<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>My Football WayFootball Classic | My Football Way</title>
	<atom:link href="http://www.myfootballway.com/category/football-classic/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.myfootballway.com</link>
	<description>Against Modern Football &#124; Krzycha bardzo subiektywne spojrzenie na futbol</description>
	<lastBuildDate>Mon, 02 Jan 2012 13:07:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=</generator>
		<item>
		<title>Legia Warszawa &#8211; Widzew Łódź (liga polska, sezon 1996/1997)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2011/11/22/legia-warszawa-widzew-lodz-liga-polska-sezon-1996-1997/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2011/11/22/legia-warszawa-widzew-lodz-liga-polska-sezon-1996-1997/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Nov 2011 19:04:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pamiętne mecze]]></category>
		<category><![CDATA[2:3]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Michalczuk]]></category>
		<category><![CDATA[Canal+]]></category>
		<category><![CDATA[Cezary Kucharski]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Gęsior]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Smuda]]></category>
		<category><![CDATA[klasyk]]></category>
		<category><![CDATA[Legia Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Szczęsny]]></category>
		<category><![CDATA[mistrzostwo Polski]]></category>
		<category><![CDATA[sezon 1996/1997]]></category>
		<category><![CDATA[Widzew Łódź]]></category>
		<category><![CDATA[Łazienkowska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=11675</guid>
		<description><![CDATA[W środę 18 czerwca 1997 roku niemiecka stacja telewizyjna DSF przerwała nadawany program, by pokazać &#8222;na żywo&#8221; kilka ostatnich minut meczu Legii Warszawa z Widzewem Łódź. To był pierwszy i ostatni taki przypadek w historii tego sportowego kanału&#8230; Powód? Można powiedzieć, że w ciągu 300 sekund Legioniści stracili, a Widzewiacy zyskali wówczas tytuł mistrzowski. Thriller na Łazienkowskiej nie uszedł wtedy uwadze niemieckich dziennikarzy z Deutsches Sportfernsehen (dziś Sport1), zazwyczaj mało przecież zainteresowanych losami rozgrywek za wschodnią granicą swego kraju. Piękne, pasjonujące spotkanie, o niespotykanej wręcz dramaturgii. O tamtym pojedynku napisano i powiedziano już właściwie wszystko, ale ja &#8211; pozwólcie &#8211; powrócę dziś do wydarzeń tamtego popołudnia w kolejnym, piątym już odcinku serii wpisów poświęconych &#8222;Meczom, których nigdy nie zapomnę&#8221;. Polskie El Clásico &#8222;Schodziłem z przekonaniem, że jestem w niebie, a po meczu znalazłem się w piekle. Ale kto się spodziewał takiego obrotu sytuacji.&#8221; /Cezary Kucharski, napastnik Legii/ W sezonie 1996/1997 tylko dwie drużyny liczyły się w walce o mistrzostwo Polski. Obrońca trofeum, mający za sobą występy w fazie grupowej Ligi Mistrzów i naszpikowany reprezentantami kraju łódzki Widzew Franciszka Smudy oraz niespodziewanie dotrzymująca mu kroku, na papierze znacznie słabsza, choć także krocząca od zwycięstwa do zwycięstwa warszawska Legia. Oba zespoły szły [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2011/11/22/legia-warszawa-widzew-lodz-liga-polska-sezon-1996-1997/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lekcja historii: Jak Viktoria Žižkov grała z londyńską Chelsea</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2011/03/08/lekcja-historii-jak-viktoria-zizkov-grala-z-londynska-chelsea/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2011/03/08/lekcja-historii-jak-viktoria-zizkov-grala-z-londynska-chelsea/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Mar 2011 23:50:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lekcja historii]]></category>
		<category><![CDATA[Chelsea FC]]></category>
