Przeglądałem dziś listę stron, z których pojawia się u mnie najwięcej Internautów i okazało się, że w ostatnim czasie najwięcej gości weszło do mnie z onetowskiej witryny „Blog Roku 2009″… Wystraszyłem sie trochę, że być może ktoś bez mojej wiedzy zgłosił mój blog do tego konkursu (ja sam bym tego nie zrobił, bo znam swoje miejsce w szeregu i uważam, że w takich plebiscytach blogowi z półrocznym zaledwie stażem, pojawiać się nie wypada), ale na szczęście mogłem odetchnąć ulgą. Okazało się bowiem, że znalazłem się nie w pośród tysiąca nominowanych do nagrody (w różnych kategoriach), ale wśród dziesięciu, jakie wybrano do „subiektywnego przeglądu blogów sportowych”, w jednym z artykułów w tym samym serwisie. Zajrzałem tam więc i… się zawstydziłem! Dziesięć blogów, doborowe towarzystwo (m.in. Pol, Okoński, Stec, Wołowski, Zimoch i ma sieciowa znajoma Karolina vel Pasjonatka Sportu) a pomiędzy nim ja – mały szary żuczek Krzysztof G. (nie mylić z Alim G., Kennym G. i punktem G) i mój jeszcze bardziej mały i szary MFW.com! Szok!!! Bardzo mi miło. Dziękuję :)




