Minął miesiąc, więc zgodnie z zapowiedzią, pojawia się kolejna odsłona zabawy “Poślij Krzycha w nieznane!”. W lutym z trzech niemieckich popozycji wybraliście dla mnie “Ostderby” pomiędzy Carl Zeiss Jeną i Erzgebirge Aue. Teraz do wyboru macie trzy mecze, w ramach trzech różnych rozgrywek, w trzech różnych państwach. Zasady są dziecinnie proste: Wy decydujecie, ja jadę! [...]
Jest niedziela, a ty wstajesz o piątej rano. Tłuczesz się kilkanaście godzin pociągiem. Marzniesz. Co chwilę policja ma jakiś problem. Psuje ci się aparat… Jeśli masz już tego dosć, to może oznaczać, że jesteś w tureckim więzieniu. Jeśli natomiast męczysz się tak i jeszcze za to płacisz, to oznacza, że albo jesteś sado-maso, albo… groundhopperem!
Za mną, nie licząc turnieju halowego, już dwa pierwsze spotkania w tym roku (tylko dwa, zważywszy na to, że mamy już połowę lutego). Zanim jednak na blogu pojawią się relacje z wyjazdów do Jeny i Fürth, chciałem raz jeszcze rzucić okiem na groundhoppingowy rok 2009. Ten był bowiem dla mnie wyjątkowo udany!
Tego jeszcze nie było! MyFootballWay.com znowu przeciera szlaki pośród piłkarskich blogów. Proponuję Wam wyjątkową w polskiej blogosferze “zabawę”. Od dzisiaj, przynajmniej raz w miesiącu, to Wy – czytelnicy mego bloga, będziecie decydowali o tym, na jaki mecz się wybiorę! A wszystko to w ramach uprawiania stadionowej turystyki…
Trzy dni, trzy pełne spotkania, w trzech różnych ligach. 14 bramek. A do tego dodatkowo sześć odwiedzonych stadionów, kilka litrów wypitego piwa i kilka zjedzonych Currywurstów. Oto – w największym skrócie – bilans mojego groundhoppingowego wyjazdu do Berlina. Stolicę Niemiec wizytowałem pomiędzy 11 a 13 grudnia 2009.
Tytuł niniejszego tekstu, to słowa piosenki śpiewanej przez kibiców tych niemieckich klubów, którym udało się awansować do finału DFB-Pokal. Decydujący mecz rozgrywek o Puchar Niemiec corocznie odbywa się bowiem na berlińskim Olympiastadion. Dziś wieczorem i ja zawitam na ten słynny obiekt. A jutro i pojutrze także na kilka innych…
Czasami mam tak silną potrzebę obejrzenia piłkarskiego meczu na żywo, z trybun stadionu, że w jego poszukiwaniu jestem gotowy pokonać dziesiątki a nawet setki kilometrów! Taki futbolowy głód przytrafił mi się chociażby ostatniego dnia października, kiedy to w związku z brakiem ciekawego spotkania w Pradze wybrałem się do niemieckiego Drezna…
30. września tego roku miałem przyjemność gościć na meczu Ligi Mistrzów pomiędzy monachijskim Bayernem a Juventusem Turyn. Pomimo, iż żadnemu z tych klubów nie kibicuję, Allianz-Arena – choć efektowna – jest niestety mekką nowoczesnego, skażonego pieniędzmi futbolu, a mecz zakończył się bezbramkowym remisem, wycieczkę do stolicy Bawarii uważam za w pełni udaną!
Wraz z początkiem sezonu powróciłem na turystyczne trasy Czech, Moraw i Śląska. Nie po to jednak, by zwiedzać miasta, zamki, pałace, czy kościoły, a po to, by odwiedzać kolejne spotkania i powiększać mą kolekcję wizytowanych stadionów. Dziś krótka relacja z Czeskich Budziejowic, dokąd w I. kolejce spotkań zawitali prócz mnie także piłkarze Jablonca.
Wczoraj rozpoczął się kolejny rocznik Gambrinus Ligi. Jutro ja zainauguruję mój własny sezon. Sezon groundhopperski! Już na samym początku kalendarz spotkań postawił mnie przed ciężkim wyborem pomiędzy dwiema symbolami, postaciami, które zawsze będą nierozłącznie kojarzyć się z Czechami. Jechać za Švejkiem do Czeskich Budziejowic, czy za Pavlem Nedvědem do (pod)praskiego Radotína?
Najnowsze komentarze
krzychu81 >>> "Poślij Krzycha w nieznane! (odsłona druga)"
@M “zbyt duże ryzyko nijakości przy jakiejśtam szansie na jakość” Trafnie ujęte! :) Tak w stylu...
JarekPL >>> "Poślij Krzycha w nieznane! (odsłona druga)"
A mnie akurat argument “32″ przekonuje, mimo iż ta konfrontacja nie wypada zbyt interesująco. Choć...
M >>> "Poślij Krzycha w nieznane! (odsłona druga)"
Z całym szacunkiem dla aspiracji w kwestii Klubu 32, wybieram opcję numer 3 :) Dwójka niesie zbyt duże ryzyko...
krzychu81 >>> "Krzychu on tour: FC Carl Zeiss Jena – FC Erzgebirge Aue (relacja + fotki)"
@rvn Dzięki. Również pozdrawiam! @Mysza “Ostatnia fotka...
rZeZniki >>> "Krzychu on tour: FC Carl Zeiss Jena – FC Erzgebirge Aue (relacja + fotki)"
Against modern kiełba!