Ci z Was, którzy zaglądają tu regularnie szukając głównie informacji związanych z czeską ligą pewnie już zwątpili, że jeszcze tej zimy sklecę parę akapitów podsumowujących pierwszą część rozgrywek ekstra(?)klasy naszych południowych sąsiadów… A tu niespodzianka – udało się! :) Wprawdzie dopiero na dwa tygodnie przed startem rundy wiosennej, ale lepiej późno niż wcale…
Jesienne zmagania na boiskach II. ligi czeskiej podsumowałem już pod koniec grudnia w tekście Od Dukli po Hlučín, czyli podsumowanie rundy jesiennej na boiskach czeskiej II. ligi. Teraz przyszedł czas na najwyższą klasę rozgrywkową, w której podczas zakończonej w listopadzie rundy nie brakowało niespodzianek. Rozgrywki były ciekawe także ze względu na ofensywny futbol większości klubów i grad zdobytych bramek.
Prym w stawce 16 klubów wiodła Viktoria Plzeň, która w pewnym momencie miała na fotelu lidera nawet 12 punktów przewagi nad grupą pościgową. Słabsza końcówka rundy sprawiła jednak, że ostatecznie różnica ta stopniała zaledwie do czterech oczek, co oznacza niezwykle ciekawą wiosenną rywalizację pomiędzy Viktorką a praską Spartą. Klubowi z miasta piwa i tak udało się ustanowić nowy rekord czeskiej ligi, zostając pierwszym klubem w historii, który w pierwszych 15 spotkaniach sezonu zdobył aż 40 punktów!
Poniżej rzut oka na ligowe poczynania poszczególnych klubów w II. połowie 2010 roku.
.
1. FC Viktoria Plzeň – 41 punktów (13-2-2), bramki 43:16
Najlepszy strzelec: Jan Rezek (10 goli)
Najlepszy atak w lidze, najmniej porażek i najwięcej zwycięstw. Świetna robota trenera Pavla Vrby! Bramkostrzelni piłkarze (najlepszy rozgrywający ligi Pavel Horváth i doświadczeni aczkolwiek niechciani w innych klubach Rezek, Kolář, Petržela czy Limberský), prezentujący szybki i ładny dla oka futbol. To wizytówka Viktorki z jesieni, ale oby tak pozostało i wiosną. Dla dobra czeskiej ligi i ku uciesze tej połowy społeczeństwa, która źle życzy goniącej Plzeň Sparcie… :) Szkoda że przerwa zimowa przyszła dla Viktorii przynajmniej o tydzień za późno. Lider nie popisał się w ostatnich dwóch spotkaniach i pozwolił wspomnianej ACS zniwelować przewagę w tabeli.
Prognoza na wiosnę: dużo zależeć będzie od dwóch pierwszych wiosennych spotkań. Gdyby tak Viktorka wygrała oba a potem, w meczu trzecim – na szczycie, pokonała u siebie najsłynniejszy czeski klub (jesienią udało się jej wygrać w Pradze 1:0), wówczas można byłoby już pomału chłodzić szampany na świętowanie mistrzowskiego tytułu.
2. AC Sparta Praha – 37 punktów (12-1-4), bramki 29:11
Najlepszy strzelec: Bony Wilfried (10 goli)
Najlepsza obrona w lidze! Sparta całkiem udanie poczynała sobie na obu podwórkach – tym ligowym i tym europejskim. W Czechach mimo kilku wpadek nie straciła dystansu do lidera, w Europie zaś – choć nie udało się jej dostać do Ligi Mistrzów – zapewniła sobie awans do fazy pucharowej Ligi Europy (tam czeka już słynny Liverpool), co niewątpliwie jest sukcesem. Z drugiej strony jednak, awans ten przypłaciła kilkoma ligowymi wpadkami…
Prognoza na wiosnę: cel może być tylko jeden – atak na tytuł mistrzowski! Cztery punkty starty do lidera można odrobić w ciągu dwóch kolejek. Pytanie tylko, jak stołeczny zespół poradzi sobie bez dwóch kluczowych jesienią piłkarzy: słowackiego rozgrywającego Juraja Kucki (odszedł do CFC Genoa) i najlepszego strzelca – reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej Bony Wilfrieda (sprzedany do Vitesse Arnhem), który wraz z Kameruńczykiem Leonardem Kweuke tworzyli czarnoskóry super-duet napastników?