		<category><![CDATA[Dmitrij Charin]]></category>
		<category><![CDATA[europejskie puchary]]></category>
		<category><![CDATA[Jablonec]]></category>
		<category><![CDATA[Jozef Majoroš]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Zdobywców Pucharów]]></category>
		<category><![CDATA[Viktoria Žižkov]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=9616</guid>
		<description><![CDATA[We wrześniu 1994 roku Viktoria z praskiego Žižkova i Chelsea z londyńskiego Fulhamu powróciły po wielu latach (Anglicy po 23, Czesi aż po 66!) na europejskie salony. Los zetknął oba stołeczne kluby w I. rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów. Oglądałem tamten dwumecz w czeskiej telewizji i paradoksalnie bardziej od 6-bramkowego spotkania w Londynie, zapamiętałem bezbramkowy rewanż&#8230; Chelsea, która sezon 1993/1994 zakończyła na 14. pozycji w tabeli, dostała się do europejskich pucharów dzięki&#8230; przegranemu 0:4 finałowi FA Cup z Manchesterem United. &#8222;Red Devils&#8221; zostali wówczas również i mistrzem kraju, więc &#8222;z urzędu&#8221; dostali prawo gry w Lidze Mistrzów, robiąc Londyńczykom miejsce w obecnie nie istniejącym już niestety PZP. Viktoria natomiast (w sezonie 1993/1994 8. zespół czeskiej I. ligi) w finale krajowego pucharu niespodziewanie poradziła sobie z mistrzowską Spartą. 13. czerwca 1994 roku na praskim Strahovie Žižkov pokonał ACS 6:5 w rzutach karnych. Po 90 minutach był remis 1:1, po dogrywce remis 2:2. W obu przypadkach na gole Sparty odpowiadał świetne dysponowany tamtego dnia Marek Trval (swoją drugą bramkę, doprowadzającą do serii rzutów karnych zdobył dosłownie w ostatnich sekundach dogrywki!). I tak w rundzie wstępnej PZP biało-czerwoni wylosowali zdobywcę pucharu Szwecji &#8211; IFK Norrköping. Po skromnym 1:0 w Pradze (jedyna bramka była dziełem [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2011/03/08/lekcja-historii-jak-viktoria-zizkov-grala-z-londynska-chelsea/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
<enclosure url="http://www.myfootballway.com/wp-content/themes/tma/images/Zizkov_vs_Chelsea.wmv" length="3202352" type="video/asf" />
		</item>
		<item>
		<title>Lekcja historii: Jak Zbrojovka Brno zdobyła pierwszy (i jedyny jak dotąd) tytuł mistrzowski</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2010/10/16/lekcja-historii-jak-zbrojovka-brno-zdobyla-pierwszy-i-jedyny-jak-dotad-tytul-mistrzowski/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2010/10/16/lekcja-historii-jak-zbrojovka-brno-zdobyla-pierwszy-i-jedyny-jak-dotad-tytul-mistrzowski/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Oct 2010 18:15:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lekcja historii]]></category>
		<category><![CDATA[1977/1978]]></category>
		<category><![CDATA[Josef Masopust]]></category>
		<category><![CDATA[Karel Jarůšek]]></category>
		<category><![CDATA[Karel Kroupa]]></category>
		<category><![CDATA[mistrz Czechosłowacji]]></category>
		<category><![CDATA[stadion za Lužánkami]]></category>
		<category><![CDATA[Zbrojovka Brno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=7687</guid>
		<description><![CDATA[Spisująca się znacznie poniżej oczekiwań Zbrojovka Brno zamyka dziś tabelę czeskiej I. ligi. Były jednak w historii tego klubu sezony znacznie bardziej udane niż ten obecny&#8230; Na przykład latem roku 1978 piłkarze, działacze i kibice zespołu reprezentującego drugie co do wielkości miasto Republiki Czeskiej wspólnie świętowali zdobycie pierwszego i jak na razie jedynego tytułu mistrzowskiego&#8230; Myślę że ci, którzy przed 33 laty bacznie śledzili wyniki Zbrojovki w letnim Interpucharze (m.in. po dwa zwycięstwa z Austrią Salzburg i duńskim Aalborg BK) i równie uważnie obserwowali transferową politykę Zbrojovki przed rozpoczęciem sezonu 1977/1978 mogli przeczuwać, że to mogą być wyjątkowe