Odkąd zacząłem kibicować Bohemians 1905 mam nowe hobby: dziwną manię kolekcjonowania biało-zielonych koszulek piłkarskich. Zaczęło się od trykotu Bohemki wyprodukowanego przez firmę Kelme (była jesień, więc zaopatrzyłem się w wersje z długim rękawem, niemal identyczną, jaką na tym zdjeciu ma Tomáš Kulvajt). Potem praski klub zmienił producenta sprzętu sportowego na Umbro, więc i ja chciałem być na czasie (zakupiłem nowy model, który na tej fotce pokrwawił Ivan Hašek). Chcąc się jednak jakoś wyróżniać z tłumu pomyślałem, że – wzorem kibiców, którzy na mecze Bohemki przychodzą w koszulkach Celtiku Glasgow – sprawię sobie trykot w biało-zielone pasy, ale innego klubu niż Bohemka… Nabyłem więc tanio koszulkę Betisu Sevilla (tu na Joaquinie). Potem z kolei doszedłem do wniosku, że biało-zielone to fajne połączenie nie tylko jeśli chodzi o pasy. Dzięki Allegro mam więc w szafie trykot Hibernian Edinburgh (tutaj model, który i ja posiadam ma na sobie Derek Riordan). Dziś natomiast mą kolekcję powiększyła koszulka Ferencvarosu Budapeszt, którą kolega przywiózł mi ze stolicy Węgier (nie licząc reklamy, której nie chciałem, jest identyczna jak ta, którą trzyma Istvan Ferenczi). Sporting Lizbona, Hammarby IF, Rapid Wiedeń, Panathinaikos, Palmeiras São Paulo, FC Groningen, Lechia Gdańsk – to tylko kilka biało-zielonych klubów z różnych zakątków świata. Moja kolekcja ma więc szansę stale się powiększać! :)
















[...] w tamtejszym FC Cienfuegos (czterokrotny mistrz Kuby ma zielono-białe barwy! To coś dla mnie, kolekcjonera piłkarskich koszulek w takich właśnie kolorach!) rozpoczął swoją karierę. Na miejscowym Estadio Luis Pérez Lozano spędził bez mała 9 lat [...]