3. SK Sigma Olomouc – 31 punktów (9-4-4), bramki 34:14
Najlepszy strzelec: Michal Hubník (12 goli)
W I. lidze czeskiej padło minionej jesieni najwięcej bramek w przeciągu ostatnich 10 lat! Średnio widzowie mogli oglądać 2,63 gola na mecz. Dotychczas lepszy był tylko sezon 1998/1999 (2,71 gola na mecz). Piłkarze Sigmy walnie przyczynili się do tego osiągnięcia, mając w swych szeregach najlepszego pierwszoligowego strzelca jesieni i grając – podobnie jak lider z Pilzna – bardzo widowiskową piłkę. Długo udanie dotrzymywali kroku wyprzedzającym ich rywalom, ale z biegiem czasu – zwłaszcza na wskutek słabej gry na wyjazdach – okazało się, że nie są w stanie wytrzymać narzuconego przez FCVP i ACS tempa.
Prognoza na wiosnę: atakować Plzeň i Spartę, bronić się przed atakami Jablonca i Mladé Boleslav – w Olomoucu bardzo chętnie utrzymaliby trzecią pozycję w lidze do końca sezonu. Złożony z młodych, głodnych sukcesu i mających wielką frajdę z gry w piłkę zawodników zespół (niekiedy na boisko wybiegało nawet 9-10 wychowanków Sigmy!) jest jak najbardziej w stanie ten cel osiągnąć. Szybkie wyjaśnienie afery korupcyjnej, w którą zamieszani są bramkarz Drobisz i działacze Sigmy, mogłoby tylko pomóc.
4. FK Jablonec – 30 punktów (9-3-5), bramki 31:19
Najlepszy strzelec: Tomáš Pekhart (11 goli)
Jablonec w zeszłym roku walczył o mistrzowski tytuł. Obecny sezon zaczął jednak poniżej oczekiwań (jak w czeskiej lidze, tak i w Lidze Europy). Potem nastąpił przełom (mecze z Ústí i Příbrami) i z miesiąca na miesiąc, z tygodnia na tydzień, z kolejki na kolejkę podopieczni Františka Komňackiego zaczęli się rozpędzać, co po 17. meczach zaowocowało pozycją tuż za podium. Wszyscy żałowali końca rundy, bowiem w ostatnich meczach biało-zieloni osiągnęli chyba szczyt formy i każde dalsze spotkanie mogłoby oznaczać kolejne trzy punkty. Dobre wyniki FKJ to również zasługa najlepszego ligowego bramkarza jesieni – Michala Špita.
Prognoza na wiosnę: strata najlepszego strzelca na rzecz praskiej Sparty na pewno odbije się na grze zespołu. Doświadczony trener Komňacký nie raz już jednak udowodnił, że nawet bez większych gwiazd jest w stanie zbudować silną ekipę. Za główny cel zimowych przygotowań postawił sobie polepszenie gry w obronie.
Przed chwilą padła pierwsza bramka sezonu 2010/2011 w Czechach! Jej strzelec David Bartek z Bohemians 1905 (z prawej) biegnie wraz z Vladimírem Bálkiem pod trybynę, na której znajdują się kibice Bohemki, by wraz z nimi świętować premierowe trafienie. W tle bramkarz Slavii Martin Vaniak i... puste w związku z bojkotem krzesełka stadionu w Edenie (fot. Dimír Šťastný, bohemians.cz)
5. FK Mladá Boleslav – 30 punktów (8-6-3), bramki 31:21
Najlepszy strzelec: Marek Kulič (6 goli)
Po ostatnich słabszych (przy czym słowo „słabszych” w przypadku „Bolki” oznacza środek tabeli) sezonach zespół z miasta będącego siedzibą fabryki Škody ponownie zgłasza aspiracje do europejskich pucharów. Działacze dwoją się i troją, by nikt z podstawowych zawodników drużyny nie opuścił klubu w przerwie zimowej i jak na razie dobrze im to wychodzi, bo nawet ci piłkarze, których wabią lukratywnymi ofertami inne kluby zdecydowali się na przedłużenie swoich kontraktów z FKMB.
