Choć tydzień temu wystartował już kolejny sezon, choć w ten weekend odbywają się już mecze 2. kolejki, ja spełniam obietnicę i dosłownie na moment, w jednym jedynym wpisie powracam jeszcze do zakończonych w czerwcu rozgrywek czeskiej I ligi sezonu 2010/2011. Mam coś dla miłośników statystyki, coś dla amatorów liczb…

Oto statystyczne podsumowanie ubiegłego sezonu przygotowane przez redaktorów portalu fotbal.idnes.cz. Okazuje się, że zestawienie liczb z nazwiskami graczy i nazwami klubów po raz kolejny daje ciekawe, czasem kompletnie zaskakujące wyniki. Sezon 2010/2011 zostanie w Czechach zapamiętany przede wszystkim jako ten, podczas którego swój pierwszy tytuł mistrzowski wywalczyła Viktoria Plzeň.

Stało się to możliwe także dzięki niebywałej skuteczności Viktorki. Jej piłkarze zdobyli aż 70 bramek (niesamowita średnia 4,3 gola na mecz!), co oznacza najlepszy rezultat od 10 lat, kiedy to piłkarze praskiej Sparty zdołali strzelić rywalom o jedną bramkę więcej.

Zresztą w zakończonych w czerwcu pierwszoligowych rozgrywkach padły aż 634 gole, co oznacza absolutny rekord od czasów powstania samodzielnej ligi czeskiej, czyli od sezonu 1993/1994. Autorami tych bramek było dokładnie 200 różnych piłkarzy. Najlepszym strzelcem, z dorobkiem 19 trafień został David Lafata z FK Jablonec.  To kolejny król ligowych snajperów, któremu nie udało się osiągnąć bariery 20 goli. Na napastnika, któremu się to powiedzie czeka się już w Czechach 11 lat (ostatnim był rosły Vratislav Lokvenc ze Sparty Praha, który w sezonie 1999/2000 pokonywał bramkarzy przeciwnika 21-krotnie).

Niechlubnymi przodownikami na liście strzelców bramek samobójczych są z kolei z dwoma trafieniami do własnej siatki David Limberský (Viktoria Plzeň) i Radim Kučera (Sigma Olomouc). Po jednym „swojaku” zdobyło aż 15 innych piłkarzy.

Bramki, punkty, zawodnicy

Najwięcej bramek padło w rozegranym w ramach 25. kolejki meczu Slovan Liberec – FK Teplice, który zakończył się wynikiem 6:2. Tylko o bramkę mniej widzieli kibice śledzący wysokie zwycięstwa gospodarzy w pojedynkach Viktoria Plzeň – Ústí nad Labem, Zbrojovka Brno – 1. FC Slovácko oraz FK Jablonec – Hradec Králové. Wszystkie te potyczki kończyły się pogromem 7:0. Najwyższe zwycięstwa na wyjeździe odniosła Viktoria Plzeň w Teplicach, pokonując grające tam w roli gospodarza Ústí nad Labem 5:0, a także praska Sparta, której mecz ze Zbrojovką w Brnie zakończył się takim samym wynikiem.

Jak więc widać, pierwsza w tabeli Plzeň zdobyła w dwumeczu z ostatnim Ústí 12 bramek, nie tracąc przy tym żadnej!  Ciekawie wygląda również golowy bilans 1. FK Příbram, ale akurat w tym wypadku nie jest to powód do dumy dla piłkarzy tego klubu. Na własnym stadionie udało im się bowiem zdobyć zaledwie… osiem bramek! Na wyjeździe cieszyli się z goli 14-krotnie.

Król strzelców zeszłego sezonu David Lafata (FK Jablonec) i bramkarz Sparty Praha Jaromír "13x czyste konto" Blažek (fot. i.idnes.cz i ahaonline.cz)

Również i dorobek punktowy mistrza kraju był nadzwyczajny. 69 oczek to ponownie najlepszy wynik od sezonu 1999/2000, kiedy to Sparta wywalczyła o siedem punktów więcej. Plzeň wyprzedziła ACS zarówno pod względem punktów zdobytych u siebie, jak i pod względem liczby oczek zyskanych na wyjeździe. Najgorzej przed własną publicznością spisywali się piłkarze spadkowiczów Zbrojovki Brno i FK Ústí nad Labem. Najmniej punktów na wyjeździe wywalczyli natomiast gracze Dynama České Budějovice.

Ze wszystkich 240 rozegranych meczów, 120 (dokładnie połowa!) zakończyła się zwycięstwami gospodarzy. W 58 przypadkach padł remis, a 62-krotnie to goście wracali do domu z kompletem punktów. Stosunek bramek to 386: 248 dla gospodarzy. Jak już to bywa tradycją, najczęstszym wynikiem było jednobramkowe zwycięstwo gospodarzy. Rezultatem 1:0 kończyło się 29 ze wszystkich 240 spotkań. Często padały również remisy 1:1 (27 razy) oraz zwycięstwa 2:1 (20 razy).

