
Nie wydają wielkich pieniędzy na sprzęt. Wystarczy im zwykła futbolówka, buty i strój sportowy. Ważniejsze jest boisko – im więcej błota i wody tym lepiej, im trudniejszy teren tym lepsza zabawa. Sport który pokochali jest popularny na Wyspach Brytyjskich i w Finlandii. Od jakiegoś czasu uprawia się go również w Polsce…
W czerwcu bieżącego roku na Zamojszczyźnie powstał Błotny Klub Sportowy Roztocze. BKS, druga w historii naszego kraju drużyna w błotnej piłce nożnej, dysponuje – jak podkreślają z dumą jej założyciele – najszerszą kadrą spośród polskich zespołów, a także szczyci się – jako jedyna nad Wisłą - sekcją kobiecą. Barwy klubu z Krasnobrodu reprezentuje w sumie aż 30 zawodników. 1/3 to przedstawicielki płci pięknej.
A połączyła ich piłka błotna (Swamp Football, Swamp Soccer), odmiana futbolu, która narodziła się w Anglii, a konkretniej rzecz biorąc w miejscowości Bishop Auckland w hrabstwie Durham na północnym-wschodzie kraju (jak twierdzą jedni) i/lub Finlandii (jak utrzymują inni). W każdym bądź razie na Wyspach służyła na początku jako element przygotowania do sezonu dla lekkoatletów i element zaprawy żołnierzy z jednostek wojskowych, a w Finlandii jako urozmaicenie letniego treningu dla biegaczy narciarskich… To właśnie tam w 1997 roku przeprowadzono pierwsze zorganizowane rozgrywki. Wszystko za sprawą miejscowego propagatora tego sportu – Jyrki Väänänena nazywanego „błotnym baronem”. Także dzięki niemu mistrzostwa świata odbywały się początkowo każdego roku w fińskim Hyrynsalmi (gospodarzem każdego „Euro” było z kolei angielskie miasteczko Newton Aycliffe). Pierwszy Mundial odbył się w 2000 roku. Pięć lat później, w jednej z kolejnych edycji turnieju udział wzięło prawie 5.000 zawodników! W przyszłym roku najlepsi piłkarze błotni globu spotkają się w czerwcu w szkockim Inverness.
„To sport bardzo widowiskowy. Przydałoby się go rozpropagować i usystematyzować rozgrywki, jak w piłce plażowej czy halowej…”
/Zbigniew Masternak, piłkarz BKS Roztocze/
Szacuje się, że w tej chwili istniej na świecie ok. 250-270 klubów uprawiających błotną piłkę. Prócz wymienionych na wstępie krajów, miłością do ciężkiego terenu zapałali również gracze m.in. w Belgii, Holandii, Brazylii, Rosji czy w Chinach. Ar-mud-geddon, Mudchesthair United, Hurt of Mudlothian, Real Mudrid, Swamp Bog Millionaire – oto nazwy niektórych drużyn. Mistrzem Świata w kategorii mężczyzn jest rosyjska Penza Center, zaś w kategorii mieszanej angielski Hockering FC.
Polacy nie gęsi…
Zasady rywalizacji? Podstawą jest oczywiście błoto zamiast zielonej murawy. Boisko ma wymiary (plus minus) 60 x 35 metrów, a mecz trwa 2 x 12 minut, z 10-minutową przerwą na regenerację sił. Na placu gry spotykają się dwa 6-osobowe zespoły. Gracze nie mogą w trakcie potyczki zmieniać obuwia. Rzuty rożne, karne i podania z autu wykonuje się poprzez kopnięcie piłki z ręki („z powietrza”). Wszystkie rzuty wolne są pośrednie. Nie ma spalonego. Obowiązują zmiany lotne, ”hokejowe” (można przeprowadzić dowolną ilość zmian). Pole karne zaczyna się pięć metrów przed bramką, ale golkiper może dotykać piłkę rękami tylko w promieniu trzech metrów od swej światyni. Przepisy milczą natomiast jeśli chodzi o arbitrów… „- W Polsce większość meczów sędziują sędziowie piłki nożnej, u nas jest tak samo. Mecze BKS-u Roztocze sędziuje kolega Krzysztof Zub, który ukończył kurs sędziego piłki nożnej w formie tradycyjnej, czyli w Okręgowym Związku Piłki Nożnej” – wyjaśnia miejscowy ”człowiek-orkiestra” Tomasz Pakuła, założyciel, zawodnik, kierownik i rzecznik prasowy krasnobrodzkich błotniaków.