rozgrywki dla klubu ze stadionu Za Lužánkami. Trener Josef Masopust (tak, tak, właśnie ten Josef Masopust &#8211; kiedyś znakomity napastnik, były gracz Dukli Praha, reprezentant Czechosłowacji, srebrny medalista MŚ, brązowy medalista ME, posiadacz &#8222;Złotej piłki&#8221; dla najlepszego gracza Europy w 1962 roku) w swoim premierowym sezonie w Brnie doprowadził Zbrojovkę do czwartego miejsca w lidze. Tym razem wespół z prezesem Oldřichem Vorbą oficjalnie planowali wprawdzie ukończyć rozgrywki &#8222;w pierwszej piątce&#8221;, ale po cichu liczyli na czynny udział Brna w walce o tytuł. Po letnich transferach (i tak już silną drużynę wzmocnili doświadczony obrońca Karel Dvořák z Dukli Praha, utalentowany napastnik Petr Janečka [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2010/10/16/lekcja-historii-jak-zbrojovka-brno-zdobyla-pierwszy-i-jedyny-jak-dotad-tytul-mistrzowski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mecze, których nigdy nie zapomnę: Niemcy &#8211; Bułgaria (World Cup USA 1994)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2010/07/10/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-niemcy-bulgaria-world-cup-usa-1994/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2010/07/10/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-niemcy-bulgaria-world-cup-usa-1994/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Jul 2010 21:58:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pamiętne mecze]]></category>
		<category><![CDATA[1994]]></category>
		<category><![CDATA[Bułgaria]]></category>
		<category><![CDATA[Giants Stadium]]></category>
		<category><![CDATA[Hristo Stoichkov]]></category>
		<category><![CDATA[Jordan Letchkov]]></category>
		<category><![CDATA[klasyka]]></category>
		<category><![CDATA[Lothar Matthäus]]></category>
		<category><![CDATA[Mundial]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=5094</guid>
		<description><![CDATA[Kończący się właśnie Mundial w Republice Południowej Afryki, był turniejem pełnym niespodzianek. Zaskakujących wyników nie brakowało jednak także w 1994 roku, kiedy najlepsze reprezentacje globu zawitały do Stanów Zjednoczonych. W jednym z ćwierćfinałów spotkali się wówczas obrońcy tytułu Niemcy z autsajderami z Bułgarii. Dziś mija dokładnie 16 lat od tamtego pojedynku&#8230; Nasi zachodni sąsiedzi należeli do faworytów turnieju. Byli przecież obrońcami tytułu sprzed czterech lat (selekcjoner Berti Vogts zabrał do USA 12 graczy, którzy zdobyli złoto ma Mundialu w 1990 roku), a dodatkowo doszli aż do finału szwedzkiego Euro &#8217;92, w którym to (niespodziewanie) ulegli Duńczykom. Mieli silny zespół. Bramkarze Illgner i Köpke, obrońcy Matthäus, Kohler, Brehme, Buchwald i Berthold, pomocnicy Hässler, Möller i Effenberg, czy wreszcie napastnicy Riedle, Völler i Klinsmann. Wszyscy oni byli piłkarzami nie tylko doświadczonymi i zaprawionymi w bojach, ale i nietuzinkowymi.  Byli graczami, którzy mieli jasno nakreślony cel: pragnęli drugi raz z rzędu podbić piłkarski świat! DFB-Kader była więc jedną z tych reprezentacji, na które zwrócone były oczy całego świata. Zwłaszcza pod nieobecność innych etatowych reprezentantów Starego kontynentu &#8211; Anglii i Francji. A jeśli już o Francuzach mowa, to niespodziewany brak na amerykańskich boiskach Cantony, Papina, Blanca i spółki był głównie właśnie dziełem Bułgarów. To [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2010/07/10/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-niemcy-bulgaria-world-cup-usa-1994/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lekcja historii: Jak Czechosłowacja zadebiutowała na Mundialu (cz. 3, ostatnia)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2010/06/27/lekcja-historii-jak-czechoslowacja-zadebiutowala-na-mundialu-cz-3-ostatnia/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2010/06/27/lekcja-historii-jak-czechoslowacja-zadebiutowala-na-mundialu-cz-3-ostatnia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Jun 2010 10:49:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lekcja historii]]></category>