W pierwszoligowych spotkaniach wzięło udział łącznie 441 zawodników (średnia 27,5 gracza na klub), w tym 88 cudzoziemców. W porównaniu do sezonu 2009/2010 oznacza to ośmiu piłkarzy mniej. Najwięcej grajków, bo aż 41 wybiegało na murawę w koszulce Zbrojovki Brno. Najmniej, zaledwie 25, reprezentowało barwy 1. FK Příbram. Co ciekawe, w obu przypadkach były to kluby niemal od początku do końca walczące o utrzymanie. Ostatecznie Zbrojovka spadła a Příbrami udało się pozostać w szeregach pierwszoligowców. Wydaje się więc, że gra stałym składem i korzystanie z niezbyt rozrośniętej kadry daje lepsze efekty, niż sprowadzanie tabunów graczy i stosowanie ciągłej rotacji…

W protokołach meczowych pojawiło się jednak nie 441, ale 509 nazwisk, co z kolei oznacza, że 68 zawodników (509 – 441 = 68) nigdy nie dostało szansy gry i musiało się zadowolić jedynie pobytem na ławkach rezerwowych. Absolutnym rekordzistą jest tu drugi bramkarz Slovana Liberec Zbyněk Hauzr, który na ławce zasiadał we wszystkich 30 meczach swojego klubu, ale ani razu nie pojawił się na boisku.

Mecze, minuty, cudzoziemcy

A wszystko za sprawą golkipera numer jeden biało-niebieskich – Davida Bičíka, który z kolei jako jedyny piłkarz ligi rozegrał wszystkie 30 meczów od pierwszej do ostatniej minuty! Do podobnego osiągnięcia Lubošowi Loučce (FK Jablonec) brakło tylko 180 a Erichowi Brabcovi (Sparta Praha) 300 sekund. Prócz wymienionej trójcy udział w 30 meczach na swoim koncie mają również Roman Fischer (Hradec Králové), Josef Jindříšek (Bohemians 1905), Jan Rezek (Viktoria Plzeň) i Pavel Šultes (Sigma Olomouc).

Na przeciwnym biegunie tego zestawienia jest natomiast 34 graczy, którzy wystąpili tylko w jednym jedynym spotkaniu. Sześciu z nich (Lukáš Budínský i Jan Hauer z Bohemians 1905, Aleš Dvořák i Jindřich Kadula z Českich Budějovic, Marek Krátký z Teplic, a także Václav Prošek ze Slavii Praha) było na murawie jedynie przez minutę.

Warto wspomnieć, iż dopiero w 29. kolejce zeszłego sezonu zakończyła się imponująca, ponad trzyletnia seria doświadczonego bramkarza Dynama České Budějovice Pavla Kučery. Ten od kwietnia 2008 roku rozegrał dokładnie 92 spotkania z rzędu, każde w pełnym wymiarze czasowym.

"Niezastąpiony" golkiper Slovana Liberec David Bičík i najskuteczniejszy cudzoziemiec ligi Kameruńczyk Leonard Kweuke z praskiej Sparty (fot. sport.cz)

Jeżeli chodzi o wspomnianych cudzoziemców, to do „niezastąpionych” należeli jedynie Francuz Alexandre Mendy (Mladá Boleslav) oraz Chorwat Andrej Kerič (jesienią Liberec, wiosną Sparta), którzy jako jedyni wystąpili we wszystkich 30 spotkaniach. Najwięcej goli spośród „stranieri” zdobył Kameruńczyk Leonard Kweuke (14 trafień dla Sparty Praha). Cudzoziemcy byli jednak wyjątkowo zdyscyplinowani. Czerwone kartki ujrzało w zeszłym sezonie tylko sześciu z nich: Słowacy Lukáš Opiela (Mladá Boleslav) i Miroslav Filipko (1. FC Slovácko), Uzbek Aziz Ibragimov (Bohemians 1905), Rosjanin Grigorij Chirkin (České Budějovice), Chorwat Renato Kelić (Slovan Liberec), a także Togijczyk Claude Roland Videgla (1. FK Příbram).

Wśród bramkarzy – podobnie jak przed rokiem – prym wiódł Jaromír Blažek ze Sparty Praha, który zachował czyste konto aż w 13 spotkaniach (łącznie wziął udział w 27 potyczkach). 12 razy niepokonany był David Bičík (Slovan Liberec) a 11 razy nie dał się zaskoczyć Aleš Hruška (1. FK Příbram).

