I co to miało być?! Zespół, któremu marzą się europejskie puchary przegrywa u siebie z Eintrachtem Frankfurt, dając sobie wbić aż trzy bramki?! Ale czego się można spodziewać po drużynie, w której z czterech obrońców na poziomie gra tylko jeden (Mats Hummels), zdobywając zresztą bramkę (drugą dorzucił “The Man” Luca Barrios)?! Nawet powracający w glorii mistrza Afryki Mohamed Zidan nie pomógł…
BVB: Ziegler – Schmelzer (88. Santana), Hummels, Subotic, Owomoyela – Sahin, Großkreutz – Valdez (77. Dede), Zidan, Le Tallec (77. Götze) – Barrios.
A w sobotę klasyk w Monachium (bylebyśmy tylko nie dostali pięć do koła). Początkowo chciałem pojechać do stolicy Bawarii, ale bilety do sektoru gości wyprzedano dosłownie w kilkanaście minut. Z pomocą kumpla licytowałem więc wejściówkę na e-Bayu. Spasowałem, jak cena przekroczyła 50 euro. Ale kiedy ostatni raz zaglądałem na auckję, ktoś gotowy był zapłacić za nią ponad dwa razy więcej – 111 euro, a to nie był jeszcze koniec!



















Brak komentarzy do “BVB: WTF?!”
Chcesz mieć swój własny awatar? Zajrzyj TUTAJ.