Kinder Slavia

O tym, że Slavia Praha ma Kinder-hooligans wiedziałem już od dawna. Wczoraj przekonałem się jednak, że ma także Kinder-ultras, którzy ze słomianym zapałem, ale za to pełną gębą buńczucznych zapowiedzi zorganizowali sobie Kinder-bojkot. Ultras SKS miało nie być na żadnym meczu w Edenie „przynajmniej do końca sezonu 2010/2011″. Głównym powodem było przeniesienie się na ten stadion klubu Bohemians 1905. „Strajkujący” nie wytrzymali jednak długo i nie pojawili się tylko na dwóch meczach. Na ten najbliższy już się wybierają (nie wszyscy wprawdzie, ale bojkot został oficjalnie wstrzymany). A co takiego się zmieniło w „konflikcie” z działaczami, że „Trybuna Północ” tak nagle zmieniła stanowisko? Po „długich i ciężkich rozmowach” zarząd obiecał kibicom… uwaga, uwaga!… graffiti na murze w pobliżu zajmowanej przez nich trybuny, świecące logo klubu na dachu/ścianie stadionu oraz flagę w barwach Slavii, która zawisnąć ma na maszcie przed stadionem (szczegóły tutaj). Śmiać się czy płakać? Mieszkam w tym kraju już ponad cztery lata, ale nadal nie potrafię pojąć mentalności Czechów…