Prognoza na wiosnę: piłkarzy „Bolki” czeka ciężki start rundy – trzy z pierwszych czterech meczów będą rozgrywać na wyjeździe. Wyniki tych potyczek podpowiedzą czy biało-niebiescy są stanie włączyć się w walkę o pucharową Europę, czy też może sezon 2010/2011 będzie kolejnym, w którym Kulič i spółka zaliczać się będą tylko do ligowych „szaraków”.
6. FK Teplice – 25 punktów (7-4-6), bramki 22:23
Najlepsi strzelcy: Aidin Mahmutovič i Jakub Mareš (po 5 goli)
Fatalny początek rozgrywek (dwa punkty w czterech meczach) i niemal równie słaby koniec! Teplice – podobnie jak Jablonec – zaliczały się w zeszłym sezonie do grona największych kandydatów do tytułu. Tym razem jednak „Szklarze” (znów niemal identycznie jak klub z Jablonca) długo szukali formy, zanim złapali wiatr w żagle. Świetnie grali na wyjazdach (lepiej od Teplic na boiskach rywali radziły sobie tylko Plzeň i Sparta), gorzej prezentowali się na własnych śmieciach. Gdy wydawało się, że rundę zakończą w dobrym stylu, znów nastąpił kryzys i powtórka słabych wyników z początku sezonu.
Prognoza na wiosnę: być może zespół na rzecz pewnego klubu z Warszawy opuści kluczowy obrońca Antonín Rosa – rekordzista Teplic pod względem rozegranych jesienią minut. Transakcja ta byłaby potwierdzeniem obecnej polityki transferowej klubu. Działacze postanowili otóż odmłodzić nieco pierwszoligową kadrę, a plany te zaczęli wdrażać w życie podczas trwania rundy. Teplice zdecydowanie mają zespół na górną połowę tabeli, ale wydaje się, że nie dysponują kadrą, która mogłaby powalczyć o przepustki na europejskie salony.
7. FC Slovan Liberec – 23 punkty (6-5-6), bramki 24:21
Najlepszy strzelec: Andrej Kerič (6 goli)
Mizerny początek rundy (sporo całkiem dobrych meczów, które jednak nie kończyły się zyskiem trzech punktów) a później zmiana trenera (na ławce zasiadł były selekcjoner reprezentacji Czech Petr Rada) i zdobycie 10 z 12 możliwych punktów w ostatnich czterech spotkaniach. Ofensywny pomocnik lub napastnik Jiří Štajner po powrocie do Liberca przeżywa drugą młodość – rozgrywa, asystuje, strzela jak za dawnych lat.
Prognoza na wiosnę: z tureckiego Konyasporu powrócił pomocnik Bořek Dočkal. Blisko klubu jest też ponoć jego były napastnik Jan Blažek (ostatnio grecka Larissa). Jeden z tych zawodników będzie miał niezwykle trudne zadanie – zastąpić wiosną sprzedanego do Sparty Chorwata Andreja Kericia, obok wspomnianego Štajner największej gwiazdy zespołu.
8. Bohemians 1905 – 22 punkty (6-4-7), bramki 19:20
Najlepszy strzelec: Milan Škoda (4 gole)
Dysponująca najstarszym zespołem w lidze Bohemka (średnia wieku: 27,64) grała w kratkę. Potrafiła urwać punkty lepszym (Plzeň, Teplice), by potem stracić je w pojedynkach ze słabszymi (Ústí, Brno). Tak czy inaczej jednak, 22 oczka w 17 spotkaniach to wynik, w który – powiedzmy sobie szczerze – przed rozpoczęciem sezonu mało kto wierzył. Okazało się też, że – przynajmniej po tej „sportowej” stronie – przymusowe przenosiny do Edenu nie odbiły się znacząco na wynikach osiąganych przez zespół w meczach „u siebie”.
Prognoza na wiosnę: po znakomitym zakończeniu jesieni (zwycięstwa w trzech ostatnich meczach) apetyt na równie dobre wyniki wiosną na pewno wśród kibiców, działaczy i piłkarzy klubu znacznie wzrósł. Priorytetem nadal jednak pozostaje utrzymanie w lidze, do którego Bohemce brakuje jeszcze teoretycznie 8 punktów. Kluczem do osiągnięcia tego celu będzie kontynuowanie dobrej gry w defensywie.

