Tylko dwa z pięciu czeskich klubów awansowały do grupowej fazy Ligi Europy. Choć dla Czechów to mała tragedia, ja jestem zadowolony. Mnie jak najbardziej wystarczy, iż w nowych europejskich rozgrywkach wezmą udział jedynie oba praskie „S”. Oznacza to bowiem, że aby zobaczyć w akcji któryś ze znanych europejskich zespołów, wystarczy kilkunastominutowa podróż tramwajem…
Jak juz kiedyś pisałem, od trzech lat każde losowanie europejskich pucharów śledzę ze zwiększoną uwagą niż wcześniej. Odkąd mieszkam w Czechach każdy z rywali tutejszych drużyn to bowiem kolejna potencjalna „zdobycz” do mej kolekcji klubów, których zawodników i grę jak dotąd znałem jedynie z telewizji, prasy i Internetu, a teraz moge podziwiać z trybun.
Po sensacyjnym – z uwagi na wynik po pierwszym meczu – odpadnięciu Slovana Liberec z rumuńskim Dinamem Bukareszt, bardziej już spodziewanym braku awansu Teplic (na korzyśc Hapoelu Tel-Awiw) a przede wszystkim Sigmy Olomouc (bez szans z Evertonem), w grze pozostały jedynie praskie „Old Firm”.
Przed dzisiejszym losowaniem modliłem się, by Sparta lub Slavia dostała kogoś z dziesiątki Celtic Glasgow (bo Boruc i zielono-białe barwy, jak moja Bohemka), Sporting Lizona (bo zielono-białe barwy jak moja Bohemka), Villarreal lub Valencia (bo to silni i ciekawi przeciwnicy), rzymskie Lazio lub AS (bo to również silne, uznane firmy), Rapid Wiedeń (bo zielono-białe barwy, jak moja Bohemka), tureckie Galatasaray i Fenerbahce (ze względu na wspaniałych fanatycznych symaptyków) czy wreszcie ukraiński Szachtar Donieck (z uwagi na wielu ukraińskich i rosyjskich kumpli, którzy mu kibicują). Nie chciałem natomiast drużyn, które już w Pradze widziałem: Panathinaikosu, Ajaxu, HSV, Austrii Wiedeń a przede wszystkim Tiraspolu lub tej, którą… oglądałem zaledwie 18 godzin wcześniej, czyli angielskiego Evertonu.
Wczorajsze losowanie, dzięki internetowym stronam UEFA oglądaliśmy na żywo z kolegami z pracy, w ramach przerwy odcodziennych obowiązków. Każdy z nas miał inne życzenia, innych „faworytów”…

Para napastników Sparty Praga: młodziutki Czech Václav Kadlec (z lewej) oraz reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Bony Wilfried (po prawej) cieszy się ze zdobytego przez czarnoskórego gracza gola w rewanżowym spotkaniu ze słoweńskim NK Maribor (fot. MF Dnes)
I choć me modły wysłuchane zostały tylko w 1/10, to w sumie narzekać nie mogę. Obu praskim „S” będzie ciężko awansować do fazy pucharowej (zwanej również play-off, co jednak kojarzy mi się za bardzo z jankesowskimi ligami typu NBA i NHL, więc terminu tego używać nie będę). Mimo wszystko nieco łatwiejsze zadanie zdaje się mieć Sparta. W jej grupie jasnym faworytem jest PSV Eindhoven. Wydaje się, że Prażanie, rumuńska Cluj oraz duński FC Kobenhavn (w jego barwach występują czescy kadrowicze Pospěch i Sionko) będą walczyć o drugie miejsce. „Na pierwszy rzut oka grupa wygląda dobrze, ale żaden z przeciwników z pewnością nie należy do łatwych. Jednak jeśli będziemy grać tak, jak w Mariborze, albo u siebie z Panathinaikosem, z pewnością jesteśmy w stanie awanbsować dalej” – stwierdził bramkarz Sparty i reprezentacji Czech Jaromír Blažek.
