<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>My Football WayPamiętne mecze | My Football Way</title>
	<atom:link href="http://www.myfootballway.com/category/football-classic/pamietne-mecze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.myfootballway.com</link>
	<description>Against Modern Football &#124; Krzycha bardzo subiektywne spojrzenie na futbol</description>
	<lastBuildDate>Mon, 02 Jan 2012 13:07:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=</generator>
		<item>
		<title>Legia Warszawa &#8211; Widzew Łódź (liga polska, sezon 1996/1997)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2011/11/22/legia-warszawa-widzew-lodz-liga-polska-sezon-1996-1997/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2011/11/22/legia-warszawa-widzew-lodz-liga-polska-sezon-1996-1997/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Nov 2011 19:04:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pamiętne mecze]]></category>
		<category><![CDATA[2:3]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Michalczuk]]></category>
		<category><![CDATA[Canal+]]></category>
		<category><![CDATA[Cezary Kucharski]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Gęsior]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Smuda]]></category>
		<category><![CDATA[klasyk]]></category>
		<category><![CDATA[Legia Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Szczęsny]]></category>
		<category><![CDATA[mistrzostwo Polski]]></category>
		<category><![CDATA[sezon 1996/1997]]></category>
		<category><![CDATA[Widzew Łódź]]></category>
		<category><![CDATA[Łazienkowska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=11675</guid>
		<description><![CDATA[W środę 18 czerwca 1997 roku niemiecka stacja telewizyjna DSF przerwała nadawany program, by pokazać &#8222;na żywo&#8221; kilka ostatnich minut meczu Legii Warszawa z Widzewem Łódź. To był pierwszy i ostatni taki przypadek w historii tego sportowego kanału&#8230; Powód? Można powiedzieć, że w ciągu 300 sekund Legioniści stracili, a Widzewiacy zyskali wówczas tytuł mistrzowski. Thriller na Łazienkowskiej nie uszedł wtedy uwadze niemieckich dziennikarzy z Deutsches Sportfernsehen (dziś Sport1), zazwyczaj mało przecież zainteresowanych losami rozgrywek za wschodnią granicą swego kraju. Piękne, pasjonujące spotkanie, o niespotykanej wręcz dramaturgii. O tamtym pojedynku napisano i powiedziano już właściwie wszystko, ale ja &#8211; pozwólcie &#8211; powrócę dziś do wydarzeń tamtego popołudnia w kolejnym, piątym już odcinku serii wpisów poświęconych &#8222;Meczom, których nigdy nie zapomnę&#8221;. Polskie El Clásico &#8222;Schodziłem z przekonaniem, że jestem w niebie, a po meczu znalazłem się w piekle. Ale kto się spodziewał takiego obrotu sytuacji.&#8221; /Cezary Kucharski, napastnik Legii/ W sezonie 1996/1997 tylko dwie drużyny liczyły się w walce o mistrzostwo Polski. Obrońca trofeum, mający za sobą występy w fazie grupowej Ligi Mistrzów i naszpikowany reprezentantami kraju łódzki Widzew Franciszka Smudy oraz niespodziewanie dotrzymująca mu kroku, na papierze znacznie słabsza, choć także krocząca od zwycięstwa do zwycięstwa warszawska Legia. Oba zespoły szły [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2011/11/22/legia-warszawa-widzew-lodz-liga-polska-sezon-1996-1997/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mecze, których nigdy nie zapomnę: Niemcy &#8211; Bułgaria (World Cup USA 1994)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2010/07/10/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-niemcy-bulgaria-world-cup-usa-1994/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2010/07/10/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-niemcy-bulgaria-world-cup-usa-1994/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Jul 2010 21:58:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pamiętne mecze]]></category>
		<category><![CDATA[1994]]></category>
		<category><![CDATA[Bułgaria]]></category>
		<category><![CDATA[Giants Stadium]]></category>
		<category><![CDATA[Hristo Stoichkov]]></category>
		<category><![CDATA[Jordan Letchkov]]></category>
		<category><![CDATA[klasyka]]></category>
		<category><![CDATA[Lothar Matthäus]]></category>
		<category><![CDATA[Mundial]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=5094</guid>
