<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Mecze, których nigdy nie zapomnę: Argentyna &#8211; Kamerun (MŚ Italia 1990)</title>
	<atom:link href="http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/</link>
	<description>Against Modern Football &#124; Krzycha bardzo subiektywne spojrzenie na futbol</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 19:56:08 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=</generator>
	<item>
		<title>Autor: krzychu81</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/#comment-4211</link>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Jul 2011 17:59:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=320#comment-4211</guid>
		<description>@Felo 

Witam,

tak jak napisałem na samym wstępie powyższego tekstu, i dla mnie Italia &#039;90 była pierwszym Mundialem. :) Turniej rzeczywiście nie należał do najciekawszych. Cztery lata wcześniej, a zwłaszcza cztery lata później więcej się działo... A co do Maradony, to pozwól że zacytuję fragment utowu &quot;Dzieciństwo&quot; warszawskiego rapera Eldo:

&quot;Jeśli żyłeś wtedy i widziałeś go w akcji,
To Maradona, nie Pele jest dla ciebie królem piłkarzy...&quot;

Pozdrawiam,
Krzychu</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Felo </p>
<p>Witam,</p>
<p>tak jak napisałem na samym wstępie powyższego tekstu, i dla mnie Italia &#8217;90 była pierwszym Mundialem. :) Turniej rzeczywiście nie należał do najciekawszych. Cztery lata wcześniej, a zwłaszcza cztery lata później więcej się działo&#8230; A co do Maradony, to pozwól że zacytuję fragment utowu &#8222;Dzieciństwo&#8221; warszawskiego rapera Eldo:</p>
<p>&#8222;Jeśli żyłeś wtedy i widziałeś go w akcji,<br />
To Maradona, nie Pele jest dla ciebie królem piłkarzy&#8230;&#8221;</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Krzychu</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Felo</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/#comment-4198</link>
		<dc:creator>Felo</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Jul 2011 23:46:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=320#comment-4198</guid>
		<description>Jestem z rocznika 1980 i mundial Italia&#039;90 był pierwszym, który oglądałem i kumałem(w przeciwieństwie do Mexico&#039;86). Cała jego otoczka (zwłaszcza hymn, który mam na telefonie jako dzwonek) była czymś niezwykłym, choć sam turniej jak się wydaje do wielkich nie należał. Do dziś jednak z utęsknieniem wspominam czasy młodości, gdy brylował Maradona (najlepszy piłkarz lat 80 i 1 połowy 90, a być może wszechczasów). Pewnie dlatego zafascynowała mnie Argentyna z Maradoną, Burruchagą, Goycocheą, Caniggią, Batistą, Ruggerim w składzie. Choć nie grali wielkiej piłki, to jednak doszli do finału</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem z rocznika 1980 i mundial Italia&#8217;90 był pierwszym, który oglądałem i kumałem(w przeciwieństwie do Mexico&#8217;86). Cała jego otoczka (zwłaszcza hymn, który mam na telefonie jako dzwonek) była czymś niezwykłym, choć sam turniej jak się wydaje do wielkich nie należał. Do dziś jednak z utęsknieniem wspominam czasy młodości, gdy brylował Maradona (najlepszy piłkarz lat 80 i 1 połowy 90, a być może wszechczasów). Pewnie dlatego zafascynowała mnie Argentyna z Maradoną, Burruchagą, Goycocheą, Caniggią, Batistą, Ruggerim w składzie. Choć nie grali wielkiej piłki, to jednak doszli do finału</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: My Football Way &#124; Mecze, których nigdy nie zapomnę: Niemcy &#8211; Bułgaria (World Cup USA 1994)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/#comment-898</link>
		<dc:creator>My Football Way &#124; Mecze, których nigdy nie zapomnę: Niemcy &#8211; Bułgaria (World Cup USA 1994)</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Jul 2010 23:07:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=320#comment-898</guid>
		<description>[...] mój czwarty tekst z serii &#8220;Pamiętne mecze&#8221;. Wcześniejsze poświęciłem spotkaniom Argentyny z Kamerunem (MŚ 1990), AS Monaco z Deportivo La Coruña (Liga Mistrzów 2003/2004) oraz ligowej potyczce [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] mój czwarty tekst z serii &#8220;Pamiętne mecze&#8221;. Wcześniejsze poświęciłem spotkaniom Argentyny z Kamerunem (MŚ 1990), AS Monaco z Deportivo La Coruña (Liga Mistrzów 2003/2004) oraz ligowej potyczce [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: My Football Way &#124; Nadszedł 11 czerwca 2010!</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/#comment-807</link>
		<dc:creator>My Football Way &#124; Nadszedł 11 czerwca 2010!</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2010 12:20:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=320#comment-807</guid>
		<description>[...] Nie na długo jednak, bo futbol wtedy najzwyczajniej mnie nudził. Mój pierwszy mundial, mój pierwszy mecz, jaki oglądnąłem od początku do końca, mój pierwszy zachwyt nad tą dyscypliną sportu przyniosła więc dopiero Italia [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Nie na długo jednak, bo futbol wtedy najzwyczajniej mnie nudził. Mój pierwszy mundial, mój pierwszy mecz, jaki oglądnąłem od początku do końca, mój pierwszy zachwyt nad tą dyscypliną sportu przyniosła więc dopiero Italia [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: My Football Way &#124; Mecze, których nigdy nie zapomnę: AS Monaco – Deportivo La Coruña (Liga Mistrzów 2003/2004)</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/#comment-89</link>
		<dc:creator>My Football Way &#124; Mecze, których nigdy nie zapomnę: AS Monaco – Deportivo La Coruña (Liga Mistrzów 2003/2004)</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2009 19:22:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=320#comment-89</guid>
		<description>[...] wróciłem pamięcią do roku 1990 i inauguracyjnego spotkania Mundialu we Włoszech, czyli pojedynku Argentyna -- Kamerun. Dziś, w kolejnej odsłonie tej serii, przeniesiemy się o 13 lat do przodu w czasie i o 300 km na [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] wróciłem pamięcią do roku 1990 i inauguracyjnego spotkania Mundialu we Włoszech, czyli pojedynku Argentyna &#8212; Kamerun. Dziś, w kolejnej odsłonie tej serii, przeniesiemy się o 13 lat do przodu w czasie i o 300 km na [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: SKS</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/#comment-53</link>
		<dc:creator>SKS</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Aug 2009 07:57:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=320#comment-53</guid>
		<description>I want Czech or English translation :o)) !!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I want Czech or English translation :o)) !!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: krzychu81</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/#comment-17</link>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Jul 2009 17:00:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=320#comment-17</guid>
		<description>@ASS
Ja z kolei prócz opisanego meczu będę miał na długo w pamięci Aldo Serenę i spotkanie Włochów z Urugwajem w 1/8 finału (po raz pierwszy rodzice pozwolili mi wówczas oglądnąć do końca mecz, który rozgrywany był wieczorową porą...).

