Telewizja Czeska za wszelką cenę pragnie uatrakcyjnić swoim widzom transmisje z meczów czeskiej ekstraklasy. Wraz ze startem rundy wiosennej ma być nowocześniej, efektowniej, bardziej interaktywnie. Jednym z pomysłów jest było… „podsłuchiwanie arbitra”. Wizjonerzy z telewizji i jakiś fantasta z Czesko-Morawskiego Związku Piłki Nożnej wymyślili oto, że meczowa komunikacja między czwórką sędziów mogłaby być dostępna telewidzom na równi z głosem komentatora. Na szczęście (Against Modern Football!) do realizacji tego poronionego zamiaru nie dojdzie (a byłby to ewenement na skalę światową). W życie wcielony zostanie za to inny, znacznie lepszy i praktyczniejszy pomysł. Przed startem każdego sezonu (wzorem Charity Shield w Anglii, dokładnie na tydzień przed pierwsza ligową kolejką) odbywać się będzie mecz o krajowy superpuchar (wreszcie!), oczywiście pomiędzy mistrzem Czech a zdobywcą pucharu ČMFS (ewentualnie jego finalistą). Rozjemca pierwszego takiego spotkania może spać spokojnie – na podsłuchu nie będzie.