Po ostatnim gwizdku sędziego Královca piłkarze Dynama České Budějovice zasłużenie świętowali zwycięstwo nad praską Spartą. Jedynego gola meczu zdobył słowacki obrońca Jarabica (fot. Ladislav Němec, MF DNES)
.
I druga, niezwykle wyrównana połowa tabeli…
.
9. 1. FC Slovácko – 20 punktów (6-2-9), bramki 17:27
Najlepszy strzelec: Petr Švancara (5 goli)
20 punktów (tylko 7 oczek straty do piątego miejsca, ale z drugiej strony zaledwie 5 punktów przewagi nad strefą spadkową), to wynik który może nie powala na kolana, ale działaczy i trenerów klubu z południowego wschodu Czech jak najbardziej zadowala. Największym problemem było jesienią utrzymanie równej formy (sinusoida). Zdecydowanie najgorszy dla klubu był miniony październik, kiedy to „Owczarzom” udało się zdobyć tylko jeden jedyny punkt, a zaliczyć np. więcej niż kompromitującą wpadkę w Brnie (0:7).
Prognoza na wiosnę: strategia klubu na najbliższe lata obejmuje trzy podstawowe założenia: 1) zadomowienie się w I. lidze, 2) prezentowanie atrakcyjnego dla widza, ofensywnego futbolu, 3) oparcie kadry na wychowankach klubu. Obrana droga, jak widać, jak najbardziej słuszna. Klub już teraz jest dobrze poukładany organizacyjnie, a do tego trenerowi Soukupowi udało się zbudować całkiem fajny kolektyw, będący mieszanką młodości i rutyny. W Uherském Hradišti nie mogą też narzekać na brak wiernych kibiców. Czyżby więc przed 1. FC rysowała się świetlana przyszłość?
10. FC Baník Ostrava – 19 punktów (5-4-8), bramki 19:23
Najlepsi strzelcy: Tomáš Frejlach i Fernando Maria Neves (po 4 gole)
Obok Slavii i Brna największa negatywna niespodzianka rozgrywek. W zeszłym sezonie walka o tytuł, tym razem – mimo iż na papierze FCB ma ekipę na pierwszą trójkę – tylko środek tabeli (a przez większość rundy było znacznie gorzej, bo Baník zajmował nawet lokaty spadkowe). Nic dziwnego więc, że (także w związku z kompromitacją w europejskich pucharach) trenera Miroslava Koubka zastąpił słowacki szkoleniowiec Karol Marko. Czy odmieni grę śląskiego giganta?
Prognoza na wiosnę: pokaźny letni zaciąg nowych zawodników powinien być bardziej zgrany niż na początku sezonu, więc Baník powinien powoli zbliżać się do ligowej czołówki. Czy wystarczy czasu (i umiejętności), by zająć miejsce premiowane startem w europejskich pucharach?
11. FC Hradec Králové – 18 punktów (4-6-7), bramki 12:19
Najlepszy strzelec: Pavel Dvořák (3 gole)
Beniaminek. Ten lepszy z beniaminków. Hradec nie grał źle, Hradec grał nieskutecznie, Hradec prześladował pech… Był trochę jak Robin Hood, który odbierał bogatym (ogrywał zespoły z czołówki tabeli), by dawać biednym (trwonił zdobycz punktową w meczach z teoretycznie słabszymi). Szkoda zwłaszcza kibiców z tego pięknego, zielonego miasta, którzy tłumnie odwiedzają tamtejszy stadion (oficjalnie dopuszczona do rozgrywek pojemność, to 6 tysięcy miejsc, ale wtajemniczeni twierdzą, że np. podczas spotkania ze Spartą na trybunach zasiadło ponad dwa razy więcej widzów!).
Prognoza na wiosnę: walka o utrzymanie w lidze, choć patrząc na grę jesienią na spadek „Votroci” z pewnością nie zasłużył. Wszyscy w Hradcu życzą sobie, żeby wiosną zespół grał jak najczęściej tak jak np. w meczu ze Spartą, a unikał występów podobnych do tego w pojedynku z Ústí nad Labem.
