Czeska ekstraklasa

Trzydzieści trzy łyki pierwszoligowej statystyki

minuta_ciszy_insideWiększość serwisów i blogów piłkarskich smęci dziś o wczorajszych ćwierćfinałach MŚ w RPA. Niemal wszyscy grzmią o skandalu, niemal wszyscy chcą powtórek wideo. Ja znalazłem sobie znacznie ciekawszy temat! :) Powracam do sezonu 2009/2010 i statystycznie podsumowuję pierwszoligowe rozgrywki w Czechach…

Za redaktorem Jaroslavem Beránkiem z iDNES.cz, prezentuję statystyczne spojrzenie na Gambrinus Ligę (choć to ładna nazwa, bo lubię to piwo, to staram się jednak – jak wiecie – nie używać jej zbyt często) w sezonie 2009/2010, na występujace w niej kluby i zawodników.

Zacząć nie mogę inaczej, jak tylko od świeżo upieczonego mistrza kraju, tj. Sparty Praha. Piłkarze stołecznego klubu dokonali w zeszłym sezonie czegoś, co nie udało się jeszcze żadnemu innemu zespołowi w historii czeskiej ekstraklasy (tj. od sezonu 1993/1994 – pierwszego roczniku samodzielnej ligi czeskiej po rozpadzie Czechosłowacji), a mianowicie zakończyli sezon bez choćby jednej jedynej porażki! Sparta w 30 kolejkach zanotowała 16 zwycięstw i aż 14 remisów – najwięcej ze wszystkich uczestników rozgrywek.

Rekordy Sparty

Najbardziej utytułowany klub w Czechach ustanowił w zakończonym półtora miesiąca temu sezonie jeszcze trzy niesamowite rekordy. Sparta na własnym boisku straciła tylko trzy bramki, jej bramkarze aż w 19 spotkaniach zachowywali czyste konto a w całym sezonie pozwolili rywalom zdobyć zaledwie 14 goli (dotychczas najlepszy wynik tego klubu to 17 straconych bramek). Z drugiej jednak strony, dopiero po raz drugi w historii (po sezonie 2005/2006 i triumfie Slovanu Liberec) zaledwie 16 zwycięstw pozwoliło na zdobycie mistrzowskiego tytułu (dla porównania w zeszłym sezonie Teplice z taką samą liczbą wygranych pojedynków były dopiero piąte).

Blisko rekordu, tyle że niechlubnego, była inna sławna stołeczna “S”. Slavia Praha dzięki zwycięstwu w ostatniej kolejce zakończyła sezon na 7. miejscu i w ten sposób uniknęła miana “najgorszego obrońcy tytułu” w historii czeskiej ligi. Dotychczasowi mistrzowie kraju, w swoim kolejnym sezonie kończyli rywalizację w najgorszym wypadku właśnie na 7. pozycji (Baník Ostrava 2004/2005). Slavia teraz nie pobiła, ale jedynie wyrównała to smutne osiągnięcie.

559553 (tn.nova.cz)

Ponownie "niezastąpiony", czyli bramkarz Pavel Kučera (fot. tn.nova.cz)

W sezonie 2009/2010 na boiskach czeskiej ekstraklasy pojawiło się łącznie 449 zawodników (o trzech więcej niż w poprzednim sezonie). Najwięcej z nich wybiegło właśnie w koszulce  Slavii Praha. Najpierw trener Karel Jarolím a potem jego następca František Cipro skorzystali łącznie z usług aż 42 piłkarzy! Dla porównania, w przeciągu ostatnich 10 lat, największa liczba graczy, którzy wystąpili w jednym ligowym sezonie w barwach jednego klubu, to 37 nazwisk (Baník Most w sezonie 2007/2008 oraz Sigma Olomouc i 1. FK Příbram w sezonie 2006/2007). Z kolei najmniej zawodników wykorzystała w zeszłym sezonie Viktoria Plzeň. Jej trener Pavel Vrba posłał do boju tylko 22 podopiecznych (pod tym względem rekordzistą jest  jednak Viktoria Žižkov i jej 20 graczy w sezonie 2001/2002).