A jakim sposobem Swamp Football zawitał na Roztocze? „Pomysł na stworzenie drużyny, która będzie grała w piłkę nożną w błocie, powstał, gdy Tomasz Pakuła – mieszkaniec Krasnobrodu – zagrał w meczu Błotna Reprezentacja kontra Przyjaciele i Kibice, który został rozegrany w Krakowie 19 czerwca 2011. Tomasz zagrał w drużynie gości, a wynik końcowy to zwycięstwo biało-czerwonych 3:1 (3:0). Wracając pociągiem na Roztocze wpadł mu do głowy pomysł, że spróbuje takiej formy zabawy w Krasnobrodzie i skupi w drużynie zawodników z Roztocza (w tym panie!)” – czytamy na stronie internetowej BKS-u Roztocze.
Pomysł szybko przerodził się w konkretne działania. Ponoć już następnego dnia pojawili się pierwsi chętni do błotnych pojedynków. Jeden z mieszkańców Krasnobrodu ofiarował działkę pod boisko, inny zaorał ten teren. Wreszcie miejscowa Ochotnicza Straż Pożarna polała miejsce akcji siedmioma tysiącami litrów wody i jedyne co pozostało, to zamontować bramki… Gdy panowie pracowali przy tworzeniu błotnej areny, panie, a właściwie jedna z nich - Barbara Niedźwiedź-Pachołek, żona jednego z piłkarzy, projektowała w domowym zaciszu herb klubu. Znalazł się w nim konik polski typu tarpan. Nieprzypadkowo zresztą, bowiem po pierwsze w pobliskim Roztoczańskim Parku Narodowym istnieje hodowla tych zwierząt, a po drugie - są one z natury silne, wytrzymałe i nie poddają się, ponoć identycznie jak piłkarze BKS-u.
Kadrę zespołu tworzą w większości piłkarze z Krasnobrodu i okolic, ale „gościnne” występy zaliczają również przybysze z innych stron kraju, odwiedzający rodziny i znajomych na Roztoczu. Klub wspiera również miejscowy ksiądz – Maciej Lewandowski, do niedawna zawodnik MGKS-u Igros Krasnobród (klasa okręgowa), który wraz z kolegami zdobył tytuł Mistrza Europy Księży i Mistrza Polski Księży w halowej piłce nożnej.

Jednym z piłkarzy BKS-u jest 33-letni Zbigniew Masternak, znany prozaik, autor scenariuszy filmowych, dramaturg. Obecnie najlepszy strzelec zespołu. „- Do BKS Roztocze Krasnobród trafiłem przypadkiem. Przyjechałem na spotkanie autorskie organizowane przez miejscowy dom kultury i Klub Kibica Igrosu Krasnobród. Bardzo mi się tutaj spodobało. Jak tylko się dowiedziałem, że taki klub powstaje, wyraziłem chęć do gry. Poczytałem trochę o piłce błotnej w Internecie. Byłem ciekaw, jak się w to gra. Jak zachowuje się piłka podczas gry, czy pomagają umiejętności z gry na zwykłym boisku. W pierwszym meczu nie mogłem się odnaleźć, tak jak chciałbym – nogi grzęzły w błocie, nie dało się właściwie ustawić stopy, wyjść w tempo na pozycję. Parę okazji, które na zwykłej murawie wykorzystałbym z zamkniętymi oczami, tutaj zmarnowałem. Wydaje mi się, że mimo wszystko chyba nie da się po prostu nauczyć gry w piłkę błotną, bo sporo tutaj przypadku. I to w tym najpiękniejsze. Ta gra niweluje różnice w wyszkoleniu technicznym poszczególnych zawodników i szansę, żeby się wykazać mają nawet teoretycznie słabsi. Z kolei wirtuozi z normalnej płyty wcale nie muszą tutaj potwierdzić klasy – opowiada o swoich początkach w BKS-ie.
A musicie wiedzieć, że pan Zbyszek porównanie z „normalną płytą” ma, i to spore, bowiem nie tylko że w przeszłości próbował piłkarskiego chleba w OKS-ie Opatów, Koronie Kielce, Motorze Lublin, Ślęzy Wrocław, a nawet FK Lwów i FC Paris, ale jeszcze do niedawna czynnie reprezentował barwy A-klasowego Puławiaka Puławy.
