Bohemka z Vršovic

Vrrršoooviiiceee!!!

vrsovicke_derby_insideNa przełomie września i października Bohemkę czekały w lidze dwa spotkania derbowe. Najpierw w Ďolíčku podejmowała sąsiada zza miedzy, Mistrza Czech – Slavię Praga a tydzień później, na Strahovie, stadionie na którym Slavia kiedyś grała, spotkała się ze znienawidzonym Střížkovem. Każdy z tych pojedynków budził wielkie emocje. Dziś moja relacja z pierwszego z nich.

Vršovice jsou sídlem dvou známých fotbalových klubů SK Slavia Praha a Bohemians 1905″ – czytamy w czeskiej Wikipedii. Zdania tego tłumaczyć chyba nie trzeba…  Vršovice to dzielnica Pragi położona w południowo-wschodniej części tzw. “szerszego centrum miasta”,  należąca do miejskiej części Praha 10.

Osada Vršovice powstała ok. 1088 roku w dolinie rzeki rzeczki Botič, która przepływa teraz dosłownie kilka metrów za główną trybuną stadionu Bohemki. Od 1885 roku Vršovice były miasteczkiem, 17 lat później zyskały status miasta, by w 1922 roku zostać ostatecznie przyłączonym do “Wielkiej Pragi”. Mają obszar niespełna 3 km² a zamieszkuje je ok. 37 tysięcy ludzi.

Sąsiedzi

Stadiony Bohemki i Slavii dzieli zaledwie kilometr i 200 metrów lub – jak kto woli – dwa przystanki tramwajowe. Dowód poniżej – z lewej Ďolíček z prawej Eden:

2009-10-16_123804

Historia wzajemnych pojedynków sąsiadów z Vršovic (przy czym trzeba zaznaczyć, że dzielnica ta jest prawdziwym domem tylko dla Bohemki, bo Slavia przywędrowała tu z Letnej) jest stara jak świat. Tak samo stara, jak leciwa jest specyficzna więź (bo przyjaźnią to chyba tego jednak nazwać nie można) pomiędzy niektórymi kibicami obu klubów. Zawsze było tak, że część Slavistów odwiedzało Ďolíček w drodze do/z Edenu i odwrotnie – Bohemacy chodzili na mecze “Sešívaných” prosto po lub tuż przed spotkaniem swoich ukochanych Klokanów. Teraz relacje znacznie się pokomplikowały, o czym za chwilę. Derbom Pragi 10, ich atmosferze a przede wszystkim historii należy się jednak osobny artykuł i kiedyś z pewnością taki tekst popełnię.

Nie tylko kibiców, ale także niektórych piłkarzy “łączą” oba kluby. Biorąc pod uwagę jedynie aktualne kadry obu zespołów, z graczy Bohemki w czerwono-białych barwach występowali niegdyś Jirka Rychlík, Tomáš Hrdlička czy Luděk Zelenka (plus asystent trenera Pavel Medynský). Byłymi Kangurami, obecnie występującymi w Slavii są natomiast Stanislav Vlček, Benjamin Vomáčka i Zdeněk Šenkeřík.

rzut_wolny_1

rzut_wolny_2

W związku z telewizyjną transmisją mecz odbywał się w sobotę wieczorem o niezbyt tradycyjnej jak na Gambrinus Ligę porę, tj. o 19:45. Spotkanie cieszyło się oczywiście wielkim zainteresowaniem i stadion udało się po raz pierwszy w tym sezonie wyprzedać. Duży w tym udział kibiców Slavii, którzy poza miejscami w przydzielonym im sektorze gości za jedną z bramek, wykupili również sporo biletów na trybunę główną a niektórzy z nich pojawili się nawet… w naszym młynie.

A to w związku z ostatnimi wydarzeniami pokaz sporej odwagi. Trzeba bowiem wiedzieć, że z roku na rok niestety coraz mniej zostaje z dobrych relacji pomiędzy kibicami Slavii i Bohemki. Kiedyś mieliśmy “niepisane przymierze” w rywalizacji ze Sraltą i Viktorią Žižkov. Różnego rodzaju incydenty, w większości będące sprawką hooligans obu klubów nie pozostają jednak bez echa i mają spory wpływ na sąsiedzkie stosunki.  Teraz napięcie sięgnęło zenitu i należy spodziewać się, że podobnie (jeszcze gorzej?!) będzie również podczas wiosennego rewanżu.

