 17 tysięcy praskich świadków eksperymentu UEFA z wprowadzeniem dwóch dodatkowych, tzw. bramkowych arbitrów w meczach fazy grupowej Ligi Europy. Nie wiem, jak w innych spotkaniach, ale podczas pojedynku Sparty Praga z PSV Eindhoven na Letnej, eksperyment raczej się nie powiódł…
Tylko dwa z pięciu czeskich klubów awansowały do grupowej fazy Ligi Europy. Choć dla Czechów to mała tragedia, ja jestem zadowolony. Mnie jak najbardziej wystarczy, iż w nowych europejskich rozgrywkach wezmą udział jedynie oba praskie “S”. Oznacza to bowiem, że aby zobaczyć w akcji któryś ze znanych europejskich zespołów, wystarczy kilkunastominutowa podróż tramwajem…
Najnowsze komentarze
kubal >>> "Kamienie milowe, czyli “Wyszehradzki weekend”"
O k…urka wodna!
adoria >>> "Kamienie milowe, czyli “Wyszehradzki weekend”"
Zapomniałeś o dzieciach !!!!!!!!!!!!
krzychu81 >>> "Poślij Krzycha w nieznane! (odsłona druga)"
@startnamyslow.pl Cały myk polega na tym, że to nie ja a Wy wybieracie! :) Tzn. w tym przypadku już...
krzychu81 >>> "O nich kiedyś będzie głośno, czyli talenty czeskiej piłki. Część 3: środkowi obrońcy"
Brabec twardzielem jeszcze nie jest. Zresztą do Řepki sporo mu...
kubal >>> "O nich kiedyś będzie głośno, czyli talenty czeskiej piłki. Część 3: środkowi obrońcy"
Rzeczywiście – Simunek, Suchy i Mazuch przewyższają w tej chwili...