12. 1. FK Příbram – 18 punktów (4-6-7), bramki 11:19
Najlepszy strzelec: Michal Klesa (3 gole)
Najgorszy atak w lidze – tylko 11 zdobytych bramek w 17 meczach! I jedynie całkiem dobra obrona (w tym wyczyniający niekiedy cuda bramkarz Aleš Hruška) ratowała Příbram przed strefą spadkową. Z drugiej strony jednak trzeba, niejako na usprawiedliwienie podkreślić, że 1. FK ma najmłodszą kadrę w I. lidze (średnia wieku 24,55 lat).
Prognoza na wiosnę: jeśli zespołu nie opuszczą kluczowi gracze, a taktyka i pomysł na grę trenera Romana Nádvorníka wreszcie zaczną przynosić efekty (próbkę można było już zobaczyć w niektórych jesiennych meczach, np. tym ze Slavią czy w pojedynku przeciwko Ústí) jeden z murowanych kandydatów do spadku (przynajmniej według przedsezonowych prognoz) raz jeszcze może uciec spod topora…

Leżący na ziemi w czerwonej koszulce Rostislav Šamánek właśnie zdobył siódmą bramkę dla Zbrojovki Brno w meczu ze Slováckiem (fot. fczbrno.cz)
13. Dynamo České Budějovice – 18 punktów (4-6-7), bramki 13:28
Najlepszy strzelec: Zdeněk Ondrášek (5 goli)
W przeciwieństwie do wielu klubów opisywanych powyżej, Dynamo zaczęło sezon 2010/2011 znakomicie. Mimo ciężkiego zestawu przeciwników, po 6 kolejkach piłkarze trenera Jaroslava Šilhavego pozostawali niepokonani. Potem zaczął się jednak kryzys (zdaniem wielu od porażki 0:2 z Příbrami), problemy kadrowe (kontuzje!) i reszta rundy była już tylko piłkarską mizerią z niewielkimi przebłyskami. Pavel Kučera w bramce, Josef Laštovka w obronie, Rudolf Otepka w pomocy i Zdeněk Ondrášek w ataku – oto kręgosłup zespołu jesienią.
Prognoza na wiosnę: Dynamo zazwyczaj nie ma swych szeregach wielkich gwiazd, zazwyczaj nie prezentuje „brazylijskiej” piłki, zazwyczaj nie grzeszy skutecznością (jesienią stosunek bramek to 13 zdobytych do 28 straconych!), ale też zazwyczaj… jakimś cudem bez większych problemów udaje się klubowi z południowych Czech uratować miejsce w pierwszoligowej stawce. Wygląda na to, że tym razem będzie podobnie…
14. SK Slavia Praha – 16 punktów (3-7-7), bramki 18:25
Najlepszy strzelec: Karol Kisel (6 goli)
Król remisów! Chyba największa niespodzianka in minus ligowej jesieni. O tym, że Slavia raczej nie ma zespołu na mistrza mówiono głośno przed sezonem. Nikt jednak nie spodziewał się, że drużyna prezentować się będzie aż tak słabo! Tylko trzy zwycięstwa w 17 potyczkach, to jak na niedawnego jeszcze mistrza kraju i uczestnika Ligi Mistrzów wynik kompromitujący.
Prognoza na wiosnę: wszyscy sympatycy SKS życzyliby sobie wiosennego marszu w górę tabeli. Planować jest jednak łatwo, gorzej z wykonaniem… W każdym razie mimo realnego widma spadku nikt w klubie nie dopuszcza do siebie myśli o tym najczarniejszym scenariuszu. Tyle że do problemów czysto sportowych (chaos, mnóstwo nieprzemyślanych decyzji, niedoświadczony trener Michal Petrouš) dołączyły problemy finansowe (długi!), więc nikt o zeszywanym czerwono-białym sercu – od kibiców poczynając, na piłkarzach kończąc – nie może teraz spać spokojnie.