Nie jestem jednak właściwą osobą, by te klimaty oceniać. Nie mnie o tym pisać. Jestem tu zbyt krótko, znam zbyt mało faktów. Jest jak jest. Ja nienawiści do tego klubu nigdy nie żywiłem. Mam tam sporo dobrych znajomych, kilka razy w sezonie odwiedzam Eden (głównie z okazji meczów w  europejskich pucharach), wspieram Slavię w boju z jej odwiecznym rywalem… Okrzyków typu “Jude-Slavie!” z moich ust nigdy nie usłyszycie. Nigdy też nie zapomnę Slavii, że w momencie, gdy Bohemka była na dnie i kibice składali się, by doszło do jej zmartwychwstania, szefowie tego klubu – mimo iż SKS się wtedy nie przelewało – także wsparli nas finansowo.

Polak, Węgier: dwa bratanki

Sobotnie popołudnie rozpoczęliśmy od melanżu w “Hospůdce Zlý časy”, znanej z szerokiego wyboru piw (głównie z małych browarów) a położonej w drodze na stadion. Przy jednym stole zasiedli Szkot Iain (Groundhopper jak i ja, fan Slavii), Czech Vlad’a (długoletni kolega, Bohemak, mój sąsiad z trybuny głównej), Węgier Petr (wielki sympatyk futbolu, kibic Ferencvarosu Budapest), Portugalczyk Daniel (świeżo upieczony mieszkaniec Pragi, sympatyk FC Porto, zresztą właściciel karnetu na mecze na stadionie Dos Antos) oraz piszący te słowa Polak z krwi (mała domieszka ukraińskiej) i kości.

aziz

Uzbekistański napastnik Aziz Ibragimov jest ostatnio jednym z najlepszych graczy Bohemians 1905 (fot. Dimír Šťastný)

Przy kufelkach z jihlavskim piwem Ježek oraz piwkiem Tambor (pozdrawiam Radka! ;p) z Dvora Králové już na dwie godziny przed rozpoczęciem wieczornego spektaklu analizowaliśmy wszystkie możliwe scenariusze zbliżającego się meczu. Iain miał rzecz jasna bilet do sektoru gości. Cała reszta włącznie ze mną wybierała się na trybunę po przeciwnej stronie stadionu. Debiutującym w Ďolíčku Petrowi i Danielowi przyniosłem szaliki Bohemki. Ten pierwszy włożył swój na siebie od razu, bo w końcu Ferencvaros ma identyczne barwy. Drugi nad mym podarunkiem chwilę się zastanawiał, bo biało-zielone to w jego ojczyźnie barwy wielkiego rywala z Lizbony. Ostatecznie też uwiązał go sobie pod szyją…

Po wychyleniu kilku złocistych napojów udajemy się tramwajem na stadion. Przyjeżdżamy akurat w momencie, gdy do obiektu zbliża się pochód fanów SKS. Opowiadam gościom o klubie i jego historii, o panujących tutaj zwyczajach. Zaraz potem stoimy już na trybunie pod zegarem i – dzięki jak zwykle niezawodnej Ukrainian Connection – mamy juz w łapkach kolejne piwka. Peter, miłośnik wina, wizytuje jedną drewnianą budkę z  napojami i jedzeniem za drugą w poszukiwaniu tego trunku. Jedyne jednak co prócz piwa znalazł, to rum z colą…

Tuż przed pierwszym gwizdkiem choreo “Vršovicki Ďolíček – coś więcej niż dom” (patrz forka poniżej).

W pierwszej połowie Slavia ciut lepsza (na golowe szanse jednak 2:2). Mecz dobry, szybkie tempo. Druga część spotkania zdecydowanie (i niespodziewanie) dla nas! Gramy lepiej w środku pola i bardzo solidnie prezentujemy się w defensywie. Mamy też kilka bramkowych okazji. Jestem miło zaskoczony.

Damková show

W 63. minucie w pierwszoplanowej roli występuje arbiter meczu Dagmar Damková. Niestety nie jest to rola oscarowa… Należąca do ścisłej czołówki czeskich rozjemców sędzina dyktuje rzut karny dla Slavii po zagraniu ręką wykonującego wślizg Michala Diana. Cóż, można było gwizdnąć przewinienie, można było nie gwizdać… Według mnie (oglądałem tę sytuację wielokrotnie w powtórkach) popełniła błąd, ale mogę być nieobiektywny. :) Być może to coś w rodzaju rewanżu za okrzyki “Kozy ven, kozy ven!” i “Ukaž píču, ukaž píču!” (patrz słowniczek na dole tekstu), które powitały ją podczas rozgrzewki przed meczem… Rzut karny na bramkę zamienia Tunezyjczyk Tijani Belaid. Szkoda, bo tracimy gola w okresie, gdy gramy naprawdę dobrze (kilka chwil wcześniej m.in. ładna akcja Štohanzla z Hartigiem oraz cztery rzuty rożne z rzędu).

