Jak dla mnie reprezentacja Polski pod wodzą “Franza” może grać z każdym meczem o ciut lepiej, niż w poprzednim spotkaniu. Do Euro 2012 jeszcze półtora roku, co oznaczałoby, że przy wzrastającej powoli, acz nieustannie formie naszych kadrowiczów zagralibyśmy… w finale tej imprezy! :) No, może troszkę się zagalopowałem, ale z drugiej strony, już całkiem serio, śmiem twierdzić, że gdyby spotkanie z Rumunią także odbyło się w Bydgoszczy – na tym samym boisku, przy tej samej publiczności – trener Smuda rozpocząłby swoją przygodę z kadrą od dwóch zwycięstw… Orły zagrały wczoraj w składzie: Kuszczak (46. Szczęsny) – Rzeźniczak (65. Kowalczyk), Żewłakow, Sadlok, Seweryn Gancarczyk – Peszko, Dudka, Obraniak (88. Małecki), Rybus (78. Majewski), Kosowski (69. Janusz Gancarczyk) – Lewandowski. Piękna bramka Maćka Rybusa (L) TUTAJ. A ci wszyscy, którzy marudzą, że przeciwnik był słaby przypominam, że Kanada jest w rankingu FIFA o trzy pozycje wyżej niż my… Tak trzymać, panie Smuda, tak trzymać!
















Brak komentarzy do “Polska: I już o ciut lepiej”