		<category><![CDATA[1934]]></category>
		<category><![CDATA[Antonín Puč]]></category>
		<category><![CDATA[Czechosłowacja]]></category>
		<category><![CDATA[František Plánička]]></category>
		<category><![CDATA[Karel Petrů]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrzostwa Świata]]></category>
		<category><![CDATA[Oldřich Nejedlý]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=4710</guid>
		<description><![CDATA[10 czerwca 1934 roku tuż przed godziną 17:00, na stadion Narodowej Partii Faszystowskiej (del Partito Nazionale Fascista) w Rzymie, w obecności Benito Mussoliniego w loży honorowej, wyszły reprezentacje Włoch i Czechosłowacji. Na trybunach nie zabrakło czechosłowackich kibiców. Do &#8222;wiecznego miasta&#8221; przybyło ich z tej okazji prawie dwa tysiące&#8230; Po powitaniu kapitanów, a byli nimi w przypadku obu finalistów (jedyny jak dotąd taki przypadek w historii MŚ) bramkarze obu ekip – Giampiero Combi i František Plánička, kontrowersyjny szwedzki sędzia Ivan Henning Hjalmar Eklind (przed meczem złożył wizytę Mussoliniemu i obaj panowie ucięli sobie &#8222;przyjacielską pogawędkę&#8221;) nakazał rozpocząć spotkanie. Prawie 50 tysięcy kibiców obecnych na stadionie, plus miliony przy radioodbiornikach w obu krajach zamarło w oczekiwaniu&#8230; Il grande finale &#8222;- Nie mieliśmy w Rzymie trenera z prawdziwego zdarzenia, nie mieliśmy taktyki w dzisiejszym tego słowa znaczeniu, nie mieliśmy też zbyt wiele informacji o przeciwniku i jego grze. A mimo to potrafiliśmy im godnie stawić czoła, oprzeć się, rywalizować jak równy z równym. Włochom szybko więc zaczęły puszczać nerwy&#8230;&#8221; &#8211; wspominał po latach pierwsze minuty meczu Oldřich Nejedlý. Tamtego dnia przyszło jednak Czechosłowakom walczyć nie tylko z rywalem, ale i z arbitrem. Stronniczy Szwed, który wydatnie pomógł Włochom już w półfinale przeciwko Austriakom, [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2010/06/27/lekcja-historii-jak-czechoslowacja-zadebiutowala-na-mundialu-cz-3-ostatnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lekcja historii: Jak Czechosłowacja zadebiutowała na Mundialu (cz. 2)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2010/06/23/lekcja-historii-jak-czechoslowacja-zadebiutowala-na-mundialu-cz-2/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2010/06/23/lekcja-historii-jak-czechoslowacja-zadebiutowala-na-mundialu-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jun 2010 18:17:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lekcja historii]]></category>
		<category><![CDATA[1934]]></category>
		<category><![CDATA[Antonín Puč]]></category>
		<category><![CDATA[Czechosłowacja]]></category>
		<category><![CDATA[František Plánička]]></category>
		<category><![CDATA[Karel Petrů]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrzostwa Świata]]></category>
		<category><![CDATA[Oldřich Nejedlý]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=4709</guid>
		<description><![CDATA[Towarzyski mecz z Anglikami zakończył selekcję przed wyjazdem reprezentacji Czechosłowacji na Mistrzostwa Świata we Włoszech. Karel Petrů z 72 zawodników wybrał najpierw 22-osobowy skład (dwóch bramkarzy i 20 graczy z pola), który tuż przed turniejem, musiał jeszcze pomniejszyć o kolejne cztery nazwiska. Ścisła mundialowa kadra miała bowiem liczyć 18 piłkarzy&#8230; Petrů z ciężkim sercem zrezygnował ze słowackiego defensora Ferdinanda Daučíka (30/05/1910, Slavia Praha) oraz z trzech pomocników: Adolfa Šimperskiego (05/08/1909, Slavia Praha), Ericha Srbeka (04/06/1908, Sparta Praha) i Františka Šterca (27/0/1912, SK