Kąpiel w Wieprzu
Pierwszy oficjalny mecz Błotny Klub Sportowy rozegrał 16 lipca bieżącego roku. Przed pojedynkiem z Arsenalem Lublin zastępca Burmistrza Krasnobrodu, pan Stanisław Jędrusina dokonał oficjalnego i uroczystego otwarcia błotnej areny. Zakończone remisem 3:3, bardzo wyrównane i pełne walki spotkanie śledziło grubo ponad 100 widzów! Jak napisano w relacji: „Podczas meczu panowała wspaniała atmosfera – wszyscy świetnie się bawili.” Błotniakom podczas meczów, prócz wiernych kibiców, towarzyszą również oficjalni fotografowie drużyny. BKS może poszczycić się aż trzema pstrykającymi zdjęcia osobami, czyli liczbą o jakiej nawet czołowe polskie kluby mogą tylko pomarzyć. Ba, zespół ma również własnego… tłumacza!
Po zakończeniu pojedynku z Arsenalem rozegrano kolejny mecz. Tym razem pokazową wewnętrzną potyczkę pomiędzy sekcjami mężczyzn i kobiet. 3:2 wygrali ci pierwsi. Hat-trickiem popisał się wspomniany Zbigniew Masternak, a dla dziewcząt dwa gole strzeliła Katarzyna Lewandowska (kapitan sekcji kobiecej). Kasia jest jedną z 10 dziewczyn reprezentujących BKS. Jako że piłka błotna to rarytas, a piłka błotna pań to rarytas do kwadratu, pozwólcie że wymienię wszystkie damy w kadrze zespołu z Roztocza (kolejność alfabetyczna): Sylwia Droździel, Anna Kowalska, Katarzyna Lis, Katarzyna Mielniczek, Małgorzata Mielniczek, Sylwia Mieszczyńska, Ewelina Piskor, Aleksandra Sawiak (bramkarka). Serdecznie pozdrawiam. :)
A po dniu spędzony na błotnistym boisku przyszedł czas na… wspólną kąpiel w rzece Wieprz! Po fotkach na stronie klubu z Krasnobrodu wnioskuję, że w letnich miesiącach to jeden z rytuałów drużyny.

BKS zaliczył więc udany debiut. Dzięki ciężkim treningom rozegrany tydzień później sparing z Los Blokeros 90 Lublin Roztocze wygrało aż 6:0. Gospodarze szlifowali już formę na I Mistrzostwa Polski w piłce błotnej, które rozegrano 21 sierpnia właśnie na obiekcie BKS-u (klub był organizatorem zawodów).
Niestety frekwencja nie dopisała (z udziału w imprezie zmuszona była zrezygnować np. drużyna SWAMP, czyli So Who’s Against Mighty Poland, tj. zespół znany jako Błotna Reprezentacja Polski, która w czerwcu reprezentowała nasz kraj w Mistrzostwach Świata w Edynburgu) i w turnieju udział wzięły jedynie trzy ekipy. W finale I zespół Roztocza pokonał 2:0 rezerwy. Obie bramki zdobył Zbigniew Masternak. Brązowy medal przypadł w udziale Arsenalowi Lublin. Najlepszym zawodnikiem został najmłodszy piłkarz turnieju – Wojciech Marczak.
Nie dopisali uczestnicy, ale z kibicami problemów nie było:„- Były to pierwsze Mistrzostwa Polski w błocie, więc była to impreza nowatorska. Cieszę się jednak ze sporego zainteresowania kibiców, mecze obejrzało około 200 widzów. Mistrzostwa uważam za udane, było słonecznie, kibice solidnie dopingowali, a nawet momentami skandowali nazwiska. Po prostu… była świetna zabawa!” – powiedział po finałowym starciu Tomasz Pakuła.
Polska – Niemcy 8:3
Ale ciekawie na błotnej arenie w Krasnobrodzie było również trzy tygodnie przed krajowym czempionatem. Wierzcie lub nie, ale odbył się rewanż za pamiętne „spotkanie na wodzie” na Waldstadionie we Frankfurcie. 3 lipca 1974 roku w półfinale piłkarskich Mistrzostw Świata Niemcy pokonali Polskę 1:0. Tym razem jednak górą byli biało-czerwoni. W role Jana Tomaszewskiego, Władysława Żmudy, Roberta Gadochy, czy też Gerda Müllera, Franza Beckenbauera i Seppa Maiera wcielili się piłkarze BKS Roztocze. Podobnie jak 27 lat temu i teraz nie zawiodła… pogoda, bowiem przez całe spotkanie padało. ;)
„- Dotychczas wielokrotnie występowaliśmy w roli dwunastego zawodnika reprezentacji Polski. Teraz chcemy wyjść na błoto i stanąć do gry!” – zapowiadali przed pojedynkiem zawodnicy. Stanęli, zagrali, zwyciężyli. Aż 8:3!
