260410_2144_IMG_1503Dłuuugo czekałem, by poruszyć ten temat. Dłużej już jednak czekać się nie da, bo już dziś przecież startuje nowy sezon czeskiej ekstraklasy. Rozpoczną go vršovické derby Bohemians 1905 – Slavia Praha.  Mecz, który zawsze był wielkim świętem, dziś tej świątecznej atmosfery będzie pozbawiony. Na trybunach Edenu zabraknie obu grup ultras. Zabraknie tam i mnie…

Przyłączam się otóż do bojkotu organizowanego w sumie przez kilka tysięcy fanów obu ekip. Ultras Slavia i Ultras Bohemians – najkrócej rzecz ujmując – nie są zadowoleni z tego, jak „pogrywają” sobie z nimi/nami działacze i właściciele odpowiednio SKS i Bohemki. A chodzi o to, że od tego sezonu piłkarze Bohemians rozgrywać będą swoje mecze w roli gospodarza na stadionie Slavii w Edenie. Minimalnie przez 5 lat, bo na tyle podpisano umowę najmu. Oficjalny powód? Ďolíček, tj. kultowy stadion Bohemians, nie spełnia wymogów licencyjnych postawionych przez Czesko-Morawski Związek Piłki Nożnej (ČMFS). Ale wierzcie mi, że to nie tu jest pies kangur pogrzebany…

My, kibice Bohemki, nie chcemy przeprowadzki ze stadionu, który jest domem „Klokanów” już od 1932 roku. Fani Slavii z kolei – nie chcą nas na swoim obiekcie, który (choć są właścicielami gruntów pod stadionem) paradoksalnie także tylko wynajmują. Oba obozy kierują pretensje do włodarzy swoich klubów. Jak jedni, tak i drudzy działacze nie zrobili naszym zdaniem wszystkiego, by zaistniałej sytuacji zapobiec. Tradycja niestety po raz kolejny przegrała z wielką kasą…

Potraficie sobie wyobrazić dzień, w którym River Plate zaczyna rozgrywać swoje mecze w roli gospodarza na obiekcie Boca Juniors?  Potraficie sobie wyobrazić, że na stadion Ibrox Park, należący do Glasgow Rangers, „wprowadza się” Celtic Glasgow, w związku z czym część z niebieskich siedzisk zastąpiona zostaje zielonymi?! Potraficie sobie wyobrazić sklep z pamiątkami Besiktasu Stambuł na stadionie lokalnego rywala Galatasaray?!

Pewnych spraw po prostu nie można przeginać…

Bojkot bojkotem, ale nie łudzę się, że trybuny Edenu będą dziś puste. Ba, szacuję nawet, że przyjdzie ok. 7-8 tysięcy widzów łamistrajków (w „normalnych” okolicznościach byłoby ich dwa razy więcej). Trybuny nie będą dziś puste, ale będą ciche. Po obu stronach zabraknie  ich serca. Po obu stronach zabraknie ich płuc. Po obu stronach zabraknie bowiem młynów złożonych z tych najzagorzalszych sympatyków. Zabraknie chóralnych śpiewów, głośnych okrzyków, pirotechniki, choreografii… Zabraknie ludzi, którzy byli dotąd ze swoimi klubami na dobre i na złe, zawsze i wszędzie… W niektórych wypadkach nawet od dziesiątek lat!

Punktualnie o 17:00, czyli na pół godziny przed rozpoczęciem meczu, członkowie obu grup ultras zamiast zająć miejsce na stadionie opuszczą go i we wspólnym (?) pochodzie przemaszerują do oddalonego o zaledwie dwa przystanki tramwajowe stadionu Bohemki w Ďolíčku, czyli pójdą tam, gdzie ten mecz powinien być dziś rozegrany. Jak liczna będzie to manifestacja i czy „pokojowa”, ciężko powiedzieć. Po jej zakończeniu część uczestników rozejdzie się po okolicznych barach, by śledzić derby na ekranach telewizorów, część uda się do domów.

Ja należę do tej pierwszej grupy. Mecze, które Bohemka rozgrywać będzie w tym sezonie „u siebie” śledzić będę tylko na ekranie odbiornika TV. Zamierzam uczęszczać jedynie na spotkania wyjazdowe, dlatego też po raz pierwszy od czterech lat nie kupiłem karnetu. Będę też chodzić na występujące w IV. lidze rezerwy klubu, które swe spotkania rozgrywać będą w Ďolíčku w niedzielne poranki. Być może, od czasu do czasu wybiorę się też na pojedynki hokejowe, bo – o czym pewnie mało kto wie – Bohemians ma też swoją drużynę hokejową. Tzw. „lodowe kangury” grają wprawdzie w jednej z niższych lig i prezentują – delikatnie mówiąc – bardzo średni poziom, ale to jakby nie patrzeć także Bohemka, są tam emocje, jest tam doping, jest sporo osób, które znam, jest i piwo! :)

Podobna strategię obierają na nadchodzący sezon niektórzy kibice Slavii. Będą jeździć za swoim zespołem po całej republice, ale na spotkania w Edenie chodzić nie zamierzają. W zamian za to planują np. odwiedziny meczów trzecioligowej Slavii „B”, spotkań hokejowej Slavii, grającej w ekstralidze czy… pojedynków zespołu SKS, reprezentującego sekcję rugby.

Problem przeprowadzki i towarzyszących jej konsekwencji paradoksalnie raz jeszcze spoił oba zwaśnione (w ostatnim czasie bardziej niż kiedykolwiek) obozy. Są wspólne akcje protestacyjne i happeningi, a z myślą o jesiennych wyborach samorządowych, założona została nawet wspólna… partia polityczna, której członkowie bronić będą interesów kibiców obu klubów! Tak to jednak zwykle bywa, że nawet ci na co dzień wrodzy sobie kibice, potrafią zmobilizować się i stanąć po jednej i tej samej stronie barykady w momencie, kiedy na horyzoncie pojawia się wspólny wróg. I nie ważne, czy jest nim związek piłkarski, policja, media czy – jak w tym wypadku – „ojcowie chrzestni”, biznesmeni, politycy, krawaciarze, dla których liczy się pieniądz i tylko pieniądz…

Against Modern Football!

.

Więcej szczegółów już wkrótce!