MyFootballWay.com sponsorem Nysy!Panie i panowie, chłopcy i dziewczęta, bracia i siostry. Nadeszła wielkopomna chwila. Dla mnie, a przede wszystkim dla tego bloga. MyFootballWay.com został oto oficjalnym sponsorem czwartoligowej Nysy Kłodzko! Choć jego nazwa nie trafi jeszcze na koszulki piłkarzy, to i tak myślę, że jest to ewenement na skalę polskiej, a kto wie, może i światowej blogosfery!

Z pomysłem wejścia w szeregi dobrodziejów kłodzkiej piłki nosiłem się już od dawna. Teraz, trochę ponad miesiąc od startu mego piłkarskiego bloga, wydawał się być ku temu idealny moment. Połączyłem bowiem „przyjemne z pożytecznym”. Z jednej strony wspomogę klub z mego rodzinnego miasta, za który trzymam kciuki od niepamiętnych już  czasów, a z drugiej mam szansę rozreklamować swoja skromną blogową twórczość…

Umowa między mną mym blogiem a klubem MKS Nysa Kłodzko sporządzona została na rok (z opcją przedłużenia o kolejnych 12 miesięcy), czyli będę wspomagał beniaminka IV. ligi przynajmniej przez cały, zaczynający się już w sobotę sezon 2009/2010. Wspomagałem jako kibic, wspomagałem jako pismak, wspomagałem jako spiker, teraz wspomogę jako sponsor…

Od dziś adres mego bloga pojawi się nie tylko na oficjalnej stronie internetowej klubu, ale zostanie umieszczony także pod tekstem relacjonującym mecze drużyn Nysy Kłodzko w gazecie lokalnej Gazeta Prowincjonalna Ziemi Kłodzkiej „Brama”, będzie widnieć na biuletynach sportowych i plakatach meczowych oraz będzie kilkukrotnie wyczytywany podczas każdego meczu Nysy na własnym boisku. A w przyszłości być może będę miał również swój banner reklamowy na płycie boiska…

Ten krok jest jednym z elementów kampanii „Support Your Local Football Team”, z którą już wkrótcę chcę wystartować na łamach MFW.com. Jej celem ma być promowanie amatorskiego futbolu w małych miejscowościach i przyciagnięcie ludzi na boiska klubów niższych klas rozgrywkowych. Dzieciaki w Polsce kibicują teraz Barcelonie, Chelsea, Manchesterowi United, Realowi Madryt, Milanowi czy Wiśle Kraków… Jednym zdaniem wielkim i sławnym klubom, które znają z ekranu telewizora. Często zapominają, a nawet nie wiedzą, że w ich miasteczku też jest klub piłkarski. I choć gra na znacznie gorszym obiekcie, choć prezentuje nieporównywalnie słabszy poziom futbolu, to jednak i na jego meczach są wielkie emocje, padają piękne bramki, nie brakuje walki i cudownych interwencji bramkarzy… Lokalny futbolowy patriotyzm – to jest to, co chcę szerzyć i krzewić! :)

Ponadto, podpisując umowę sponsorską, ja – normalny kibic, zwykły szary człowiek, autor niewielkiego bloga, chciałem też w pewien sposób „zmobilizowac” znacznie bardziej znane, a przede wszystkim zamożniejsze niż ja osoby (lokalnych biznesmenów, właścicieli firm, sympatyków kłodzkiej piłki) do finansowego wspomagania Nysy Kłodzko. Jeśli mogę ja, możecie i Wy!

Kończąc, skorzystam z okazji i raz jeszcze życzyć będę piłkarzom trenera Pawła Adamczyka sukcesów na czwartoligowych boiskach a symaptykom kłodzkiego klubu wielu emocji na trybunach!