Dziękuję za pochwałę :) Pozdrawiam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ASS<br />
Ja z kolei prócz opisanego meczu będę miał na długo w pamięci Aldo Serenę i spotkanie Włochów z Urugwajem w 1/8 finału (po raz pierwszy rodzice pozwolili mi wówczas oglądnąć do końca mecz, który rozgrywany był wieczorową porą&#8230;).</p>
<p>Dziękuję za pochwałę :) Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kapitan Klos &#124; My Football Way</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/#comment-15</link>
		<dc:creator>Kapitan Klos &#124; My Football Way</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Jul 2009 21:42:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=320#comment-15</guid>
		<description>[...] od tego, o czym już wspominałem opisując pamiętny pojedynek Argentyny i Kamerunu na MŚ we Włoszech. Mym pierwszym bramkarskim idolem był argentyński specjalista od bronienia rzutów karnych -- [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] od tego, o czym już wspominałem opisując pamiętny pojedynek Argentyny i Kamerunu na MŚ we Włoszech. Mym pierwszym bramkarskim idolem był argentyński specjalista od bronienia rzutów karnych &#8212; [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ass</title>
		<link>http://www.myfootballway.com/2009/07/01/niezapomniane-mecze-argentyna-kamerun-ms-italia-90/#comment-14</link>
		<dc:creator>ass</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Jul 2009 20:31:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.myfootballway.com/?p=320#comment-14</guid>
		<description>Tak się składa, że dla mnie również był to pierwszy oglądnięty Mundial. Również utkwiło mi spotkanie Kamerunu, ale bardziej to z Anglikami. Po meczu nie mogłem dojść do siebie. 

Również ogromne wrażenie zrobił na mnie półfinał Italia vs Argentyna. Jakoś wówczas Włochów nie cierpiałem i ogromną satysfakcję zrobili mi Albicelestes. To było coś ekstra, gdy wygwizdywany Diego perfekcyjnie wykorzystał karnego.

PS. Bardzo fajny blog</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak się składa, że dla mnie również był to pierwszy oglądnięty Mundial. Również utkwiło mi spotkanie Kamerunu, ale bardziej to z Anglikami. Po meczu nie mogłem dojść do siebie. </p>
<p>Również ogromne wrażenie zrobił na mnie półfinał Italia vs Argentyna. Jakoś wówczas Włochów nie cierpiałem i ogromną satysfakcję zrobili mi Albicelestes. To było coś ekstra, gdy wygwizdywany Diego perfekcyjnie wykorzystał karnego.</p>
<p>PS. Bardzo fajny blog</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