Ranga meczu wysoka, więc organizatorzy zadbali o każdy szczegół. Były stroje narodowe, były hymny obu państw, dopisali również kibice. Wprawdzie to Niemcy jako pierwsi wyszli na prowadzenie, ale potem na boisku królowały „Orły Górskiego”. Czterokrotnie bramkarza rywali pokonał Masternak, trzy trafienia dorzucił Pakuła. Dwa gole dla rywali zapisał na swoje konto Dawid Kuczmaszewski.
Z tego spotkania powstała znakomita, wykonana z humorem relacja filmowa:
A jakie plany na przyszłość mają w Krasnobrodzie? Gdybym miał określić je tylko jednym słowem, napisałbym, że AMBITNE. Wyjazd na przyszłoroczny Puchar Świata w Inverness, organizacja podobnego turnieju na własnych śmieciach (Roztocze starało się już o prawa do organizacji Mundialu w 2012 roku, ale ostatecznie wygrała właśnie szkocka kandydatura), organizacja II edycji Mistrzostw Polski i oczywiście obrona zyskanego w tym roku tytułu, a przede wszystkim ciąg dalszy promocji tej nowej dyscypliny w naszym kraju (już powołano w tym celu odpowiednie Stowarzyszenie).

Pomału klaruje się również kalendarz spotkań w kolejnym sezonie. Trwają rozmowy z coraz to nowymi potencjalnymi sparingpartnerami. Niezwykle ciekawie zapowiada się już pierwszy wiosenny mecz towarzyski. Przeciwnikami Roztocza będą zawodnicy reprezentujący LUKS Pogoń Czartowczyk, którzy na co dzień trenują… uwaga, uwaga… zapasy i sumo!
Warto dodać, że jeśli tylko nadarza się okazja BKS Roztocze bierze udział również w meczach i turniejach w bardziej „tradycyjnych” odmianach futbolu, np. futsalu czy piłce plażowej, a także wystawia swe reprezentacje w innych dyscyplinach sportowych, np. biegach długodystansowych oraz organizuje wspólne wyjazdy na mecze reprezentacji Polski. Nie ważne jednak na jakim podłożu, w jakich warunkach, składzie i w której dyscyplinie młodzież z Roztocza staje do walki. Ważne że za każdym razem dobrze się bawi.
Jeśli jesteście zainteresowani tą ciekawą i nietypową piłkarską inicjatywą odwiedzajcie regularnie oficjalną stronę internetową BKS-u pod adresem www.pilkablotna.futbolowo.pl.
Być może nadarzy się kiedyś okazja, by podczas swoich groundhoppingowych wojaży zajrzeć na Zamojszczyznę i obejrzeć „na żywo” mecz BKS-u, albo nawet gościnnie zagrać w ich barwach…
.
PS. Tytuł tekstu zaczerpnąłem z jednej z vlepek BKS-u. Zespół z Roztocza, jak na kultowy klub z wielką rzeszą kibiców przystało, ma ich aż 27! :)
.
/źródła: pilkablotna.futbolowo.pl, swampsoccer.co.uk, wikipedia.org, rp.pl, ekstraklasa.net/
.





6 komentarze
krzychu81
gru 16, 2011
@Bolek
Tak jak napisał DOD, wszytskie informacje znajdziesz na stronie internetowej BKS Roztocze. Możesz też napisać na adres pilkablotna@op.pl
@Mar
Racja. Niedopatrzenie. Już poprawiam.
Boniek
gru 15, 2011
Jak to Finlandia nie należy do Skandynawii? A flagę widziałeś? Co to ma zresztą do rzeczy?
mar
gru 13, 2011
Finlandia nie należy do Skandynawii.
DOd
gru 8, 2011
Informacje są na http://www.pilkablotna.futbolowo.pl w zakłądce Stowarzyszenie. Czemu pytasz? Na sparingi także ekipa zaprasza.
Bolek
gru 7, 2011
Ciekawa odmiana piłki! Co ma na celu stowarzyszenie czy powstanie jakać liga proszę na odpisanie mi na ks_avenir@o2.pl
Szymon
gru 4, 2011
Patrząc na inne formy piłki nożnej to plażowa zdecydowanie jest bardziej efektowna, niż błotna. Nie wiedziałem wcześniej, że jest taka wersja futbolu. Zostanę jednak przy tradycyjnej. ;)