snoza_a_damkova

Bramkarz Sňozík ma pretensje do arbiter Damkovej po podyktowaniu przez nią kontrowersyjnego rzutu karnego (fot. Dimír Šťastný)

Na całe szczęście stracony gol zielono-biało-zielonych nie załamał. Najpierw strzela wprowadzony na boisko Ibragimov, zaraz potem groźnie główkuje Škoda. A wyrównanie przychodzi już po 6 minutach! Škoda przedłuża głową piłkę do wbiegającego w pole karne Jana Štohanzla, a ten ze szczęściem pokonuje najlepszego w barwach gości – bramkarza Martina Vaniaka. 1:1!!!

Po wyrównującej bramce Klokani dokładają do pieca jeszcze bardziej. Są aktywniejsi, ruchliwiejsi. Pierwszoplanowymi postaciami są – ku uciesze Petera – węgierski lewoskrzydłowy Feren Roth i pracowity jak mrówka Aziz Ibragimov. Slavia kilka razy nas kontruje, ale strzały Volešáka i Šenkeříka nie są zagrożeniem dla naszego kapitana stojącego między słupkami bohemackiej świątyni. “Ciśniemy” do ostatnich minut, ale pojedynek kończy się remisem. Czujemy niedosyt – można było urwać Slavii trzy punkty a nie dwa. Pamiętam jak dwa lata temu wygraliśmy z nimi 2:0. W Ďolíčku też wtedy zasiadł komplet widzów a obok mnie w młynie gospodarzy stał mój brat. Stare czasy…

Po meczu tradycyjna posiadówa w Cohibie. Wszyscy jesteśmy zadowoleni, choć z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że samymi tylko remisami pierwszoligowej egzystencji nie wywalczymy. Podział punktów z mistrzem kraju cieszy, ale jakby nie patrzeć, zawsze lepiej jeden mecz wygrać a drugi przegrać, niż dwa spotkania zremisować (stare japońskie przysłowie ;p).

Jeszcze się niespodziewamy, że tydzień później kolejny remis w kolejnym praskim derby zaboli nas jeszcze bardziej…

ala


Bohemians 1905 – SK Slavia Praha 1:1 (0:0)
69. Štohanzl – 63. Belaid (rzut karny)

Bohemka: Sňozík – Jindrišek, Cseh, Nikl, Rychlík – Janek (59. Dian), Štohanzl, Hrdlička, Róth (90. Zelenka) – Škoda, Hartig (54. Ibragimov). Trener: Pavel Hoftych.
Slavia:
Vaniak – Krajčík, Suchý, Hubáček, Hloušek – Vasilijevič (46. Belaid), Volešák, Ragued, Janda – Vlček (87.Grajciar), Šenkeřík (85. Naumov). Trener: Karel Jarolím.

Żółte kartki: Janek – Suchý
Sędziowała: Damková
Widzów: 7500 (komplet)

choreo_dolicek

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Słowniczek:
kozy ven – pokaż cycki (dosłownie cycki na wierzch)
ukaž píču – pokaż cipę
Cohiba – całkiem przyjemna knajpa w pobliżu stadionu
sídlo - siedziba
známých - znanych
Zlý časy – złe czasy
sešívaní – zeszywani (pseudonim piłkarzy i kibiców Slavii)

Wszystkie te wspaniałe, wielkie (w oryginale jeszcze większe!) fotki pochodzą ze strony www.fc-bohemians.cz. Ich autorem jest oficjalny fotograf Bohemians 1905 (a prywatnie mój sąsiad) Dimír Šťastný.

11 komentarzy do “Vrrršoooviiiceee!!!”

  1. [...] którzy tydzień wcześniej odgrywali główną rolę podczas “harców” przed i po vršovickim derby. Niektórzy nie mieli na sobie nawet żółtych kamizelek. Czy to normalne? Szkoda, że jedyny raz [...]

    Dodany przez: My Football Way | Pielgrzymka | 5 Grudzień, 2009, 17:31
  2. @rZeZniki

    “Kilka tygodni temu taka akcje zrobili kibice Falubazu na wyjazdowym spotkaniu derbowym w Gorzowie.”

    Aaa, rzeczywiście! Pamiętam jak wspominałeś o tym w Pradze…

    Dodany przez: krzychu81 | 23 Październik, 2009, 21:08
  3. “Kilka tygodni temu taka akcje zrobili kibice Falubazu na wyjazdowym spotkaniu derbowym w Gorzowie.”

