Przeglądając ostatnio strony, z których linkuje się do mojego bloga, na czeskim portalu piłkarskim vfotbal.cz odnalazłem ten oto artykuł. Serwis ten nie należy wprawdzie do największych i najpopularniejszych w kraju, ale też ma sporo stałych czytelników, dlatego dziwię się trochę autorowi tekstu, który – jak widzicie – wykorzystał jedną z użytych kiedyś przeze mnie fotkek prezesa Czesko-Morawskiego Związku Piłki Nożnej – Ivana Haška. To szczególna sytuacja, która mnie rozbawiła, bo to tak, jakby jakiś polski internetowy portal piłkarski pisząc o Grzegorzu Lato, wykorzystał w tekście fotkę prezesa PZPN pochodzącą z małego czeskiego bloga… Chwilę potem znalazłem inne sciągnięte z mojego bloga zdjęcie. Tym razem tutaj. Te japońskie „krzaczki”, których nie rozumiem, a zwłaszcza ten różowy kolor, sprawiają, iż obawiam się, że fotka Dado Pršo mogla zostać wykorzystana do niecnych celów… :))




