Dwie osoby na Gadu-Gadu pytały, dlaczego nie napisałem nic na temat występów polskich klubów w europejskich pucharach? Odpowiedź jest prosta. Jak pewnie zauważyliście, staram się nie pisać o tym, o czym piszą inni… O klęsce Wisły, wysokim zwycięstwie Polonii i wygranej Legii w Gruzji można było przeczytać wszędzie. Mnie szkoda więc już było szczerbić klawiatury! W ogóle, jak na to wszystko patrzę, chyba nie często będę pisał o piłce w tym naszym kurwidołku. To co się w Polsce wyprawia od dawna powodowało u mnie odruchy wymiotne. Teraz jednak naprawdę sięgamy dna. Wczoraj przeczytałem świetny tekst na ten temat. Polska piłka skopana w pigułce – taki przewodnik dla cudzoziemców lub ściąga dla maturzystów. Autorem jest niejaki klopin. Polecam i Wam! A korzystając z okazji, moja favorite song: „PeZetPeeN, PeZetPeeN, je-bać, je-bać PeZetPeeN!”. Miłej soboty.




