Do prkýnka! – jak zwykli czasem przeklnąć (ci kulturalniejsi) Czesi. Przez tę Ligę Mistrzów o mało nie zapomniałem o kolejnym odcinku „Na drugim froncie”! Sorry. Już piszę co tam się ciekawego działo podczas weekendu na zapleczu czeskiej ekstraklasy.
Już w czwartek grająca w kratkę Viktoria Žižkov niespodziewanie przywiozła trzy punkty ze Zlína, po zwycięstwie 1:0. W piątek natomiast doszło do kolejnej niespodzianki: Dukla Praga przegrała u siebie na Julisce wysoko (0:3) z Baníkiem Sokolov. Jak widać, jeśli nie strzela Dani Chigou (w tabeli strzelców dogonił go Pavel Karlík z Ústí) Dukla nie zdobywa bramek. Tymczasem w Jihlavie miejscowa Vysočina pokonała w najciekawszym meczu kolejki Karvinę aż 5:3 (bramki padały w pierwszych 30 i ostatnich 15 minutach). W sobotę pierwsze punkty w tym sezonie stracił lider z Ústí nad Labem, remisując 1:1 w Třincu, podczas gdy Most rozbił rezerwy Sparty Praga 4:0, po tym jak trzy z czterech bramek zdobyli cudzoziemcy. W meczu dwóch beniaminków Hlučín - Vlašim padł bezbramkowy remis. W niedzielę tradycji stało się za dość i ostatnie w tabeli Vítkovice znowu przegrały… Tym razem 0:1 w Hradci Králove. W ten weekend trzy potyczki pomiędzy sąsiadami z tabeli: Sokolov – Hradec, Vlašim – Karviná oraz Žižkov – Jihlava, na który zresztą osobiście się wybieram.