Wśród Slavistów nie było nikogo, kto zagrałby we wszystkich meczach sezonu, i to od pierwszej do ostatniej minuty. Takimi piłkarzami w swoich kadrach mogą się za to pochwalić 1. FK Příbram oraz SK Dynamo České Budějovice. Tylko bramkarze obu tych klubów – odpowiednio Lukáš Krbeček i Pavel Kučera – jako jedyni ze wspomnianych 449 zawodników nie opuścili w sezonie 2009/2010 ani jednej minuty. Co ciekawe, Kučera mógł pochwalić się takim wyczynem już w zeszłym roku (był wtedy jedynym “niezastąpionym”). A gdyby dodać do tego jeszcze jego udział w czterech ostatnich meczach wiosną 2008 roku, okaże się, że doświadczony golkiper spędził na boiskach esktraklasy nieprzerwalnie 96 godzin lub – jak kto woli -  rozegrał 64 całe spotkania z rzędu!

Koreańczyk sobie nie pograł

Oprócz wspomnianych golkiperów, we wszystkich 30 ligowych potyczkach swojego klubu w sezonie 2009/2010 udział wzięli również obrońca Peter Mráz (SK Kladno) oraz napastnik Jakub Petr (Sigma Olomouc), z tym że zawodnicy ci nie wystąpili we wszystkcih tych spotkaniach w pełnym wymiarze czasowym.

Aż 33 kopaczy pojawiło się tylko w jednym meczu. Dwaj z nich, gracze Baníku Ostrava – Koreańczyk Hyung Sang Lee i František Metelka, weszło na boisko tylko na jedną minutę. Inny pechowiec – Jakub Pícha z Teplic, był tylko o 120 sekund lepszy. Ta trójka i tak może mówić o szczęściu, bowiem 68 innych piłkarzy, mimo iż wielokrotnie pojawiało się na ławce rezerwowych, ani razu nie wbiegło na boisko. Aż 12 takich zawodników miała w swych szeregach 1. FK Příbram, tylko jednego natomiast Sigma Olomouc.

Liczba zawodników nowinowanych do meczu: w sezonie 2009/2010 517 (w zeszłym sezonie: 498)
Liczba zawodników, którzy pojawili się na boisku: 449 (446)
Liczba zawodników ukaranych żółtą kartką: 324 (306)
Liczba zawodników, którzy zdobywali bramki: 196 (191)
Liczba zawodników ukaranych czerwoną kartką: 35 (36)
Liczba zawodników, którzy wystapili we wszystkich 30 meczach: 4 (6)
Liczba zawodników, którzy strzelili bramkę samobójczą: 17 (17)
Liczba zawodników, którzy wystąpili we wszystkich 30 meczach w pełnym wymiarze czasowym: 2 (1)

Piłkarze 16 klubów zdobyli we wszystkich 240 meczach zeszłego sezonu 571 goli (nie licząc walkowera 3:0 dla Bohemians 1905 za mecz przeciwko FC Střížkov, po tym, jak goście w ramach protestu nie wyszli na boisko), co daje średnią 2.37 gola na mecz. Najbardziej bramkostrzelni byli gracze Sigmy Olomouc , którzy trafiali do siatki rywali aż 49 razy. Całkiem dobrze w polu karnym przeciwnika radzili sobie również piłkarze z Ostravy i Mladé Boleslav (po 47 trafień), gracze Teplic (44 gole) i mistrzowska Sparta, której zawodnicy zapisali na swoim koncie 42 bramki (podobnie jak gracze wicemistrza FK Jablonec).