Židenice). Wszyscy ci gracze zostali na liście rezerwowych, ale&#8230; i tak zaliczono im udział w MŚ. Squadra Jak widać poniżej, aż 16 zawodników, którzy pojechali reprezentować Czechosłowację na Półwysep Apeniński, to gracze Sparty lub Slavii Praga, tj. dwóch najstarszych i najbardziej utytułowanych klubów w kraju (jak wówczas, tak i obecnie). Tylko rezerwowy golkiper Patzel z Teplic (w źródłach występuje zamiennie pod niemieckim imieniem Ehrenfried i jego czeskim odpowiednikiem Čestmír) oraz napastnik Silný z francuskiego Nimes (wiele osób błędnie podaje stołeczną Spartę jako klub, którego barwy bronił jadąc na Mundial) reprezentują inny zespół. …………………….……………………. Osiemnastka wybrańców Karla Petrů: Bramkarze: František Plánička (ur. 02/06/1904, klub: Slavia Praha), Ehrenfried (Čestmír) Patzel (02/12/1914, Teplitzer FK), Obrońcy: Jaroslav Burgr (07/03/1906, Sparta Praha), Josef [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2010/06/23/lekcja-historii-jak-czechoslowacja-zadebiutowala-na-mundialu-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lekcja historii: Jak Czechosłowacja zadebiutowała na Mundialu (cz. 1)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2010/06/21/lekcja-historii-jak-czechoslowacja-zadebiutowala-na-mundialu-cz-1/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2010/06/21/lekcja-historii-jak-czechoslowacja-zadebiutowala-na-mundialu-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 22:54:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lekcja historii]]></category>
		<category><![CDATA[1934]]></category>
		<category><![CDATA[Antonín Puč]]></category>
		<category><![CDATA[Czechosłowacja]]></category>
		<category><![CDATA[František Plánička]]></category>
		<category><![CDATA[Karel Petrů]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrzostwa Świata]]></category>
		<category><![CDATA[Oldřich Nejedlý]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=4547</guid>
		<description><![CDATA[Mistrzostwa Świata w 1930 roku okazały się dla FIFA strzałem w dziesiątkę. Sukces sportowy i ekonomiczny urugwajskiego Mundialu oraz rosnąca popularność piłki nożnej skłoniły światową federację do przeprowadzenia kolejnego turnieju. Jego organizację powierzono Włochom. Na boiskach Półwyspu Apenińskiego wystąpiła też reprezentacja Czechosłowacji, debiutując zarazem w imprezie tej rangi&#8230; Reprezentacja  naszych południowych sąsiadów przyjechała na Mundial jako autsajder a mimo to o mały włos nie została mistrzem świata. Do szczęścia (i wielkiej sensacji) zabrakło niewiele. Zaledwie dziewięciu minut! Finały II. piłkarskich Mistrzostw Świata były okazją do zaprezentowania siły i pozycji Benito Mussoliniego, który mocną ręką rządził wówczas Italią. Turniej był dla niego propagandowym narzędziem i miał pokazać, jak wielką &#8211; nie tylko futbolową &#8211; potęgą są faszystowskie Włochy. Duce nakazał wybudowanie czterech nowych stadionów: w Turynie, Florencji, Neapolu i Trieście. Dwa dalsze, w Rzymie i Mediolanie, zostały z kolei całkowicie zmodernizowane. Choć wspomniane obiekty, plus stadiony w Bolonii i Genui, na których także odbywały się mecze MŚ 1934 (dla porównania, pojedynki premierowego turnieju odbywały się tylko i wyłącznie na trzech stadionach usytuowanych w jednym mieście), wybudowano z myślą o dziesiątkach tysięcy widzów, frekwencja była jednak słaba. Nawet podczas spotkań z udziałem Włochów, trybuny wypełniały się w 40-50 procentach. Pojedynki bez udziału [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2010/06/21/lekcja-historii-jak-czechoslowacja-zadebiutowala-na-mundialu-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lekcja historii: Jak Bohemka (i Třinec) posłała Spartę do drugiej ligi</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2010/04/04/lekcja-historii-jak-bohemka-i-trinec-poslala-sparte-do-drugiej-ligi/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2010/04/04/lekcja-historii-jak-bohemka-i-trinec-poslala-sparte-do-drugiej-ligi/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Apr 2010 18:26:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lekcja historii]]></category>
