Krzychu on tour: Wodzisław, Sosnowiec i Bytom
Za oknami upał, a ponieważ ja za wysokimi temperaturami nie przepadam, proponuję powrócić na parę chwil do chłodnych zimowych dni. Nadrabiając zaległości z opisywaniem mych piłkarskich wojaży, cofam się dziś do końca lutego, kiedy to wraz z dwoma towarzyszami wizytowałem stadiony Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego…
Nowy sezon, nowe podróże, nowe wyzwania
W zeszłym sezonie byłem naocznym świadkiem 87 piłkarskich spotkań, czyli nie dość, że wypełniłem swój plan, to jeszcze zobaczyłem siedem meczów więcej niż zakładałem. W sezonie 2010/2011 chciałbym dociągnąć do setki. Dociągnąć a najlepiej ją przekroczyć! Dwa pojedynki już zaliczyłem. W przeciągu siedmiu najbliższych dni czeka mnie siedem kolejnych meczów…
Schab po warszawsku, czyli relacja z I. (mini) zlotu polskich groundhopperów
„Wie pan, najpierw to nie chciałam się zgodzić, bo to jednak Warszawa. Tyle się w telewizji słyszy, w radio o tych rozbojach w biały dzień na ulicy. Na murach jakieś świństwa wypisują. Strach wyjść z domu. A potem, wie pan, sobie pomyślałam, że to jednak stolica…
Pierwszy (mini) zlot polskich groundhopperów
Panie i panowie, chłopcy i dziewczęta, bracia i siostry. Uwaga, uwaga, nadejszła wielkopomna chwila. W przyszły weekend, tj. w dniach 5-6 czerwca 2010 dojdzie w Warszawie (i okolicach) do pierwszego w historii (mini) zlotu polskich groundhopperów. Na prędce zaplanowana akcja jest wspólną inicjatywą serwisów Kartofliska.pl i MyFootballWay.com.
Krzychu on tour: Trnava i Žilina, czyli Grzegorzów dwóch (cz. 2)
Uważani za mistrzów sztuki przetrwania Szoszoni, to plemię Indian Ameryki Północnej, którzy zamieszkiwali niegdyś ogromne obszary w dzisiejszych stanach Idaho, Wyoming, Utah, Nevada, Oregon i Montana. Teraz jednak najwięcej Szoszonów zamieszkuje nie w amerykańskich rezerwatach Lemhi, Fort Hall czy Wind River, a w… słowackiej Žilinie!
Poślij Krzycha w nieznane! (odsłona trzecia)
Kolejny miesiąc, to kolejna część piłkarskiej gry i zabawy ruchowej, kolejna decyzja przed Wami i kolejne wyzwanie przede mną. Tym razem obejdzie się bez międzynarodowych wyjazdów. Najbliższy weekend spędze bowiem w odwiedzinach u rodziców w mym Home Sweet Home Kłodzko City i chciałbym przy okazji obejrzeć któreś ze spotkań rozgrywanych w najbliższej okolicy…
Back to Berlin!
Rozpoczął się kolejny weekend, który spędzam na niemieckich stadionach. Przyszedł bowiem czas na powrót do Berlina. Dziś tuż po przyjeździe, odwiedziliśmy wraz z kolegą Rzeźnikiem stadion Herthy 03 Zehlendorf a wieczorem mecz SV Babelsberg 03 – SV Wilhelmshaven w niemieckiej Regionallidze Nord. Gospodarze, lider rozgrywek pokonali przedostatni zespół w tabeli 2:0…
Krzychu on tour: Trnava i Žilina, czyli Grzegorzów dwóch (cz. 1)
W drugiej odsłonie zabawy „Poślij Krzycha w nieznane!” mieliście do wyboru mecz w Bundeslidze, spotkanie na zapleczu czeskiej ekstraklasy i walkę o ligowe punkty na Słowacji. Postawiliście na opcję numer trzy, co… okazało się być strzałem w dziesiątkę! Dzięki Wam zobaczyłem bowiem w akcji najlepszych słowackich ultras i 7 goli, jakie puścił polski bramkarz…
Krzychu on tour: SpVgg Greuther Fürth – TSV 1860 München (relacja + fotki)
Trójlistna koniczynka w herbie, biało-zielone barwy, ponad 100 lat tradycji, trzy mistrzostwa Niemiec zdobyte w zamierzchłych czasach, a ostatnio „wieczny drugoligowiec”… To wprawdzie krótka, ale chyba najpełniejsza charakterystyka klubu, którego zbudowany z sześciu różnych (!) trybun stadion odwiedziłem w połowie lutego tego roku…
Poślij Krzycha w nieznane! (odsłona druga)
Minął miesiąc, więc zgodnie z zapowiedzią, pojawia się kolejna odsłona zabawy „Poślij Krzycha w nieznane!”. W lutym z trzech niemieckich popozycji wybraliście dla mnie „Ostderby” pomiędzy Carl Zeiss Jeną i Erzgebirge Aue. Teraz do wyboru macie trzy mecze, w ramach trzech różnych rozgrywek, w trzech różnych państwach. Zasady są dziecinnie proste: Wy decydujecie, ja jadę!...
Krzychu on tour: FC Carl Zeiss Jena – FC Erzgebirge Aue (relacja + fotki)
Jest niedziela, a ty wstajesz o piątej rano. Tłuczesz się kilkanaście godzin pociągiem. Marzniesz. Co chwilę policja ma jakiś problem. Psuje ci się aparat… Jeśli masz już tego dosć, to może oznaczać, że jesteś w tureckim więzieniu. Jeśli natomiast męczysz się tak i jeszcze za to płacisz, to oznacza, że albo jesteś sado-maso, albo… groundhopperem!...
Krzychu on tour: Podsumowanie 2009 roku
Za mną, nie licząc turnieju halowego, już dwa pierwsze spotkania w tym roku (tylko dwa, zważywszy na to, że mamy już połowę lutego). Zanim jednak na blogu pojawią się relacje z wyjazdów do Jeny i Fürth, chciałem raz jeszcze rzucić okiem na groundhoppingowy rok 2009. Ten był bowiem dla mnie wyjątkowo udany!
Poślij Krzycha w nieznane!
Tego jeszcze nie było! MyFootballWay.com znowu przeciera szlaki pośród piłkarskich blogów. Proponuję Wam wyjątkową w polskiej blogosferze „zabawę”. Od dzisiaj, przynajmniej raz w miesiącu, to Wy – czytelnicy mego bloga, będziecie decydowali o tym, na jaki mecz się wybiorę! A wszystko to w ramach uprawiania stadionowej turystyki…
Krzychu on tour: Trzy dni w Berlinie
Trzy dni, trzy pełne spotkania, w trzech różnych ligach. 14 bramek. A do tego dodatkowo sześć odwiedzonych stadionów, kilka litrów wypitego piwa i kilka zjedzonych Currywurstów. Oto – w największym skrócie – bilans mojego groundhoppingowego wyjazdu do Berlina. Stolicę Niemiec wizytowałem pomiędzy 11 a 13 grudnia 2009.





Najnowsze komentarze