Król Michal

ordos

Oto nowy król ligowych strzelców - Michal Ordoš (fot. MF DNES)

Na listę sztrelców zapisało się łącznie 196 szczęśliwców. O tym, który z nich był najlepszy, podobnie jak w zeszłym sezonie zadecydowała dopiero ostatnia kolejka. Tym razem prowadzącego Marka Kuliča (Mladá Boleslav) najpierw doścignął David Lafata (FK Jablonec) a potem dogonił a nawet o bramkę wyprzedził Michal Ordoš (Sigma Olomouc). Do zdobycia korony króla strzelców były napastnik Bohemians 1905 potrzebował ledwie tuzina goli. Mniej w historii ligi czeskiej miał z pierwszoligowych królów tylko Michal Ivana – zwycięzca z sezonu 2005/2006, przywdziewający wówczas koszulkę 1. FC Slovácko.

Oto dotychczasowi królowie strzelców czeskiej ekstraklasy (ostatnich 10 sezonów):

.

2000/2001 – Vítězslav Tuma (FK Drnovice) – 15 goli
2001/2002 – Jiří Štajner (Slovan Liberec) – 15
2002/2003 – Jiří Kowalík (1. FC Staré Město) – 16
2003/2004 – Marek Heinz (Baník Ostrava) – 19
2004/2005 – Tomáš Jun (Sparta Praha) – 14
2005/2006 – Michal Ivana (1. FC Slovácko) – 11
2006/2007 – Luboš Pecka (Mladá Boleslav) – 16
2007/2008 – Václav Svěrkoš (Baník Ostrava) – 15
2008/2009 – Andrej Kerič (Slovan Liberec) – 15
2009/2010 – Michal Ordoš (Sigma Olomouc) – 12

19 ze wszystkich zdobytych bramek, to trafienia samobójcze. Podzieliło się nimi 17 pechowców. Adrian Rolko (Mladá Boleslav) i Pavel Němčický (1. FC Slovácko) jako jedyni dwukrotnie pokonywali swych bramkarzy.

Najwięcej meczów (30) zakończyło się tradycyjnie wynikiem 1:0. Popularne były również remisy 1:1 (28x) i 0:0 (24x) oraz jednobramkowa wygrana gości, tj. 0:1 (23x). Z 240 spotkań 110 zakończyło się zwycięstwami gospodarzy, 63 remisami a pozostałych 67 wygraną gości. Bilans bramek to natomiast 334:240 na korzyść gospodarzy (licząc wspomniany walkower dla Bohemki).

Najwięcej bramek padło podczas rozegranego w ramach XV. kolejki pojedynku Sigma Olomouc – FK Teplice. Mecz ten zakończył się wynikiem 6:2. Najwyższe zwycięstwa, po 5:0, przypadły w tym sezonie w udziale Sigmie Olomouc, która w ten sposób pokonała 1. FC Brno, a także Teplicom, które wygrały taką różnicą z Kladnem. Najwyższe porażki przed własną widownią poniosły natomiast Slovan Liberec (0:4 z Sigmą Olomouc) oraz FC Střížkov (0:4 z FK Jablonec).

Bramkarz Sparty Praha Jaromír Blažek – mimo, iż nie wystąpił we wszystkich spotkaniach swojego klubu – zgromadził na koncie najwięcej, bo aż 14 meczów z czystym kontem. Jedno spotkanie “do zera” mniej zaliczył jego kolega po fachu Michal Špit (FK Jablonec) a dwa mniej wspominany Kučera (České Budějovice).