		<category><![CDATA[Bohemians Praha]]></category>
		<category><![CDATA[Fotbal Třinec]]></category>
		<category><![CDATA[František Kozinka]]></category>
		<category><![CDATA[korupcja]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo]]></category>
		<category><![CDATA[spadek]]></category>
		<category><![CDATA[Sparta Praha]]></category>
		<category><![CDATA[ustawiony mecz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=3959</guid>
		<description><![CDATA[W poniedziałek 16 czerwca 1975 roku piłkarze Bohemians Praha niechlubną ligową porażką 0:5 z TŽ Třinec zapisali się niespotykanym sposobem w annałach czechosłowackiego futbolu. Wydarzenia, które miały miejsce tamtego dnia szczególnie nieprzyjemnie wspominać będą jednak  nie kibice Bohemki a sympatycy Sparty Praha. &#8222;Kangury&#8221; przyczyniły się wówczas do historycznego spadku wielkiego praskiego rywala do drugiej ligi. Z pomocą Petra Nečady, redaktora magazynu &#8222;Klokan&#8221; (program meczowy Bohemki) oraz byłego dyrektora Bohemians &#8211; Jiříego Steinbrocha, w kilkunastu akapitach postaram się opisać jeden z najdziwniejszych i najbardziej skandalicznych finiszów w historii czechosłowackiej ligi. Większość sezonu 1974/1975 była w wykonaniu praskich Bohemians znakomita. Po bardzo słabym starcie (po 6. kolejce Bohemka spadła na ostatnie miejsce w tabeli) piłkarze ze stadionu leżącego nad rzeczką Botič zaczęli się jednak piąć w górę tabeli (&#8222;przełamanie&#8221; nastąpiło po sensacyjnej wygranej 3:0 w Brnie). Zwycięstwa u siebie i remisy na wyjazdach sprawiły, że wkrótce praski klub z autsajdera stał się niespodziewanie nie tylko postrachem ligi, ale nawet jednym z aspirantów do tytułu! Zwłaszcza runda wiosenna była szczególnie udana. Imponująca seria zwycięstw z silnymi rywalami (2:0 z Teplicami, 2:0 z Trnavą, 2:0 z Brnem, 2:0 z Ostravą, 1:0 ze Slovanem, 4:1 ze Spartą) sprawiła, iż na trzy kolejki przed końcem sezonu [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2010/04/04/lekcja-historii-jak-bohemka-i-trinec-poslala-sparte-do-drugiej-ligi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mecze, których nigdy nie zapomnę: Olympique Marseille &#8211; Montpellier HSC (Division 1 1998/1999)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2010/01/28/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-olympique-marseille-montpellier-hsc-division-1-19981999/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2010/01/28/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-olympique-marseille-montpellier-hsc-division-1-19981999/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 22:19:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pamiętne mecze]]></category>
		<category><![CDATA[Christophe Dugarry]]></category>
		<category><![CDATA[Division 1]]></category>
		<category><![CDATA[Francja]]></category>
		<category><![CDATA[HSC Montpellier]]></category>
		<category><![CDATA[Laurent Blanc]]></category>
		<category><![CDATA[Olympique Marseille]]></category>
		<category><![CDATA[Roland Courbis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=3388</guid>
