olympiastadion_insideTytuł niniejszego tekstu, to słowa piosenki śpiewanej przez kibiców tych niemieckich klubów, którym udało się awansować do finału DFB-Pokal. Decydujący mecz rozgrywek o Puchar  Niemiec corocznie odbywa się bowiem na berlińskim Olympiastadion. Dziś wieczorem i ja zawitam na ten słynny obiekt. A jutro i pojutrze także na kilka innych…

Szykuje się ciekawy groundhopperski weekend w stolicy Niemiec. Już za parę godzin wsiądę na dworcu Praha Holešovice w EuroCity 174 Jan Jesenius, by dokładnie o 17:20 zameldować się na dworcu Berlin Hauptbahnhof. Stamtąd z kolei udam się do jednego z hoteli na Potsdamer Platz, gdzie umówiłem się z  „kumplem po fachu”, twórcą stron kartofliska.pl i groundhopping.plRadkiem (rZeZniki), który przybędzie do Reichu z Warszawy.

To właśnie w jego towarzystwie, a także najprawdopodobniej wspólnie z innym Groundhopperem, wielkim fanem TSV 1860 Monachium – Michaelem, który jest z kolei autorem tej strony, odwiedzimy w ciągu najbliższych trzech dni cztery mecze i dodatkowo kilka(naście) berlińskich stadionów.

Brama Brandenburska, Reichstag, Mur berliński, katedra, kolumna zwycięstwa oraz inne zabytki i turystyczne atrakcje miasta nas nie interesują. Tylko piłka, tylko stadiony! I niemieckie piwo. :)

Plan wyjazdu jest następujący:

piątek, 11.12.
20:30, Hertha BSC Berlin – Bayer Leverkusen (1. Bundesliga)

sobota, 12.12.
14:00, Tennis Borussia Berlin – Türkiyemspor Berlin (Regionalliga Nord)

niedziela, 13.12.
10:45, FC Spandau 06 – Mariendorfer SV 06 (Berlin-Liga)
lub
11:00, BFC Preussen – Spandauer SV (Berlin-Liga)

14:00, Köpenicker SC – VfB Hermsdorf 1899 (Berlin-Liga)
lub
14:00, Hilalspor Berlin – SV Norden-Nordwest Berlin (Landesliga Berlin Staffel 2)

Gdyby nie fakt, że większość spotkań rozgrywana jest o tej samej porze, bylibyśmy w stanie odwiedzić więcej pojedynków… Tak czy inaczej jednak, jak na pierwszą groundhoppingową wizytę w tym mieście (zamierzam tam powrócić na wiosnę na potyczki kultowych berlińskich klubów: 1.FC Union Berlin oraz BFC Dynamo Berlin, które tego weekendu niestety nie grają), program wydaje się być więcej niż ciekawy. A wieczorem, przy kufelkach ze złocistym napojem, przyjdzie czas na dysputy o futbolu…

Całą wyprawę oczywiście opiszę, a okraszony fotkami tekst pojawi się na blogu w przyszłym tygodniu.

Berlin, wir kommen!!!