Nie wiem, o co tu chodzi, ale sporo blogów, do których odnośniki dodam do mojej linkowni na dole strony, kończy swoją działalność tydzień, dwa, trzy później… Ja rozumiem, że to jest zaszczyt ;) ale nie sądzę, by reklama u mnie wywoływała aż tak wielką presję na ich autorach, by nagle rzucali klawiaturę i wyłączali komputer… :p W każdym razie musiałem dziś usunąć kolejne dwa linki blogerów o słomianym zapale. W ich miejsce pojawiły się jednak nowe, warte polecenia strony, bo polska „scena” jest na szczęście pod tym względem całkiem bogata. W miejsce witryn „Blog Futbol” i „Walkower” proponuję blog Żółtoniebiescy poświęcony londyńskiemu klubowi AFC Wimbledon, do którego – nie tylko z uwagi na los, jaki spotkał tę drużynę i jego kibiców (fuck MK Dons!) – mam dziwny sentyment, a także blog Prawym skrzydłem… Tomka Merchuta. +++++ Poza tym pewnie zauważyliście pojawienie się dwóch nowych „rubryk” na blogu.  „Biblioteczka MyFootballWay.com, czyli u Krzycha na półce” oraz „Zielono-biała kolekcja” doczekają się kiedyś odrębnych działów. Nim się to jednak stanie będą żyć własnym życiem na dole głównej strony MFW.com. +++++ A na koniec tradycyjnie info o liczbie cytatów w kąciku „Złote usta”: już tylko kilku brakuje, by licznik wskazywał okrągłe 500!