		<description><![CDATA[Do napisania kolejnego tekstu o moich niezapomnianych meczach, przyczyniły się dwa spotkania. Jedno z nich już się odbyło, podczas gdy drugie dopiero się odbędzie&#8230; Ten pierwszy mecz to niesamowity remis pomiędzy Angolą i Mali na inaugurację trwającego wciąż Pucharu Narodów Afryki. Ten drugi pojedynek, to z kolei zbliżające się, sobotnie spotkanie we francuskiej Ligue 1&#8230; W pierwszej potyczce mistrzostw Czarnego Lądu gospodarze grali koncertowo, z niespodziewaną łatwością zdobywając gol za golem i w 79. minucie prowadząc z silnym &#8222;na papierze&#8221; Mali już 4:0. Zaraz potem rywale strzelili wprawdzie bramkę, ale do końca regulaminowego czasu gry pozostawały już tylko trzy minuty i wydawało się, że to trafienie będzie jedynie golem honorowym&#8230; Trzy bramki w przeciągu siedmiu minut (sędzia doliczył dodatkowe 300 sekund) sprawiły jednak, że nagle z 1:4 zrobiło się 4:4 i o remisie na Estádio 11 de Novembro w Luandzie mówił cały piłkarski świat! Niesamowita pogoń za wynikiem, zakończona równie niesamowitym odrobieniem strat przypomniała mi wówczas pewien mecz, który oglądałem 12 lat temu. Najpierw tylko w skrócie, dzięki niezawodnym &#8222;Eurogoals&#8221; na Eurosporcie, potem w całości &#8211; z odtworzenia. Dziś jest dobry moment, by przypomnieć tamto spotkanie, bowiem już w nadchodzącą sobotę dojdzie do kolejnej potyczki Montpellier HSC z &#8222;Olimpijczykami&#8221; z [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2010/01/28/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-olympique-marseille-montpellier-hsc-division-1-19981999/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mecze, których nigdy nie zapomnę: AS Monaco – Deportivo La Coruña (Liga Mistrzów 2003/2004)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2009/08/29/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-as-monaco-deportivo-la-coruna-liga-mistrzow-2003-2004/</link>
		<comments>http://www.myfootballway.com/2009/08/29/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-as-monaco-deportivo-la-coruna-liga-mistrzow-2003-2004/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Aug 2009 12:48:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pamiętne mecze]]></category>
		<category><![CDATA[AS Monaco]]></category>
		<category><![CDATA[Dado Pršo]]></category>
		<category><![CDATA[Deportivo La Coruña]]></category>
		<category><![CDATA[Diego Tristan]]></category>
		<category><![CDATA[Gustavo Munua]]></category>
		<category><![CDATA[Jose Francisco Molina]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Mistrzów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=1724</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Podczas całej mojej kariery nigdy nie było mi tak ciężko zrozumieć wyniku, jak dzisiaj&#8221; &#8211; to słowa trenera Javiera Irurety, wypowiedziane po pewnym meczu, pewnego listopadowego wieczora. Otóż są na tym świecie rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się nawet największym filozofom. Tamten mecz w Monako był tego najlepszym przykładem&#8230; W pierwszym odcinku serii &#8222;Pamiętne mecze&#8221;, który pojawił się u mnie na blogu w zeszłym miesiącu wróciłem pamięcią do roku 1990 i inauguracyjnego spotkania Mundialu we Włoszech, czyli pojedynku Argentyna &#8211; Kamerun. Dziś, w kolejnej odsłonie tej serii, przeniesiemy się o 13 lat do przodu w czasie i o 300 km na południowy-zachód w przestrzeni. Jesienią 2003 roku rozpocząłem trzeci rok studiów na Uniwersytecie Wrocławskim. Mieszkałem na stacji z trzema innymi kumplami. Każde spotkanie w Lidze Mistrzów, Pucharze UEFA, czy też mecz naszej reprezentacji transmitowany w środowy wieczór w polskiej telewizji był przez nas zawsze oczekiwany z utęsknieniem. Zasiadaliśmy przed odbiornikiem z piwkiem i patrzyliśmy na gwiazdy światowego futbolu&#8230; Tamtego wieczoru gwiazdy te zafundowały nam niewiarygodną golową ucztę! Spotkanie dwóch zespołów, które po trzech kolejkach przewodziły stawce grupy C, przyniosło rekordowy wynik w historii Ligi Mistrzów. W meczu padło bowiem aż 11 goli, czyli od dwa więcej [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.myfootballway.com/2009/08/29/mecze-ktorych-nigdy-nie-zapomne-as-monaco-deportivo-la-coruna-liga-mistrzow-2003-2004/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