Slavia dostała cięższych, ale jednocześnie bardziej atrakcyjnych przeciwników, z futbolowego trójkąta Hiszpania – Francja – Włochy. Przede wszystkim wizyta słynnej Valencii z Davidem Villą w składzie, gwarantuje wsyprzedany stadion Eden (kibice „Zeszywanych” to zresztą właśnie zespół z Costa del Azahar wskazali w ankiecie na internetowej stronie klubu, jako „wymarzonego przeciwnika”). Ja jednak równie bardzo cieszę się, że po raz pierwszy zobaczę na boisku świeżo upieczonego reprezentanta Polski – Ludovica Ludwika Obraniaka. Zamierzam się bowiem wybrać na wszystkie mecze Slavii. Letną, gdzie swe pojedynki rozgrywa Sparta odwiedzę jedynie podczas potyczki z klubem z miasta Philipsa. „Faworytami z pewnością nie jesteśmy, ale spotkań z klubami z czołowych lig europejskich już nie mogę się doczekać. Jest to dla nas ogromne wyzwanie i chcemy powalczyć o awans” – to optymistyczny (i buńczuczny) komentarz do losowania trenera Slavii Karla Jarolíma.

Skromna grupa kibiców Slavii Praga, podczas czwartkowego wyjazdu do Belgradu, na rewanżowy mecz z Crveną Zvezdą (fot. slavia.cz).
Tymczasem kluby, o których przed losowaniem prosiłem „piłkarskiego Boga”, spotkają się w grupie C. 16 lu 17 grudnia na wiedeńskim Praterze Rapid podejmować będzie Celtic Glasgow. Już teraz kusi mnie, by to zielono-białe – jak moja Bohemka (zboczenie!) – derby oglądnąć na żywo z trybun największego austriackiego stadionu. Do Wiednia mam jedynie 4-5 godzin jazdy…
Natomiast gdyby ktoś z Was miał ochotę zobaczyć, któreś ze spotkań Slavii lub Sparty na własnym boisku (w Polsce jest sporo fanów Valencii czy PSV Eindhoven a znajdą się i sympatycy Lille bądź Genui) i potrzebował pomocy ze zdobyciem biletów, to proszę o kontakt. Mam znajomości i „dojścia”, sektoru dla gości nie obiecuję, ale zobaczę co da się zrobić. :) Chętnię też pomogę/doradzę w sprawach „logistycznych” (transport, ewentualne noclegi, dobre a tanie knajpy itd.).
Terminarz grupy B:
I. kolejka – 17 września (19:00)
Lille OSC – Valencia CF
Genoa CFC 1893 – SK Slavia Praha
II. kolejka – 1 października (21:05)
SK SLAVIA PRAHA – Lille OSC
Valencia CF – Genoa CFC 1893
III. kolejka – 22 października (21:05)
Valencia CF – SK Slavia Praha
Lille OSC – Genoa CFC 1893
IV. kolejka – 5 listopada (19:00)
SK SLAVIA PRAHA – Valencia CF
Genoa CFC 1893 – Lille OSC
V. kolejka – 2-3 grudnia (21:05)
Valencia CF – Lille OSC
SK SLAVIA PRAHA – Genoa CFC 1893
VI. kolejka – 16-17 grudnia (19:00)
Lille OSC – SK Slavia Praha
Genoa CFC 1893 – Valencia CF
Szanse na awans wg Krzycha:
Valencia – 50%
Genoa – 25%
Lille – 15%
Slavia – 10%
Terminarz grupy K
I. kolejka – 17 września (21:05)
AC SPARTA PRAHA – PSV Eindhoven
CFR Cluj – FC Kobenhavn
II. kolejka – 1 października (19:00)
FC Kobenhavn – AC Sparta Praga
PSV Eindhoven – CFR Cluj
III. kolejka – 22 października (19:00)
PSV Eindhoven – FC Kobenhavn
AC SPARTA PRAHA – CFR Cluj
IV. kolejka – 5 listopada (21:05)
FC Kobenhavn – PSV Eindhoven
CFR Cluj – AC Sparta Praga
V. kolejka – 2-3 grudnia (19:00)
PSV Eindhoven – AC Sparta Praga
FC Kobenhavn – CFR Cluj
VI. kolejka – 16-17 grudnia (21:05)
AC SPARTA PRAHA – FC Kobenhavn
CFR Cluj – PSV Eindhoven
Szanse na awans wg Krzycha:
PSV Eindhoven – 40%
FC Kobenhavn – 20%
Sparta Praha – 20&
CFR Cluj – 20%




