Dziś kolejny mundialowy pojedynek gigantów. Argentyna gra z Niemcami, a właściwie to ze zbieraniną piłkarzy z różnych zakątków świata, występującą pod szyldem Niemcy. Będę dziś trzymał kciuki za „Albicelestes”, za Diego, za Messiego i spółkę. Chciałbym, by dotarli aż do finału. Chciałbym, by zdobyli tytuł! Vamos, vamos, Argentina!!!
Na ulicach Buenos Aires, Córdoby, Santa Fe, La Platy, Rosario i innych argentyńskich miast będą dziś znów obowiązywać tylko dwa kolory. Tam futbol jest religią i właśnie tak wszyscy go tam traktują. Powracająca z zakupów starsza pani czeka na przystanku na autobus. Ona też będzie dziś kibicować. Ona też chciałaby dziś świętować…
„Sean eternos los laureles,
Que supimos conseguir.
Coronados de gloria vivamos,
O juremos con gloria morir.”

/źródła: hastaelgolsiempre.com & Leandro³, Flickr.com/





2 komentarze
krzychu81
lip 5, 2010
Zacytowane słowa to jedna ze zwrotek argentyńskiego hymnu. Ponieważ mój hiszpański wciąż jeszcze tylko raczkuje, posłużę się pomocą Wikipedii :)
„Niech będą wieczne laury,
Jakie zdobędziemy.
Skąpani w chwale będziemy żyć
Lub zginiemy na polu chwały.”
Szkoda, że na tym Mundialu Argentyńczycy ostatecznie „zginęli na polu chwały”…
kubal
lip 4, 2010
Piękne zdjęcie… Krzychu, uprzejmie prosi się o tłumaczenie!