    A kilka lat temu kibice Besiktasu

    Dodany przez: M | 22 Październik, 2009, 16:52
  4. >Pomysł bombowy! Nie pamiętam kiedy i czy w ogóle kiedykolwiek byłem na >meczu, na którym kibice rozciągnęli przez pomyłkę sektorówkę podrzuconą > im przez fanów rywala… :))

    Kilka tygodni temu taka akcje zrobili kibice Falubazu na wyjazdowym spotkaniu derbowym w Gorzowie.

    http://www.youtube.com/watch?v=zKxlgnpcqJ8&feature=related

    Dodany przez: rZeZniki | 22 Październik, 2009, 12:48
  5. A co do Ligi Mistrzów i kibicowania maluczkim, to wreszcie się doczekałem! :)

    Już zeszła kolejka przyniosła sensacyjne zwycięstwo FC Zurich w Mediolanie, ale teraz niespodziankami obrodziło. Wczoraj Rubin, Unirea, Dynamo i dzieln Debreceni, a dziś – tak jak chciałeś – Besiktas, choć ukradł tylko punkt a nie trzy, a poza tym Maccabi minimalnie przegrało w Turynie a APOEL nastraszył Porto.

    Najważniejsze jednak, że przegrały dwa z trzech zespołów, które nianawidzę: Real i Bayern!!! Otwieram piwo! :D

    Dodany przez: krzychu81 | 21 Październik, 2009, 22:45
  6. @JarekPL
    Hokejowej Slavii i ja kibicuję, choć musze przyznać, jeszcze ciagle mam problemy ze śledzeniem krążka… Śmiem nawet twierdzić, że polskie oko nie jest do tego przystosowane! :)

    Jak tylko będziesz następnym razem w Pradze, to daj znać.

    @M
    Jeśli chodzi o to podrzucone choreo, to siedziałem na derbach na trybunie przeciwległej do trybuny głównej. W ostatnim rzędzie na samej górze, na wysokości pola karnego, ale bliżej młyna gości niż gospodarzy… W pewnym momencie widzę, jak bodajże trzech kolesi w barwach Sralty spuszcza z góry na sektor zajmowany przez ACS (ale nie ten zakratowany, z “najwierniejszymi” kibicami, młynem, tylko sektor obok) dużą płachtę, którą ludzie poniżej – stojący tyłem do nich – rozwijają (ostatecznie głupki rozwnęli ją dwa razy!!! ;p).

    Trójka dowcipnisiów szybko się zmywa a na transparencie (patrz fotka podesłana przez Jarka) jest napis/grafika “Řepka je čurák” (”Řepka to pisior” – chodzi o Tomáša Řepkę, kapitana Sralty, wielkiego idola kibiców ACS, najbardziej chyba znienawidzonego gracza Gambrinus Ligi, oszołoma, ale z drugiej strony – muszę obiektywnie przyznać – jednego z najlepszych czeskich środkowych obrońców ostatnich lat) i napis “Ať žije Slávia”, czyli “Niech żyje Slavia”.

    Pomysł bombowy! Nie pamiętam kiedy i czy w ogóle kiedykolwiek byłem na meczu, na którym kibice rozciągnęli przez pomyłkę sektorówkę podrzuconą im przez fanów rywala… :))

    Dodany przez: krzychu81 | 21 Październik, 2009, 22:33
  7. Wielkie dzięki za odpowiedź :)
    Jak Krzychu ma coś do dodania to zachęcam.

    Ale przyszedłem tu teraz po to ino, co by powiedzieć, że życzenie Krzycha się zaczęło spełniać. Barca poległa z Rubinem u siebie, Rangers (choć cień to już tylko potęgi) dostali baty od Unirei, a Dynamo zatrzymało w Mediolanie Inter. Jeszcze jutro Besiktas i pasuje :)

    Dodany przez: M | 21 Październik, 2009, 00:31
  8. Do Krzychu 81
    Niestety pudlo:) Jestem z Poznania. Slavii (HCS, SKS) kibicuje od lat, jakby to powiedzieć, prywatnie :) Choć do Górnika W. zawsze czulem sporą symaptię, zarówno do pilkarskiego jak i koszykarskiego. Oj fajme drużyny to kiedyś byly.
    szkoda, że między nami (SLA-BOH) tak się posypalo, ale coż, ja tylko dojeżdżam, więc nie mi mieszać się do tych ukladów. Prywatnie, niezależnie od tego co się dzieje, dla mnie Bohemka jest drugim ulubonym klubem w CR!

