W ubiegłym tygodniu pojawiły się informacje, że „słabsze” kluby hiszpańskiej Primera Division zapragnęły rewolucji i chcą zmienić system rozdzielania pieniędzy z praw do transmisji telewizyjnych (dotychczas tamtejsze kluby dostawały wolną rękę w negocjacjach ze stacjami TV, a teraz chcą, by wzorem angielskiej Premiership prawa sprzedawała liga). Dziś w Hiszpanii Barcelona (przy okazji gratki za mistrzostwo) i Real Madryt kasują od telewizji łącznie 240 milionów euro. Reszta klubów musi rozdzielić pomiędzy siebie „tylko” 280 milionów…

Dyrektor sportowy Sevilli Ramon „Monchi” Rodriguez: - Nasza liga zaczyna przypominać szkocką. Różnica między dwoma najlepszymi zespołami, a resztą jest za duża. Jeśli zależy nam na widowisku, powinniśmy popracować nad nowym system podziału pieniędzy.

Jestem jak najbardziej ZA! I tradycyjnie popieram „maluczkich”. Zabrać bogatym, (roz)dać biednym. Zniwelować różnicę! Against Modern Football!