		<description><![CDATA[Kończący się właśnie Mundial w Republice Południowej Afryki, był turniejem pełnym niespodzianek. Zaskakujących wyników nie brakowało jednak także w 1994 roku, kiedy najlepsze reprezentacje globu zawitały do Stanów Zjednoczonych. W jednym z ćwierćfinałów spotkali się wówczas obrońcy tytułu Niemcy z autsajderami z Bułgarii. Dziś mija dokładnie 16 lat od tamtego pojedynku&#8230; Nasi zachodni sąsiedzi należeli do faworytów turnieju. Byli przecież obrońcami tytułu sprzed czterech lat (selekcjoner Berti Vogts zabrał do USA 12 graczy, którzy zdobyli złoto ma Mundialu w 1990 roku), a dodatkowo doszli aż do finału szwedzkiego Euro &#8217;92, w którym to (niespodziewanie) ulegli Duńczykom. Mieli silny zespół. Bramkarze Illgner i Köpke, obrońcy Matthäus, Kohler, Brehme, Buchwald i Berthold, pomocnicy Hässler, Möller i Effenberg, czy wreszcie napastnicy Riedle, Völler i Klinsmann. Wszyscy oni byli piłkarzami nie tylko doświadczonymi i zaprawionymi w bojach, ale i nietuzinkowymi.  Byli graczami, którzy mieli jasno nakreślony cel: pragnęli drugi raz z rzędu podbić piłkarski świat! DFB-Kader była więc jedną z tych reprezentacji, na które zwrócone były oczy całego świata. Zwłaszcza pod nieobecność innych etatowych reprezentantów Starego kontynentu &#8211; Anglii i Francji. A jeśli już o Francuzach mowa, to niespodziewany brak na amerykańskich boiskach Cantony, Papina, Blanca i spółki był głównie właśnie dziełem Bułgarów. To [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2010/07/10/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-niemcy-bulgaria-world-cup-usa-1994/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mecze, których nigdy nie zapomnę: Olympique Marseille &#8211; Montpellier HSC (Division 1 1998/1999)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2010/01/28/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-olympique-marseille-montpellier-hsc-division-1-19981999/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2010/01/28/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-olympique-marseille-montpellier-hsc-division-1-19981999/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 22:19:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pamiętne mecze]]></category>
		<category><![CDATA[Christophe Dugarry]]></category>
		<category><![CDATA[Division 1]]></category>
		<category><![CDATA[Francja]]></category>
		<category><![CDATA[HSC Montpellier]]></category>
		<category><![CDATA[Laurent Blanc]]></category>
		<category><![CDATA[Olympique Marseille]]></category>
		<category><![CDATA[Roland Courbis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=3388</guid>
		<description><![CDATA[Do napisania kolejnego tekstu o moich niezapomnianych meczach, przyczyniły się dwa spotkania. Jedno z nich już się odbyło, podczas gdy drugie dopiero się odbędzie&#8230; Ten pierwszy mecz to niesamowity remis pomiędzy Angolą i Mali na inaugurację trwającego wciąż Pucharu Narodów Afryki. Ten drugi pojedynek, to z kolei zbliżające się, sobotnie spotkanie we francuskiej Ligue 1&#8230; W pierwszej potyczce mistrzostw Czarnego Lądu gospodarze grali koncertowo, z niespodziewaną łatwością zdobywając gol za golem i w 79. minucie prowadząc z silnym &#8222;na papierze&#8221; Mali już 4:0. Zaraz potem rywale strzelili wprawdzie bramkę, ale do końca regulaminowego czasu gry pozostawały już tylko trzy minuty i wydawało się, że to trafienie będzie jedynie golem honorowym&#8230; Trzy bramki w przeciągu siedmiu minut (sędzia doliczył dodatkowe 300 sekund) sprawiły jednak, że nagle z 1:4 zrobiło się 4:4 i o remisie na Estádio 11 de Novembro w Luandzie mówił cały piłkarski świat! Niesamowita pogoń za wynikiem, zakończona równie niesamowitym odrobieniem strat przypomniała mi wówczas pewien mecz, który oglądałem 12 lat temu. Najpierw tylko w skrócie, dzięki niezawodnym &#8222;Eurogoals&#8221; na Eurosporcie, potem w całości &#8211; z odtworzenia. Dziś jest dobry moment, by przypomnieć tamto spotkanie, bowiem już w nadchodzącą sobotę dojdzie do kolejnej potyczki Montpellier HSC z &#8222;Olimpijczykami&#8221; z [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2010/01/28/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-olympique-marseille-montpellier-hsc-division-1-19981999/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mecze, których nigdy nie zapomnę: AS Monaco – Deportivo La Coruña (Liga Mistrzów 2003/2004)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2009/08/29/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-as-monaco-deportivo-la-coruna-liga-mistrzow-2003-2004/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2009/08/29/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-as-monaco-deportivo-la-coruna-liga-mistrzow-2003-2004/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Aug 2009 12:48:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pamiętne mecze]]></category>
