Moja kolekcja biało-zielonych koszulek powiększa się bardzo rzadko. Dlatego też wzbogacenie jej o każdy nowy „eksponat” jest dla mnie wielkim świętem! :) Jedno takie święto przypada na dziś. Queens Park Rangers FC jest moim ulubionym angielskim klubem. Zawsze chciałem mieć ich trykot w charakterystyczne poziome pasy. Nie spodziewałem się jednak, że uda mi się połączyć przyjemne z pożytecznym przyjemnym i nie tylko będę miał koszulkę QPR, ale i będzie to tkaninka, która znajdzie się w mej zacnej kolekcji (czytaj powieszę ją w szafie na uprzywilejowanym miejscu)! Biało-zielona koszulka biało-niebieskiego klubu, czyli – nazewnictwo oryginalne – Queens Park Rangers Lotto 2010/11 Third Kit. Piękna, prawda! Wyszywany herb klubu i logo producenta, no i jeszcze pachnie nowością! Tym razem w roli modela zgodził się na potrzeby mego bloga wystąpić Argentyńczyk Alejandro Faurlín, tj. bohater najdroższego transferu w historii klubu. Świetna pamiątka z Londynu (na pewno lepsza niż miniaturowy Big Ben, czapka angielskiego policjanta czy dziecko zrobione grubej Angielce). Będę ją nosił z dumą. Więcej o koszulkach QPR tutaj (czyż to nie dzieła sztuki?!).
PS Wbrew temu co pisano o mnie o statnio w „Twoim Stylu”, nie trzymam mych „eksponatów” w szafie, ale we wszystkich koszulkach regularnie „chodzę w miasto”.
PS2 Z powodu złej pogody rzełożono mecze Wimbledon – Luton oraz Brentford – Charlton. Pojedynki Arsenal – Wigan oraz WHU – MU są z kolei beznadziejnie wyprzedane… :/ Oznacza to, że mój debiutancki wypad na Wyspy zakończę z bilansem trzy mecze + trzy stadiony. Mogło być lepiej, mogło być gorzej.
PS3 Wracając do wczorajszego spotkania lekcji futbolu udzielonej Realowi. Super fotka! Znaleziona u Matiego, posłana przez Myszę: klik („Pięć, Krystynko, pięć!”)





1 komentarz
choRzowski
sty 8, 2011
To skandal !!!!!!!!!!! by zrobić coś takiego Ujma na honorze Sodoma i Bóg wie jeszcze co
Jak mozna robić zielona koszulce
Queens Park Rangers F.C. niektórzy się pewnie w grobie przewracają, przeciez to nie Celtic.