Kartki, widzowie, derby

Kartkami najczęściej karani byli piłkarze 1. FC Slovácko (pięć czerwonych i aż 72 żółte kartki). Ciekawostką jest fakt, że w sezonie 2009/2010 Slovácko należało do najbardziej zdyscyplinowanych klubów ligi, będąc zresztą jedyną drużyną bez czerwonej kartki na koncie. Tym razem „najgrzeczniejsi” byli jednak gracze z Hradce Králové, którzy nie dość że każdy mecz kończyli w komplecie, to jeszcze ujrzeli w zeszłym sezonie jedynie 37 żółtych kartoników.

37 to również liczba wszystkich czerwonych kartek pokazanych w ubiegłym sezonie przez czeskich sędziów. Żaden z zawodników nie został ukarany dwukrotnie. Prócz 1.FCS pięciu „grzeszników” miała również w swych szeregach 1. FK Příbram. Poza Hradcem natomiast, bez czerwonych kartek obeszło się w obozach Sigmy Olomouc i Slavii Praha. Żółte kartoniki arbitrzy pokazywali natomiast aż 920 razy. Najczęściej upominanymi byli Aleš Škerle ze Sigmy Olomouc (10 razy) i Lukáš Vácha ze Slovana Liberec (9 razy).

A jeśli już o sędziach mowa, to w sezonie 2010/2011 w roli rozjemców wystąpiło 24 głównych (w tym jedna kobieta) i 37 liniowych arbitrów. Podobnie jak rok wcześniej najczęściej z gwizdkiem na murawie pojawiał się Libor Kovařík (19 meczów). Dwa mecze mniej mają na swoim koncie Pavel Královec i Miroslav Zelinka. Z kolei na linii prym wiedli Antonín Kordula i Luděk Lhoták (po 19 spotkań). Najczęściej karał graczy Miroslav Zelinka, który 82 piłkarzom pokazał żółtą a czterem czerwoną kartkę.

Najczęściej karzący i najczęściej karany kartkami, czyli sędzia główny Miroslav Zelinka i obrońca Sigmy Olomouc Aleš Škerle (fot. i.idnes.cz i denik.cz)

Liczba widzów na trybunach po raz kolejny przekroczyła milion osób. Tym razem jednak zaledwie o niecałe 74 tysiące, co z jednej strony oznacza, iż każde ze spotkań śledziło „na żywo” średnio 4473 kibiców, a z drugiej – że jest to najgorszy rezultat biorąc pod uwagę pięć ostatnich sezonów. Trzeba jednak pamiętać, że dwa mecze w praskim Edenie rozegrane zostały bez udziału widzów, że zespołom Bohemians 1905FK Ústí nad Labem przyszło grać w „azylu” na innych stadionach (w przypadku Ústí nawet w innym mieście) i wreszcie – że kibice Bohemki, a także fani Slavii Praha i Baníku Ostrava przez większą część sezonu z różnych powodów bojkotowali mecze  swych drużyn.

Najwięcej widzów już tradycyjnie przyciągała na stadiony praska Sparta. Stołeczny klub może się poszczycić najlepszą frekwencją spotkań na Letné, jak i największą ilością widzów na wyjeździe. Na drugim biegunie beniaminek z Ústí nad Labem. Na najsłabszą drużynę zeszłego sezonu chodziło najmniej ludzi, i to za równo podczas meczów rozgrywanych w Teplicach, jak i podczas pojedynków wyjazdowych.

Najwięcej biletów sprzedano na wiosenne derby wielkich praskich „S”. Mecz Sparta – Slavia widziało z trybun stadionu ACS 18873 osób. Nie licząc wspomnianych już meczów bez udziału publiczności (Slavia Praha – 1. FK Příbram oraz Slavia Praha – Bohemians 1905), najmniej, bo zaledwie… 458 (!!!) sympatyków futbolu było na  spotkaniu Ústí nad Labem – 1. FK Příbram.

A na koniec jeszcze bilans wzajemnych pojedynków klubów z Pragi i zespołów reprezentujących Morawy i Śląsk.

Bilans derbów Pragi (kolejno: miejsce, klub, zwycięstwa-remisy-porażki, stosunek bramek, punkty):

1. Sparta 4-0-0, 7:1, 12 pkt.
2. Slavia 1-1-2, 5:5, 4
3. Bohemians 0-1-3, 1:7, 1

Bilans wzajemnych spotkań klubów z Morawy i Śląska (kolejno: miejsce, klub, zwycięstwa-remisy-porażki, stosunek bramek, punkty):

1. Olomouc 4-0-2, 9:5, 12 pkt.
2. Ostrava 3-1-2, 8:5, 10
3. Brno 3-0-3, 11:8, 9
4. Slovácko 1-1-4, 3:13, 4

/źródło: fotbal.idnes.cz/