Kolumbijski piłkarz Atlético Júnior de Barranquilla, niejaki Javier Flórez zastrzelił wczoraj kibica swojego klubu, 27-letniego elektryka Israela Castillo, za to (ponoć), że ten wyśmiewał się z jego formy i rezultatów, jakie osiągnęło Atlético w zakończonym sezonie (chodziło zwłaszcza o zeszłotygodniową porażkę 1:3 z Once Caldas, która kosztowała klub Flóreza tytuł mistrzowski). Flórez przez kilka godzin ukrywał się przed policją, by ostatecznie oddać się w jej ręce. To nie pierwsza tego typu “różnica zdań” na linii piłkarz – kibic w Kolumbii (patrz przypadek Andresa Escobara). Jakie szczęście, że Polska, to kraj o troszkę bardziej cywylizowany w tych kwestiach niż Kolumbia, i że żaden z graczy Górnika Zabrze nie miał przy sobie broni w czasie pamiętnej “koszulkowej afery” podczas jednego z treningów. W tym wypadku ofiar mogłoby być bowiem znacznie więcej…
















Brak komentarzy do “Flórez, Escobar i piłkarze Górnika”