polska_miniSłowa jednego z utworów Budki Suflera najlepiej chyba oddają moje odczucia po wczorajszym meczu naszej reprezentacji. W Chorzowie chłopcy Leo mieli się zrewanzować Iralndyczkom z północy za porażkę w Belfaście. Gdyby całe 90 minut grali tak, jak w końcówkach obu połów, dziś zapewne cieszylibyśmy się ze zwycięstwa. Tymczasem tego „widowiska” znowu momentami nie dało się oglądać. Brak pomysłu, brak szybkości, brak zaskoczenia. A najbardziej to chyba zawiódł mnie Kuba Błaszczykowski. Nie pamiętam, czy widziałem kiedyś słabszy mecz w jego wykonaniu… Zamiast trzech punktów mamy zaledwie punkcik. I tylko fanów w „Kotle czarownic” było mi żal. Teraz przed biało-czerwonymi same „mecze ostatniej szansy” (skąd my to znamy?!) Skład Polaków: Boruc – Golański, Dudka, Żewłakow, Krzynówek – Błaszczykowski, M. Lewandowski, Murawski (61. R. Lewandowski), Roger, Obraniak (46. Smolarek) – Brożek.