Widzowie, sędziowie, upomnienia

Jeśli chodzi o zainteresowanie ligą ze strony kibiców, to łączna liczba osób, które odwiedziły pierwszoligowe obiekty była w sezonie 2009/2010 podobna, jak ta w poprzednich dwóch rocznikach. Tym razem na trybunach zasiadło łącznie 1.177.014 widzów (o 58 tysięcy więcej niż w zeszłym sezonie), czyli 4.904 osób na mecz. Zanim ktokolwiek zacznie porównywać tę liczbę do średniej w Polsce, pragnę przypomnieć, iż Czechy mają prawie trzykrotnie mniej obywateli niz kraj nad Wisłą…

Najwięcej widzów chodziło na mecze Sparta Praha (klub ten cieszył się popularnością zarówno podczas spotkań u siebie, jak i w czasie wyjazdowych potyczek). Najmniej chętnych znalazło się do oglądania spotkań FC Střížkov (na mecz z Viktorią Plzeň przyszło tylko 180 osób – wstyd i hańba, absolutny negatywny rekord ligi!). Najsłabsza drużyna ligi zgromadziła we wszystkich 16 występach na “własnym” boisku  łącznie tylko 18.605 widzów!!! Dla porównania, więcej miłośników futbolu przyszło na pojedyńcze mecze, będące zawsze hitami ligi, tj. praskie pojedynki Slavii ze Spartą: derby w Edenie oglądało 19.370 kibiców, rewanż na Letnej 18.639. Dobrze, że Střížkov opuścił już szeregi pierwszoligowców…

radek_kocian_rozhodci (denik.cz)

Arbiter Radek Kocián prowadził tylko 6 spotkań, ale zdążył podczas nich wyrzucić z boiska aż 6 piłkarzy (fot. denik.cz)

Na koniec sędziowie i rozdawane przez nich upomnienia. W sezonie 2009/2010 arbitrzy pokazali w sumie 36 czerwonych oraz 966 żółtych kartek. Najczęściej upominani nimi byli David Limberský (Viktoria Plzeň, 11 razy) oraz Tomáš Fenyk (Střížkov, 9 razy) i Zdeněk Šmejkal (Příbram, 9 razy). Napastnik Sigmy Olomouc Michal Hubník, jako jedyny dwukrotnie ujrzał “czerwień”. Co ciekawe, z boiska za karę schodzili piłkarze tylko 11 z 16 klubów. Najczęściej, bo po 5 razy w osłabienu grać musiały Sigma Olomouc, FC Střížkov i Viktoria Plzeň. Bez czerwonej kartki sezon zakończyły z kolei Sparta, Jablonec, Slavia, České Budějovice i Slovácko. Brawo!

A kto te kary rozdawał? Po sześciu piłkarzy wyrzucili z boiska Radkowie Kocian i Příhoda. Najwięcej żółtych kartek (83) pokazał z kolei Libor Kovařík. On też był najczęściej nominowanym do spotkań arbitrem. W sezonie 2009/2010 sędziował w 19 ligowych partiach. Tylko trzy mecze mniej mają na swoim koncie Jan Jílek, Radek Příhoda i Jiří Adam. Wśród liniowych prym wiedli Emil Ubias z Petrem Vysloužilem (obaj 21 potyczek).

To były trzydzieści trzy łyki pierwszoligowej statystyki!

Brak komentarzy do “Trzydzieści trzy łyki pierwszoligowej statystyki”


Dodaj komentarz

Chcesz mieć swój własny awatar? Zajrzyj TUTAJ.

Subskrypcja via RSS

Nie wiesz o co biega? Zajrzyj tutaj!
...................................................................

Złote usta

"W Szwecji jest niewiele klubów, które sięgnęły po europejskie trofea. Myślę o tych klubowych trofeach..."

Dariusz Szpakowski

Polecam








...................................................................

Pozdrawiam PZPN i ČMFS!


...................................................................

Najnowsze komentarze

Logo-pedia i Herb-apol

Bohemka je jen jedna!


...................................................................

Popieram i walczę


...................................................................

Kącik kibica Türkiyemspor

Kadra | Wyniki/Terminarz | Tabela
Oficjalna strona klubu
Strona fanów | Blog kibiców
 Wikipedia (EN) | Wikipedia (DE)
Śpiewnik (PL) - w przygotowaniu
...................................................................