15. Zbrojovka Brno – 15 punktów (5-0-12), bramki 22:35
Najlepszy strzelec: Tomáš Michálek (4 gole)
Najwięcej porażek i najmniej remisów. Miał być bezpieczny środek tabeli, a nawet walka o miejsca premiowane startem w europejskich pucharach a jest… przedostatnie miejsce w lidze. Aż dziw bierze, że włodarze klubu jeszcze nie podziękowali za współpracę trenerowi Karelowi Večeře. Ikonę morawskiego klubu uratowały chyba tylko przebłyski typu zwycięstwo 7:0 ze Slováckiem.
Prognoza na wiosnę: bez niektórych weteranów, za to z piłkarzami ukaranymi finansowo za słabą jesień oraz… wykrywaczem kłamstw (w ten sposób działacze Zbrojovki chcą walczyć z handlowaniem meczami), czyli w nienajlepszej atmosferze Brno będzie wiosną próbować uniknąć spadku i przyciągnąć na stadion przy ul. Serbskiej kibiców, którzy odwrócili się do klubu plecami i zamiast na piłkę wolą chodzić na hokeja (stadion podczas meczów Zbrojovki świecił pustkami, podczas gdy hala hokejowej Komety Brno zawsze pękała w szwach).
16. FK Ústí nad Labem – 12 punktów (2-6-9), bramki 13:37
Najlepsi strzelcy: Zdeněk Volek i Dominik Kraut (po 3 gole)
Drugi z beniaminków. Najgorsza obrona w lidze i najmniej zwycięstw. W pełni zasłużone ostatnie miejsce i bliski powrót na zaplecze I. ligi. Paradoksalnie piłkarze z północnych Czech prezentują całkiem fajny futbol. Punkty zdobywa się jednak dzięki efektywności a nie efektowności. To pierwsze pojęcie – patrząc na kadrę zespołu, taktykę w rundzie jesiennej a przede wszystkim osiągane wyniki – jest jednak dla klubu rozgrywającego swe mecze w Teplicach obce.
Prognoza na wiosnę: Żeby nie spaść trzeba zacząć wygrywać, a przede wszystkim zacząć zdobywać bramki! Już pierwsze wiosenne spotkania o punkty pokażą, czy piłkarze klubu z siódmego największego miasta Republiki Czeskiej nauczyli się tej sztuki podczas zimowych przygotowań.

Jiří Poděbradský cieszy się z gola, który dał zespołowi z Hradca Králové zwycięstwo nad faworyzowaną Sigmą Olomouc (fot. Ondřej Littera, MF Dnes)
.

Jedenastka jesieni czeskiej ekstra(?)klasy (powered by this11.com)
O zmianach w kadrach czeskich pierwszoligowców informuję (niemal) na bieżąco tutaj. Przed rozpoczęciem II. części rozgrywek zamieszczę jednak dodatkowy wpis podsumowujący zimowe wydarzenia na czeskim rynku transferowym.
.
Start rundy wiosennej już w piątek 25. lutego. Program pierwszej tegorocznej serii spotkań (a 18. z kolei) prezentuje się następująco:
piątek 25.02. (20:15), Slavia Praha – Zbrojovka Brno (Nova Sport)
sobota 26.02. (16:00), 1. FC Slovácko – Bohemians 1905
sobota 26.02. (16:00), 1. FK Příbram – FK Mladá Boleslav
sobota 26.02. (18:20), Viktoria Plzeň – FC Hradec Králové (ČT4)
niedziela 27.02. (15:00), FK Ústí nad Labem – Sigma Olomouc
niedziela 27.02. (15:00), Dynamo České Budějovice – FK Teplice,
niedziela 27.02. (17:00), FK Jablonec – Slovan Liberec (Sport2)
poniedziałek 28.02. (18:00), Baník Ostrava – Sparta Praha (ČT4)
Jak widać hity są dwa: niedzielne derby Jablonec – Liberec i poniedziałkowy klasyk Baník – Sparta.
Będzie się działo! :) A podsumowanie wszystkich wiosennych kolejek ligowych jak zwykle będziecie mogli znaleźć u mnie.





1 komentarz
My Football Way | Dzień dobry, cześć i czołem. Pytacie skąd się wziąłem?
lut 19, 2011
[...] w końcu przyszedł obecny sezon. Zakończona w listopadzie runda była zdecydowanie najlepsza w jego karierze! 12 bramek (plus 4 asysty) w 17 meczach (w Czechach [...]