Kolejne wersje komputerowych gier FIFA, This is Football, czy Pro Evolution Soccer i inne tego typu obdarzone super grafiką cudeńka, podniecają teraz młodych szczawików na całym świecie. Dwadzieścia lat temu o takich zaawansowanych symulacjach futbolu mogliśmy tylko pomarzyć. Byłem wtedy szczęśliwym posiadaczem komputera marki Commodore 64 i najlepszej dostępnej wówczas gry piłkarskiej – Microprose Soccer!
Microprose Soccer to gra zręcznościowa stworzona przez firmę Microprose w 1988 a wydana w 1989 roku. Nad wersją dla Commodore 64 pracowała firma Sensible Software, tak, tak, ta sama, która potem stworzyła kultową grę Sensible World of Soccer, o której napiszę z pewnością w jednej z kolejnych odsłon serii „Futbol i gry”! Można zatem powiedzieć, że Microprose Soccer był protoplastą SWOSa…

Angole, zaraz normalnie zrobimy wam "Meeeksyyyk"!!!
MS już na samym początku dawała nam możliwość wyboru pomiędzy futbolem 11-osobowym, czyli tradycyjną wersją rozgrywaną na dużych trawiastych boiskach i dziwnym halowym 6-osobowym soccerem (Amerykanie zawsze gówno niewiele o prawdziwej piłce wiedzieli!), całkiem popularnym w latach 80-tych w USA, a będącym czymś pomiędzy dzisiejszym futsalem a niemiecki turniejami w piłce halowej na boiskach otoczonych bandami.
Grać było można albo z komputerem, albo z drugim graczem. Niezbędnym warunkiem w tym drugim wypadku było posiadanie dwóch joysticków (można było też grać na klawiaturze, ale w związku z ilością wykorzystywanych klawiszy była to istnaa mordęga). Szybkie naciśnięcie przycisku „fire” to podanie. Gdy przytrzymało się go dłużej piłka leciała wysoko nad głowami zawodników. Ruch joysticka do przodu i naciśnięcie „fire” to zkolei strzał. Ta sama kombinacja, tyle że z ruchem josticka do tyłu to natomiast uderzenie przewrotką (yeah!).
Mieliśmy do wyboru zarówno mecze towarzyskie (w tym opcja challenge – z każdym meczem za przeciwników dostajemy co raz to silniejsze ekipy), jak i potyczki ligowe (z tego co pamiętam, można było stworzyć własne rozgrywki, w których mogło wziąć udział nawet 16 graczy!) oraz – największa frajda! – rozegranie turnieju o mistrzostwo świata (24 drużyny w 6 grupach plus faza pucharowa). Dostępnych było kilkadziesiąt reprezentacji z całego globu, w tym i Polska.
Microprose Soccer: World Cup
Microprose Soccer: Polska – Brazylia (nie wiem dlaczego bez dźwięku)
Microprose Soccer: Indoor, czyli American Style
Na zmagania na boisku gracz patrzył z góry – z lotu ptaka. Świetnie, w porównaniu do innych gier, zrobione powtórki (w ogóle replaye to rzadkość w tamtym czasie!), padający deszcz, wślizgi (gdy padało zawodnicy często po wślizgu „kręcili bączki” lub jechali na tyłku przez pół boiska ;d) i faule, a także „podkręcanie” kopniętej piłki (banana shots) oraz zawsze lepiąca się do nogi futbolówka, to to, co najbardziej mi się podobało. :)
Dużą zaletą gry było w miarę realistyczne odzwierciedlenie siły poszczególnych zespołów. Takim Omanem (najsłabsza drużyna w grze) czy Kanadą niemal nie dało się pokonać Brazylii czy… Zachodnich Niemiec (owszem, owszem – West Germany, takie to były czasy). Grając tymi reprezentacjami można było z kolei wygrać ze wszystkimi!

Z lewej menu główne gry a z prawej sytuacja w tabelach MŚ (za zwycięstwo przyznawano wówczas 2 punkty). Biało-czerwoni przędą słabiutko...
Mecze były króciutkie (domyślnie tylko 2×60 sekund, ale można było w ustawieniach wydłużyć czas rozgrywki do 12 minut), ale i tak dosyć często padało sporo bramek. Bardziej niż krótkie spotkania przeszkadzał mi jednak brak rzutów karnych. Nie było też sędziego rozdającego kartek a nawet… przedmeczowych składów.
Tak czy inaczej Microprose Soccer to doskonała, wciągająca, dynamiczna gra, która pod względem „grywalności” przebijała według mnie wszystkie ówczesne programy tego typu. Była to najlepsza i najbardziej realna „symulacja” piłkarska (jeśli w ogóle jakąkolwiek grę na C64 można nazwać symulacją), w jaką w życiu na Commodore 64 widziałem! Jakże daleka od współczesnych cudownych gier piłkarskich z jeszcze cudowniejszą grafiką. Aż się łezka w oku kręci…
Na szczęście teraz dzięki specjalnym emulatorom C64 można przypomnieć sobie stare dobre czasy i pograć w Microprose Soccer na naszych PeCetach czy laptopach. Skorzystacie z tej możliwości? Ja z pewnością!





3 komentarze
krzychu81
sie 9, 2009
@Michał
Sensible World of Soccer poświęcony będzie jedna z kolejnych części tej serii. Dziękuję za pochwałę, zapraszam częściej i również pozdrawiam!
@Romus87
Ten rozgrywający z prawdziwego zdarzenia, o którym piszesz to kto? Diego?
Michał
sie 7, 2009
Ja zawsze grałem w SWOSA ;) to była super gra ;]
super blog będe tu wpadał częściej
pozdrawiam admina
romus87
lip 26, 2009
Też w to pocinałem na C64 :D. Zawsze zastanawiało mnie czemu nie ma tam spalonych, teraz już wiem że gra powstała przed wprowadzeniem spalonego (1990 o ile dobrze pamiętam :D) w takim stanie jak go znamy obecnie. Gra z pewnością kultowa. Obecnie czekam na PES 2010, mam nadzieję że nadal będzie silnik z 06 a nie ten dziwaczny z 07 i 08. W końcu mój ukochany Juventus będzie miał rozgrywającego którym będę niszczył wszystkich, czego mi bardzo brakowało w dwóch poprzednich edycjach.