Paní Tichá – właśnie tak na nią wszyscy w Ďolíčku mówili. Bo i wszyscy ją tam znali! Zawsze elegancko ubrana, zawsze miła i pogodna, zawsze otwarta na ludzi. Obserwowała boiskowe wydarzenia zawsze z tego samego miejsca na głównej trybunie. Najstarsza fanka Bohemki odeszła nagle w miniony czwartek, 14. października. Miała 93 lata…

„Kiedyś przyszłam do Ďolíčku popatrzeć jak gra Panenka i już zostałam. Zaczęłam przychodzić reguralnie. To już ponad trzydzieści lat…” – wspominała pani Eva Tichá w jednym z wywiadów na początku maja tego roku. Dziennikarz wypatrzył ją wtedy pośród setek kibiców, którzy po ligowym meczu Bohemians 1905 – SK Kladno „żegnali się  z Ďolíčkiem”, spacerując po płycie stadionu.

Była przy największych sukcesach klubu, była przy jego upadku.

Pamiętam ją z głównej trybuny w Ďolíčku…

Pamiętam z głównej trybuny stadionu na Strahovie…

Pamiętam, jak towarzyszyła nam w… sektorze gości podczas meczu derbowego ze Spartą na Letné i jak tłum naszych kibiców czekających po spotkaniu na otwarcie bram przez ochronę, rozstąpił się nagle, by leciwa staruszka mogła opuścić obiekt jako jedna z pierwszych… Miała wtedy 91 lat! Jak często widzieliście „na wyjeździe” osobę w tym wieku?!

„Kdo v srdci žije, neumírá…”

/František Hrubín/

Pamiętam, jak wielokrotnie po meczu odprowadzali ją do domu nasi kibice. Pamiętam ten kontrast – ona niewielka i krucha, oni wysocy, postawni, dobrze zbudowani. Z jednym lub dwoma szła pod rękę, pozostali szli obok nich lub za nimi. Rozmawiali o piłce…

Zresztą zawsze otaczało ją wiele osób. Każdy chciał porozmawiać, pozdrowić, zapytać o samopoczucie, wymienić choćby dwa zdania. Może właśnie dlatego nigdy nie miałem okazji zamienić z nią ani słowa. Nawet wtedy, gdy powstawała powyższa fotka, gdy stałem tuż obok jej autora…

Szkoda. Kolejna okazja już się niestety nie nadarzy.

Zielono-biało-zielona rodzina pożegna się z nią w poniedziałek 25. października, kiedy to o 10:40 w małej sali krematorium w praskiej dzielnicy Strašnice rozpoczną się uroczystości pogrzebowe.

Świeć Panie nad jej duszą!

.

Pani Eva Tichá żegna się z Ďolíčkiem (8.5.2010, po meczu Bohemians 1905 – SK Kladno)