    Do M
    Nie bylem na meczu, więc pewnie Krzychu ma lepsze informacje, ale z tego co wiem chlopaki ze Slavii, przebrani w rude barwy Sralty weszli na ich sektory z przygotowaną sektorówką i w pewnym momencie zaczeli ją rozwijać, u góry bylY barwy ACS więc spartani niczego nie podejrzewając zaczęli się cudnie bawić pod obraźliwym dla ich idola transparentem :)

    a tu male foto, nawet nie trzeba tlumaczyć
    http://slaviafoto.net/displayimage.php?album=162&pos=49

    CERVENO-BILA SILA!

    Dodany przez: JarekPL | 20 Październik, 2009, 17:54
  9. Nie chcę się wcinać między wódkę a zakąskę, ale Krzychu – czy mógłbyś coś o tej podrzuconej oprawie powiedzieć?

    Dodany przez: M | 20 Październik, 2009, 10:37
  10. @JarekPL

    Cześć,

    “Myślę że większość slavistów odcina się od tego bzdurnego ataku na Dolicek i ludzi przygotujących choreo jeśli do niego naprawdę doszlo.”

    Do tego ataku niestety naprawdę doszło. W czwartek wieczorem. Zresztą potwierdził to nawet Strasak u nas na forum.

    “wiesz coś bliżej na ten temat???”

    Podejrzewam, że tylko tyle, co i Ty. Tzn. jedynie to, co udało mi się przeczytać na naszym i waszym forum.

    “Jakoś tak bylem pewien, że jak Slavia wróci na Vrsovice to prędzej czy później mlodzi fani obydwu zespolów chwycą się za lby. ”

    To prawda. Sytuacja robiła się nieciekawa już dwa sezony temu. Ostatnie derby na Strahovie było tego najlepszym przykładem.

    “parę lat temu moglem zawitać na wasz Dolicek w bialo-czerwonych barwach, teraz poważnie bym się zastanowil.”

    Ja już drugi sezon nie ryzykuję i w niczym biało-zielonym do Edenu nie chodzę. Stare dobre czasy chyba już (bezpowrotnie?) minęły…

    “Zresztą te derby to nic, następne to był dopiero dramat , pewnie dobrze o tym wiesz.”

    Wiem, bo zasiadłem na trybunach. Futbol znowu mizerny (choć, jak w końcówce przycisnęliście, to Sraltani przez kilka minut nie potrafili wyjść z szesnastki), ale za to numer z podrzuconym choreo zajebisty! :) Pomysłodawcy i wykonawcy to dla mnie przekozacy!!! :))

    SMRK SPALTE!

    Pozdrawiam,
    K.

    P.S. Jesteś z Wałbrzycha, kibicujesz Górnikowi?

    Dodany przez: krzychu81 | 19 Październik, 2009, 20:17
  11. Witam, bardzo byłem ciekaw Twojej derbowej relacji prosto z obozu kangurów. Z tego co wiem to tym razem to my przegieliśmy. Myślę że większość slavistów odcina się od tego bzdurnego ataku na Dolicek i ludzi przygotujących choreo jeśli do niego naprawdę doszlo. (wiesz coś bliżej na ten temat???)
    Jakoś tak bylem pewien, że jak Slavia wróci na Vrsovice to prędzej czy później mlodzi fani obydwu zespolów chwycą się za lby. To było widać już na powrotach ze Strahova, niestety, grupki bohemaków (średnia 18 lat) atakujących 14 letnich Slavistów, i na odwrót zresztą. Ja tylko dojeżdżam na Slavię raz lub dwa razy do roku ,więc w stosunki dzielnicowe na Pradze 10 się nie mieszam, i trudno mi zabierać zdanie na ten temat, ale parę lat temu moglem zawitać na wasz Dolicek w bialo-czerwonych barwach, teraz poważnie bym się zastanowil. Szkoda :(
    A karny był i nie bluzgajcie na Daszkę tym razem,. Zresztą te derby to nic, następne to był dopiero dramat , pewnie dobrze o tym wiesz. SMRT SPARTE

    CERVENO-BILA SILA !!!

    Dodany przez: JarekPL | 17 Październik, 2009, 00:05

Dodaj komentarz

Subskrypcja via RSS

Nie wiesz o co biega? Zajrzyj tutaj!
...................................................................

Złote usta

"Zizou, jak na drugie imię ma Zidane."

Dariusz Szpakowski

Polecam




...................................................................

Pozdrawiam PZPN!


...................................................................

Najnowsze komentarze

Bohemka je jen jedna!


...................................................................

Partner bloga

...................................................................

Archiwum bloga

Popieram i walczę


...................................................................

Nie samą piłką żyję…