		<category><![CDATA[AS Monaco]]></category>
		<category><![CDATA[Dado Pršo]]></category>
		<category><![CDATA[Deportivo La Coruña]]></category>
		<category><![CDATA[Diego Tristan]]></category>
		<category><![CDATA[Gustavo Munua]]></category>
		<category><![CDATA[Jose Francisco Molina]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Mistrzów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=1724</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Podczas całej mojej kariery nigdy nie było mi tak ciężko zrozumieć wyniku, jak dzisiaj&#8221; &#8211; to słowa trenera Javiera Irurety, wypowiedziane po pewnym meczu, pewnego listopadowego wieczora. Otóż są na tym świecie rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się nawet największym filozofom. Tamten mecz w Monako był tego najlepszym przykładem&#8230; W pierwszym odcinku serii &#8222;Pamiętne mecze&#8221;, który pojawił się u mnie na blogu w zeszłym miesiącu wróciłem pamięcią do roku 1990 i inauguracyjnego spotkania Mundialu we Włoszech, czyli pojedynku Argentyna &#8211; Kamerun. Dziś, w kolejnej odsłonie tej serii, przeniesiemy się o 13 lat do przodu w czasie i o 300 km na południowy-zachód w przestrzeni. Jesienią 2003 roku rozpocząłem trzeci rok studiów na Uniwersytecie Wrocławskim. Mieszkałem na stacji z trzema innymi kumplami. Każde spotkanie w Lidze Mistrzów, Pucharze UEFA, czy też mecz naszej reprezentacji transmitowany w środowy wieczór w polskiej telewizji był przez nas zawsze oczekiwany z utęsknieniem. Zasiadaliśmy przed odbiornikiem z piwkiem i patrzyliśmy na gwiazdy światowego futbolu&#8230; Tamtego wieczoru gwiazdy te zafundowały nam niewiarygodną golową ucztę! Spotkanie dwóch zespołów, które po trzech kolejkach przewodziły stawce grupy C, przyniosło rekordowy wynik w historii Ligi Mistrzów. W meczu padło bowiem aż 11 goli, czyli od dwa więcej [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2009/08/29/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-as-monaco-deportivo-la-coruna-liga-mistrzow-2003-2004/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mecze, których nigdy nie zapomnę: Argentyna &#8211; Kamerun (MŚ Italia 1990)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Jul 2009 16:04:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pamiętne mecze]]></category>
		<category><![CDATA[1990]]></category>
		<category><![CDATA[Argentyna]]></category>
		<category><![CDATA[Diego Maradona]]></category>
		<category><![CDATA[Italia'90]]></category>
		<category><![CDATA[Kamerun]]></category>
		<category><![CDATA[mecz otwarcia]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrzostwa Świata]]></category>
		<category><![CDATA[Mundialeiro]]></category>
		<category><![CDATA[Roger Milla]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=320</guid>
		<description><![CDATA[Mój pierwszy mundial, mój pierwszy mecz, jaki oglądnąłem od początku do końca (przynajmniej tak mi się wydaje), mój pierwszy zachwyt nad dyscypliną sportu zwaną futbolem. Miałem 9 lat i dopiero &#8222;uczyłem się piłki&#8221;. A bardziej niż zwycięski gol Kameruńczyków utkwiła mi w głowie ostra gra obu ekip, piękny stadion i krótka, ale barwna ceremonia otwarcia&#8230; Oto bowiem równocześnie ze startem mego piłkarskiego bloga rozpoczynam kilka różnych cyklów artykułów. Jednym z nich będzie ukazująca się w ramach &#8222;Football Classic&#8221; seria poświęcona tym piłkarskim spotkaniom, które z pewnością będę pamiętał do końca życia. Zamierzam wspólnie z Wami raz w miesiącu powspominać najbardziej pamiętne mecze, jakie dane mi było oglądać zarówno w telewizji, jak i &#8222;na żywo&#8221; &#8211; bezpośrednio na trybunach stadionu. Od potyczek ligowych, przez pojedynki w europejskich pucharach, aż po spotkania reprezentacji narodowych. A zatem jedziemy! Ciepłe piątkowe popołudnie. Wypełniony po brzegi stadion San Siro w Mediolanie, który na dzień przed tym meczem został oficjalnie mianowany stadionem im. Guiseppe Meazzy, na cześć włoskiej gwiazdy Mundiali w 1934 i 1938 roku, był świadkiem ogromnej sensacji. Oto naszpikowana gwiazdami reprezentacja Argentyny, obrońca trofeum z 1986 roku z Meksyku (w kadrze na MŚ we Włoszech znajdowało się siedmiu piłkarzy, którzy cztery lata wcześniej zostali  [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

